Wybór nazwy dla firmy – nie popełnij tych błędów!

Jednym z podstawowych wyzwań stojących przez każdym, kto zakłada firmę, jest wybór dla niej nazwy. Warto spojrzeć na ten temat nie tylko z perspektywy marketingu, ale i prawa. Nazwa idealna pod względem marketingowym może bowiem okazać się strzałem w kolano pod względem prawnym. Tego dowiesz się dopiero od rzecznika patentowego. Poniżej opisuję najczęstsze błędy w zakresie wyboru nazwy dla swojej firmy.

Wybór nazwy bez gruntownej analizy prawnej marki

Podstawowym błędem który popełniają początkujący przedsiębiorcy jest wybór nazwy bez dogłębnego, rzetelnego przeanalizowania rynku. Nie ograniczaj się tylko do wpisania wymyślonej przez siebie nazwy w Google. W wynikach wyszukiwania znajdziesz tylko część działających na rynku firm, najczęściej z lokalnego rynku.

Tymczasem może się okazać, że w innym kraju konkurent zastrzegł podobny znak towarowy, ale o zasięgu unijnym. Tym samym pomimo tego, że firma nie działa w Polsce to chroni swoją markę również na terenie naszego kraju. O tym dowiesz się po kilku latach z pisma od ich prawników.

Zobacz również:

Wolna domena – wolna nazwa firmy?

Wielu przedsiębiorców myśli, że jeśli znaleźli wolną domenę internetową, to równoznaczne jest to z dostępnością tożsamej nazwy. Nic bardziej mylnego. Jeżeli ktoś zastrzegł swój znak towarowy to jego ochrona obejmuje nazwy identyczne i podobne. Różnica jednej, dwóch literek zazwyczaj nie wystarcza do tego aby wyeliminować pomyłki.

Koniec końców, rezygnując z rzetelnej analizy prawnej marki możesz stracić swoją dobrze rozpoznawalną na rynku domenę.

Nie znalazłem identycznej nazwy więc nie łamię prawa.

To kolejny częsty błąd przedsiębiorców wynikający z braku świadomości o konieczności solidnej analizy marki. Analiza taka polegać musi nie tylko na badaniu zarejestrowanych znaków towarowych na identyczność, jak i na badaniu na podobieństwo.

Nie jest już takie łatwe. Próżno szukać wskazówek w przepisach. W praktyce pewne reguły kolizyjności zostały ukształtowane w ostatnich 20 latach przez sądy. Przykładowo jedna z nich mówi, że kluczowe do oceny ryzyka pomyłki są elementy dominujące i odróżniające porównywanych znaków. Osoba, która nigdy nie miała z tym zagadnieniem do czynienia będzie miała poważne problemy aby prawidłowo ocenić kolizyjność.

Z tego powodu warto to zadanie zlecić rzecznikowi patentowemu.

 

Dlaczego warto udać się do rzecznika patentowego?

Jak widzisz, wybór nazwy dla twojej firmy wcale nie jest łatwym zadaniem. Inwestycja w markę idealną pod względem marketingowym może okazać się jedynie stratą pieniędzy, gdy inny przedsiębiorca wykaże, że złamałeś jego prawa. Dlatego nie rezygnuj ze zlecenia analizy prawnej marki rzecznikowi patentowemu.

Przeprowadzenie analizy prawnej marki wymaga gruntownej wiedzy, doświadczenia i odpowiednich narzędzi. Zlecenie rzecznikowi patentowemu tzw. badania zdolności rejestrowej znaku towarowego może ustrzec cię przed wielkimi stratami w przyszłości. Rzecznik patentowy to prawnik mający dogłębną wiedzę w zakresie prawa własności przemysłowej. Zna niezbędne reguły kolizyjne i orzecznictwo sądów, do tego pracuje na specjalistycznym oprogramowaniu i posiada doświadczenie w zastrzeganiu znaków towarowych i reprezentowania klientów w sporach z innymi przedsiębiorcami. Sama analiza może trwać kilka dni, a jeśli podobna nazwa jest już w użyciu, rzecznik pomoże ci wybrać nową, której rejestracja będzie możliwa.

Nie wchodź w nazwę, która jest opisowa!

Nazwa opisowa to taka, która bezpośrednio wskazuje jakie towary lub usługi oferowane są przed przedsiębiorcę, np. sklepzrowerami.pl, zabawki24, studio urody, chleb, dobra woda, kuchnia sycylijska itd. Pamiętaj, że takich nazw nie da się zmonopolizować. Choć taka nazwa wydaje się bardzo atrakcyjna pod względem marketingowym, to pod względem prawnym nie jest najlepszym wyborem.

W świetle prawa nazwy opisowe to określenia wolne, którymi każdy może się swobodnie posługiwać. Nie da się ich zastrzec i domagać się od konkurencji rezygnacji z używania takiego określenia. Jest od tego jeden wyjątek – jeśli dane oznaczenie cieszy się naprawdę dużą popularnością, może nabyć tzw. wtórną zdolność odróżniającą. To wyjątkowa sytuacja kiedy można je zarejestrować jako słowny znak towarowy. Trudno jednak liczyć na taką perspektywę dopiero zakładając firmę.

Efekt wchodzenia w nazwy opisowe może być taki, że nawet po latach prowadzenia sklepu internetowego o nazwie chociażby np. garnki24.pl konkurent może zacząć podbierać ci klientów działając pod domeną garnki.com.pl, a ty nic nie będziesz mógł z tym zrobić.

Od opisowych lepsze są nazwy sugerujące.

Korzystnym kompromisem korzyści marketingowych i bezpieczeństwa prawnego jest wybór nazwy sugerującej. Nazwy sugerujące to takie, które wymuszają pewien wysiłek po stronie odbiorcy, który musi się domyślić, jakie towary lub usługi oferujesz pod swoją nazwą.

Przykładami nazw sugerujących są np. PIEKUŚ, SMAKUŚ, APTEO. Nazwy te nie wskazują wprost oferowanego towaru lub usługi, ale można z łatwością się domyślić że APTEO to najprawdopodobniej apteka, a nie budka z kebabem, a SMAKUŚ oferuje coś do zjedzenia, nie zaś chociażby lakiery do paznokci.

Nie rezygnuj z rejestracji znaku towarowego

Może się wydawać, że skoro rejestracja znaku towarowego nie jest obowiązkowa to po co inwestować w taką ochronę? Takie myślenie to poważny błąd. Sprawdza się tutaj idealnie powiedzenie, że lepiej zapobiegać niż leczyć.

Pamiętaj, że na rynku czyhają tzw. trolle od znaków towarowych czyli złodzieje marek. Poza tym nazwę może ci ukraść nawet twój były pracownik czy partner biznesowy. W polskim Urzędzie Patentowym panuje zasada „kto pierwszy ten lepszy”. Jeśli ktoś zarejestruje Twój znak towarowy na siebie to będziesz na lata wkręcony w spory o unieważnienie tego prawa. W międzyczasie taki troll będzie blokował Twoją działalność w internecie co może Cię doprowadzić do ruiny.

Pamiętaj, że choć rejestracja znaku towarowego wiąże się z pewnymi wydatkami to nie należy jej traktować w kategorii kosztów a inwestycji. Kupujesz sobie tym poczucie bezpieczeństwa oraz ułatwiasz walkę z nieuczciwą konkurencją.

Artykuł partnera