
zapowiadają kolejne protesty. Fot. Kamil Krukiewicz
Pewien inwestor chce w Przemyślu otworzyć asfalciarnię. Problem w tym, że nie chcą jej ludzie mieszkający w pobliżu. Prezydent Przemyśla, Wojciech Bakun, nie wydał zgody na budowę asfalciarni, ale jego decyzję uchyliła wojewoda podkarpacka, Ewa Leniart. – Nie chcemy tu asfalciarni i będziemy protestować – zapowiadają ludzie.- Niech pani wojewoda postawi sobie takie coś pod domem w Dylągówce – dodają.
Inwestor zainteresowany budową asfalciarni jest właścicielem działki w przemyskiej strefie ekonomicznej i właśnie tam chciałby usytuować kontrowersyjny obiekt. Przedstawił decyzję środowiskową, która stwierdza, że obiekt nie będzie oddziaływał na sąsiednie obiekty. Trudno w coś takiego uwierzyć tym bardziej, że do miejsca usytuowania inwestycji dowożony będzie przecież surowiec, a następnie wywożony zeń gotowy produkt. To oznacza m.in. wożenie gorącego asfaltu po mieście. A żeby było zabawniej, w całkiem niedalekiej odległości od planowanej asfalciarni znajduje się osiedle, budowane jest następne, a w planach jest jeszcze kolejne. W pobliżu są też wyższa uczelnia wraz z campusem, a także przedszkole. Rzec można, wprost idealne miejsce na produkcję asfaltu. Dlatego też, gdy zainteresowani dowiedzieli się o planach inwestora, zaczęli protestować.
Prezydent Przemyśla, Wojciech Bakun, do którego inwestor zwrócił się o pozwolenie na budowę asfalciarni, po analizie przedstawionych przez niego kolejnych dokumentów postanowił nie wydawać zgody na tę inwestycję. Wtedy inwestor odwołał się do wojewody podkarpackiego. Niedawno opublikowana została decyzja wojewody Ewy Leniart w tej sprawie. Pani wojewoda uchyliła odmowę W. Bakuna na budowę asfalciarni. Umotywowała to tym, jak czytamy w uzasadnieniu, że odmowna decyzja prezydenta Przemyśla „została wydana z naruszeniem licznych przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego, jak również bez dokładnego określenia stanu faktycznego sprawy i w oparciu o niekompletny materiał dowodowy”.
– Ze swej strony zrobiliśmy wszystko i dołożyliśmy wszelkich starań, by zbadać faktyczny wpływ planowanej asflalciarni na bezpieczeństwo, zdrowie i komfort życia sąsiedztwa planowanej inwestycji – wyjaśnia nam W. Bakun. – Wydaliśmy decyzję zgodną z naszymi ustaleniami w tej sprawie – podkreślił.- Pani wojewoda wydała decyzję zastępczą, która jest wprost zgodą na budowę . Nie możemy już w tej sprawie nic zrobić, bo nie jesteśmy stroną – dodał prezydent Przemyśla. Okoliczni mieszkańcy, którzy już wcześniej protestowali przeciwko planom budowy asfalciarni, zapowiadają, że nie zamierzają się poddawać, a na wojewodę są po prostu wściekli. – Pani Ewa Leniart tak dużo mówi o ekologii jako kandydatka na prezydenta Rzeszowa, a nam w Przemyślu chce pod nosami smrodliwą fabrykę fundować? – pytają z sarkazmem.
– Niech sobie pod domem w Dylągówce coś takiego postawi – zachęcają ironicznie. – Sięgniemy po wszystkie legalne formy protestu, żeby nie dopuścić do budowy asfalciarni, na którą tak niefrasobliwie zgodziła się pani wojewoda – dodają już poważnie.
Monika Kamińska



One Response to "Wojewoda zignorowała protesty mieszkańców"