Rozliczmy urzędników za brak empatii

Bez rejestracji internetowej nie ma możliwości spotkania się petenta z urzędnikiem w Powiatowym Ośrodku Dokumentacji Geodezyjnej i Kartograficznej w Rzeszowie. Fot. Wit Hadło

Z powodu obostrzeń covidowych część urzędów na Podkarpaciu zamknęła swoje drzwi i petenci, którzy chcą załatwić jakąś sprawę, zmuszeni są pocałować klamkę. Oczywiście jest możliwość kontaktu, ale jedynie drogą elektroniczną lub przez telefon. 21 czerwca pisaliśmy o przypadku kobiety, która przejechała 37 km do rzeszowskiego urzędu, żeby otrzymać dokumentację, ale powiedziano jej, że skoro nie zarejestrowała się przez Internet, to urzędnik nie może jej przyjąć. Po publikacji w Super Nowościach na ten temat w ostrych słowach wypowiedzieli się internauci.

Pani Stanisława w ub. tygodniu przyjechała do Rzeszowa z Kamienia w sprawie wydania wypisu i wyrysu z ewidencji gruntów. Ale w Powiatowym Ośrodku Dokumentacji Geodezyjnej i Kartograficznej przy ul. Bernardyńskiej nic nie załatwiała. Miała przy sobie 150 zł, bo tyle kosztuje wydanie takiej dokumentacji, ale na nic to się zdało. Od urzędnika usłyszała, że skoro wcześniej nie zarejestrowała się na wizytę, to nie zostanie obsłużona. Powiadomiono ją, że dokumenty zostaną jej wydane, ale powinna najpierw zadzwonić i wtedy zostanie ustalony dzień i godzina na ponowne i odwiedziny w urzędzie.
Nasza Czytelniczka to starsza pani, nie ma dostępu do Internetu, a oprócz tego, gdyby go miała, to nie umiałaby z niego skorzystać. Dlatego zdenerwowana wróciła z niczym do domu. Z Kamienia do Rzeszowa jest 37 km, więc w jeden tylko ten dzień tam i z powrotem przejechała autobusem 74 km. A teraz, gdy zdecyduje się zadzwonić z domu, to znów będzie musiała przejechać taką samą trasę, w sumie więc 148 km.
Mirosław Chmiel, dyrektor Powiatowego Ośrodka Dokumentacji Geodezyjnej i Kartograficznej, wyjaśnił nam, że obowiązuje rejestracja elektroniczna i dopiero po ustaleniu dnia i godziny można spotkać się z urzędnikiem osobiście. Jeśli ktoś nie ma dostępu do Internetu może zadzwonić pod numer telefonu powiatowego ośrodka. Jednak urzędnikowi zabrakło empatii, bo przecież skoro już pani Stanisława była w ośrodku, można było wspólnie ustalić termin wizyty. Błędem było informowanie jej, żeby pojechała do domu i stamtąd zadzwoniła w sprawie daty spotkania.

Tak nie traktuje się ludzi

Mieszkańcy Podkarpacia sprzeciwiają się niemożliwości załatwienia wielu spraw w siedzibach urzędów. Przekonują, że można zrobić zakupy np. w sklepie,to czemu nie w urzędach skarbowych czy w Powiatowym Ośrodku Dokumentacji Geodezyjnej i Kartograficznej w Rzeszowie. Kilkadziesiąt komentarzy w tej sprawie internauci zamieścili na stronie internetowej Super Nowości.
„Petent to przede wszystkim człowiek”. No tak, ale przecież urzędnik, to przede wszystkim władza – brzmi jeden z komentarzy.
Inny internauta odniósł się do wyjaśnień dyrektora Mirosława Chmiela w sprawie nieprzyjęcia mieszkanki Kamienia.
Nieprawda panie dyrektorze. Nie jest to jedyna osoba niezadowolona z obsługi w pańskim urzędzie. Ja jestem drugi. System obsługi przy wydawaniu wypisów i wyrysów jest całkowicie wadliwy. Jaki powinien być? Proszę podpatrzeć w leżącym tuż obok Urzędzie Miasta Rzeszowa. Po 15 minutach każdy wychodzi z gotowymi dokumentami. Poza tym młody człowiek obsługujący petentów, na jakiego trafiłem, musi mieć jakieś inne predyspozycje, bo do tejże obsługi na pewno się nie nadaje. Zachowanie i maniery ma godne urzędnika carskiego. Ja czułem się oburzony i obrażony…
Kolejny nasz Czytelnik zwrócił uwagę, że: „Ktoś w Powiatowym Ośrodku zapomniał o osobach starszych podczas wprowadzania internetowych udogodnień. Dla ludzi starszych, ale też pozbawionych dostępu do Internetu czy telefonu, trzeba w siedzibach gmin utworzyć możliwość zgłoszenia potrzeby kartograficznej z rejestracją terminu włącznie. Każdy urząd ma obywatelom pomagać, a nie utrudniać życie. Urzędnicy powinni być za brak empatii i pomyślunku rozliczani.

Rejestracja internetowa również w skarbówce

Również w rzeszowskich urzędach skarbowych wizyta osobista nie jest możliwa bez wcześniej rezerwacji. – Osoby nieumówione na wizytę w urzędzie, mogą po przyjściu do urzędu skorzystać z uruchomionego stanowiska komputerowego do rejestracji wizyty on-line – poinformowała mł. asp. Edyta Chabowska, rzecznik prasowy Izby Administracji Skarbowej w Rzeszowie. – Jest to z naszej strony pomoc dla tych klientów, którzy nie mają możliwości zarejestrować wizyty on line w domu czy umówić się wcześniej telefonicznie. Na stronie Ministerstwa Finansów pojawił się komunikat: – Jeśli musisz przyjść do urzędu skarbowego, to umów wcześniej wizytę na podatki.gov.pl oraz drugi komunikat: wiele spraw z urzędem możesz załatwić online, m. in. przez serwis e-Urząd Skarbowy. Podobnie jest ze sprawami paszportowymi w Podkarpackim Urzędzie Wojewódzkim. Tylko osoby, które zarejestrowały internetową wizytę mają zagwarantowane osobiste spotkanie z urzędnikiem. Tak więc, gdy ktoś przyjdzie do urzędu, ale nie będzie go na liście, to nie załatwi na miejscu formalności.

Mariusz Andres

17 Responses to "Rozliczmy urzędników za brak empatii"

Leave a Reply

Your email address will not be published.