Co robi Magda Gessler w Rzeszowie?

Fot. Mateusz Skwarczek/Agencja Gazeta

Kobieta wulkan, gwiazda i osobowość TVN, wielki autorytet kulinarny w Polsce, trzecia kobieca marka w kraju wg „Forbesa”…
Już w ten piątek (18.06.), odwiedzi Rzeszów. Spotkamy ją między 16 a 17 w jednej z księgarni w galerii handlowej w centrum miasta. Będzie promować autobiografię „Magda” stworzoną we współpracy z Dominikiem Linowskim. Specjalnie dla Super Nowości zdradziła kulisy jej powstania.

– Widząc Panią w telewizji można pomyśleć, że życie Magdy Gessler to bajka…
– Odniosłam sukces, jestem kobietą szczęśliwą, spełnioną. Ale to, że znalazłam się tutaj w takim a nie innym miejscu życia, to nie był prezent od losu. Jestem osobą, która walczy, która w każdej sytuacji jest pozytywna. Osobą, która wie, że trzeba żyć dalej, iść do przodu, nie rozpamiętywać bólu.

– Bólu młodej kobiety po stracie wyczekiwanej córki i śmierci ukochanego męża – odsłania pani po raz pierwszy bardzo traumatyczne fragmenty życia. To musiało być trudne?
– Nie. Bez Dominika Linowskiego, współautora mojej książki, nie byłoby to możłiwe. Gdyby nie on, nie zdobyłabym się na taką szczerą spowiedź, nie potrafiłabym opowiedzieć o tym tak prawdziwie. On był „papierkiem lakmusowym”, który wyciągnął dawne emocje, łącznikiem pomiędzy mną a moją przeszłością. Urodzilismy się tego samego dnia i może dzięki temu jesteśmy obdarzeni podobną skalą wrażliwości. Dlatego mogłam obdarzyć go oddaniem i zaufaniem. On to wyczuł i zrozumiał. Razem z nim moje życie przekształciliśmy w piękną autobiografię. Bez jego wyczucia i empatii ta książka nigdy by nie powstała.

– Chciała Pani swoją historią dodać innym sił do walki?
– Kocham ludzi i staram się im pomagać. Tak jest od zawsze i tak mogło pozostać. Jednak Dominik był dla mnie motywatorem, żeby uwolnić przeszłość i przejść niezłą terapię. Zazwyczaj prawda jest bolesna, dlatego ludzie kręcą, kadzą, wymyślają różne fabuły. A ja uważam, że prawda niewygładzona, ale taka gorzka, też jest potrzebna. Nie można stać tylko w świetle. Trzeba odsłonić i to co boli, być wobec siebie szczerym, a nawet okrutnym. Nie wolno się bać. Dzięki temu ludzie mogą zrozumieć, że sukces przychodzi, bo się walczy, bo jest się konsekwentnym. Trzeba lubić ludzi, trzeba kochać. Miłość jest najważniejsza.

– A propos miłości… Wielu czytelników liczy na damsko-męskie opowieści.
– Jest kilku mężczyzn, dla mnie ważnych, którzy naznaczyli moje życie i wpłynęli na to, na co mam apetyt i czego tak naprawdę oczekuję od życia i mężczyzn.

– A czego oczekuje Pani od mężczyzn?
– Prawdziwej miłości, prawdziwego pragnienia, po prostu prawdy.

– Trudno to dzisiaj znaleźć?
– Nie (śmiech), ja nie narzekam.

– A dlaczego akurat w Rzeszowie chce Pani promować swoją ksiażkę?
– Bo mam tu wielu przyjaciół. Podoba mi się to miasto i ludzie. Kocham Rzeszów.

Rozmawiała Beata Sander

6 Responses to "Co robi Magda Gessler w Rzeszowie?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.