Koniec marzeń

Zdjęcie ilustracyjne. Fot . Kuba Atys / Agencja Gazeta

Biało-czerwoni przegrali ze Szwecją i pożegnali się z EURO. Bilans reprezentacji Polski na mistrzostwach Europy to remis i dwie porażki. Nie tak to miało wyglądać, a sam Robert Lewandowski meczu nie wygra to nie koszykówka.

W meczu o wszystko ze Szwecją rywale w pierwszej połowie ie zagrozili naszej bramce w żaden sposób oprócz tego, który im podarowaliśmy, a oni z tego skorzystali. Poza tym stali i wyluzowani czekali co zrobimy. Ale że niewiele zrobiliśmy, to na niewiele się doczekali. Prowadzenie rywalom dał Forsberg. Fatalne zachowanie naszych obrońców, którzy całkowicie stracili orientację – Bednarek nie zdołał zablokować Forsberga, który posłał piłkę w długi róg. Za chwilę mogło być 0-2 ale Bereszyński w ostatniej chwili zablokował dogranie Isaka do Quaisona. Biało-czerwoni w 14 min mieli świetną sytuację na doprowadzenie do remisu. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Lewandowski z bliska dwukrotnie trafia główką w poprzeczkę. Polacy jeszcze próbowali wbić piłkę, która turlała się przed linią bramkową, ale nie wpadła. Przed przerwą mimo optymalnej przewagi naszego zespołu nic z tego nie wynikało. W drugiej połowie nadal biało-czerwoni atakowali, ale brakowało skuteczności, albo na przeszkodzie stawał bramkarz Szwedów. Rywali ograniczali się do gry z kontry i po jednej z nich Forsberg podwyższył wynik. Wydawało się, że jest już po emocjach ale wiarę wlał Lewandowski doprowadzając do remisu, ale na więcej już biało-czerwonych nie było stać. W dodatkowym czasie gry o dziwno bardziej zaatakowali rywale przy biernej postawie naszego zespołu i osiągnęli cel.
Po odpadnięciu z mistrzostw Europy Piotr Zieliński uznał, że cały turniej jest do zapomnienia. – Po meczu patrzymy w tabelę, ostatnie miejsce, jeden punkt… – smucił się 27-letni pomocnik Napoli. W pierwszej kolejce biało-czerwoni przegrali ze Słowacją 1:2, potem zremisowali z Hiszpanią 1:1. W środę grali o wszystko ze Szwecją, którą trzeba było pokonać, aby awansować.- Ten mecz dało się wygrać, ale trochę na własne życzenie go przegrywamy. Nie możemy tracić gola w pierwszej akcji. Pierwsza minuta meczu, a my już przegrywamy 0-1… Potem przegrywaliśmy 0:2, doszliśmy na 2-2, ale przez 10 minut zabrakło jeszcze więcej sprytu, koncentracji, chęci zdobycia bramki – ocenił Zieliński. Polska jest w gronie ośmiu zespołów, które żegnają się z ME po fazie grupowej. – Po meczu patrzymy w tabelę, ostatnie miejsce, jeden punkt… Nie uważam, że gra była nie wiadomo jak słaba. Zabrakło więcej koncentracji z tyłu, pomocy, no i szczęścia. Kończymy ten turniej z jednym punktem i idzie do zapomnienia, niestety – spointował.

rm

SZWECJA 3
POLSKA 2
(1-0)
1-0 Emil Forsberg (2.), 2-0 Emil Forsberg (59.), 2-1 Robert Lewandowski (61.), 2-2 Robert Lewandowski (84), 3-2 Viktor Claesson (90+4).
SZWECJA: Olsen – Lustig (68. Krafth), Lindeloef, Danielson, Augustinsson – Larsson, Ekdal, Olsson, Forsberg (78. Claesson) – Quaison (55. Kulusevski), Isak (68. Berg).
POLSKA: Szczęsny – Bereszyński, Glik, Bednarek – Jóźwiak (61. Świerczok), Krychowiak (78. Płacheta), Klich (73. Kozłowski), Zieliński, Puchacz (46. Frankowski) – Świderski, Lewandowski.
Sędziował: Michael Oliver (Anglia). Żółte kartki: Danielson oraz Krychowiak. Glik.

SŁOWACJA 0
HISZPANIA 5
(0-2)
0-1 Martin Dubravka (30. samobójcza), 0-2 Aymeric Laporte (45+3 głową), 0-3 Pablo Sarabia (56.), 0-4 Ferran Torres (67.), 0-5 Juraj Kucka (72. samobójcza).
SŁOWACJA: Dubravka – Pekarik, Satka, Skriniar, Hubocan – Kucka, Haraslin (69. Suslov), Hamsik (90. Benes), Hromada (46. Lobotka), Mak (69. Weiss) – Duda (46. Duris).
HISZPANIA: Simon – Azpilicueta (77. Oyarzabal), Garcia (71. Torres), Laporte, Alba – Busquets (71. Alcantara), Gonzalez, Koke – Moreno (77. Traore), Sarabia, Morata (66. F. Torres).

W 12. minucie Alvaro Morata (Hiszpania) nie wykorzystał rzutu karnego, bramkarz Martin Dubravka obronił.

Grupa E
1. Szwecja 3 7 4-2
2. Hiszpania 3 5 6-1
3. Słowacja 3 3 2-7
4. Polska 3 1 4-6

One Response to "Koniec marzeń"

Leave a Reply

Your email address will not be published.