Kto pluje we własne gniazdo?

Fot. Paweł Galek

Starosta Józef Kardyś nie zostawił suchej nitki na Elżbiecie Wilk za to, że ta poskarżyła się w Super Nowościach, iż odmówiono jej pomocy w Szpitalu Powiatowym w Kolbuszowej. Zarzucił jej „plucie we własne gniazdo” i „zachęcanie do agresji wobec szpitala”. Zaatakował też naszą gazetę, mówiąc, że „sprzyja niektórym środowiskom.”

Sprawę szczegółowo opisaliśmy w czwartkowych Super Nowościach. Przypomnijmy; pani Elżbieta Wilk z ostrym bólem brzucha trafiła w poniedziałek (21 bm.) do Izby Przyjęć w Kolbuszowej. Przywiozła ją tam karetka. Kobieta wymagała pilnego płukania żołądka.

Z Kolbuszowej do Rzeszowa

– Lekarz, niestety, odmówił mi udzielenia pomocy. Nawet nie pofatygował się, żeby zobaczyć, w jakim jestem stanie. Panowie ratownicy na szczęście trzymali rękę na pulsie i szybko zawieźli mnie do szpitala w Rzeszowie. Tam nie odmówiono mi pomocy. Cała ta sytuacja pokazuje, jak ratuje się życie w naszym szpitalu, jak lekarze spełniają obowiązki, jak ważny jest dla nich pacjent, i gdzie mają przysięgę Hipokratesa – skarżyła się pani Ela.
Z relacji świadków zdarzenia – ratowników medycznych – wynika, że medyk, którego zastali w Izbie Przyjęć, zapytał, kogo przywieźli. Potem oświadczył, że zajmuje się innym pacjentem i zejdzie mu z nim jeszcze godzinę, a w zasadzie to… go tu nie ma… Dodał, że lekarz izbowy będzie za godzinę. Ratownicy zawieźli więc pacjentkę do Rzeszowa. Po drodze konsultowali się z lekarzem toksykologii. Na miejscu pani Ela trafiła do Szpitalnego Oddziału Ratunkowego. Dziś czuję się już dobrze. Temat stanął na czwartkowej sesji Rady Powiatu.

„Sprzyja niektórym środowiskom”

– Z czego wynika, że tyle hejtu wylało się na nasz szpital? Muszę tutaj dodać, że często tam przebywam i słyszę same pozytywne rzeczy. Patronat Jana Pawła II zobowiązuje, a sytuacja, która miała miejsce, wymaga wyjaśnienia – mówił radny Grzegorz Romaniuk.
W odpowiedzi starosta Józef Kardyś nie zostawił suchej nitki na pani Elżbiecie, zarzucając jej „plucie we własne gniazdo” i „zachęcanie do agresji wobec szpitala”. Zaatakował też naszą gazetę, mówiąc, że „sprzyja niektórym środowiskom.” – Ta pani (Elżbieta Wilk – od red.) narobiła szumu i namawiała do agresji wobec szpitala, no bo zachęciła i jest to wprost udowodnione, sama się do tego przyznaje – grzmiał starosta.
– To co robi, jest niegodne pracownika szpitala, którym była. Kazali jej poczekać godzinę na przyjęcie. Nie wytrzymała, pojechała gdzieś indziej. Jeżeli będziemy w swoje gniazdo pluć tak jak się to dzieje, to będzie źle. Dość, że jesteśmy przy ścianie, to możemy przy niej polec. Pan dyrektor (Zbigniew Strzelczyk – od red.) jest na urlopie. Zgodziłem się na to, bo też jest wykończony sytuacją, która jest w szpitalu – dodał.

Kobieta walcząca

Wystąpienie starosty spotkało się z bardzo dużym odzewem w sieci. – Z jego słów wynika, że trzeba zacisnąć zęby i cierpliwie czekać z godzinę na lekarza, aż przyjdzie. Jak bowiem powszechnie wiadomo, w poczekalni szpitala są tłumy. Nie wolno również o tym opowiadać redaktorowi z Super Nowości – ironizował jeden z internautów.
Elżbieta Wilk nie jest dla starosty osobą anonimową. To wieloletnia pracownica lecznicy, która walczyła (także z nim) o utrzymanie w Kolbuszowej porodówki i pediatrii.

Paweł Galek

7 Responses to "Kto pluje we własne gniazdo?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.