
Afrykański Pomór Świń (ASF) coraz bardziej rozprzestrzenia się na terenie powiatu mieleckiego. Wirus ten po raz pierwszy wykryto tam trzy tygodnie temu (3 bm.) u padłych dzików znalezionych na terenie gminy Przecław. Teraz pojawiła się informacja o kolejnych ośmiu zwierzętach w okolicy Górki Goleszowskiej. Na miejscu pobrano próbki do badań laboratoryjnych. Truchła dzików trafiły do utylizacji.
Problem jest bardzo poważny dla całego Podkarpacia. Śmiertelność w przypadku ASF prawie zawsze wynosi sto procent, a powiat mielecki skupia aż 75 proc. produkcji trzody chlewnej województwa. W przypadku najgorszego ucierpieć mogą nie tylko rolnicy, ale też w producenci pasz i zakłady przetwórcze. Szacuje się, że dotknąć to może nawet 20 tys. osób.
W okolicy Górki Goleszowskiej
Pierwszy przypadek wirusa Afrykańskiego Pomoru Świń wykryto u dwóch padłych dzików (locha i warchlak) na terenie gminy Przecław. Konkretnie było to w lesie na granicy miejscowości Przecław i Wylów. Sztuki te były już w znacznym stopniu rozkładu.
Teraz historia się powtarza. W okolicy Górki Goleszowskiej koło Mielca, natknięto się na osiem padłych dzików. Na miejscu pobrano próbki do badań laboratoryjnych. Truchła trafiły do utylizacji. Teren, na którym znaleziono zwierzęta, został poddany zabiegom bioasekuracyjnym, niwelującym możliwość rozprzestrzeniania się wirusa na przyległe tereny.
W sobotniej (26 bm.) akcji przeszukiwania lasów pod kątem ASF wzięło udział 150 żołnierzy z 3. Brygady Wojsk Obrony Terytorialnej. Wspierali ich myśliwi, leśnicy, a także pracownicy Powiatowego Inspektoratu Weterynarii, Lasów Państwowych oraz starostwa. Najprawdopodobniej w najbliższym czasie penetracja terenów leśnych zostanie powtórzona.
Paweł Galek



One Response to "Śmiertelny wirus zbiera swoje żniwo"