
Już na dniach zaszczepić można się będzie podczas urlopu w górach, nad jeziorami i nad morzem. Od ręki i bez umawiania! Dotyczy to osób, które będą chciały przyjąć drugą dawkę w innym miejscu, niż dostały pierwszy zastrzyk. I nie ma znaczenia, czy szczepią się preparatem AstraZeneca, Moderna czy Pfizer. Ma być prościej i wygodniej – zapowiadają rządzący. Wkrótce zaszczepić się będzie można w niektórych galeriach podczas zakupów lub aptece jednodawkową szczepionką Johnson&Johnson.
Z czego wynika ta zmiana? Szczepionek już nie brakuje. A rząd chce, by w pełni zaszczepiło się jak najwięcej osób, bo na świecie coraz szybciej rozprzestrzenia się 60 proc. bardziej zakaźna, mutacja Delta koronawirusa, na zakażenie, którą najbardziej narażone są osoby niezaszczepione.
Polska przygotowuje się też na ewentualne podanie trzeciej dawki szczepionki, a wszystko dlatego, że immunolodzy zaznaczają, iż obserwują dynamikę spadku przeciwciał. Więc pojawia się obawa, że spadną one do takiego poziomu, który jest niewystarczający, by nasz organizm odpowiedział na tyle skutecznie, aby ochronić się przed chorobą. Wtedy dawka przypominająca będzie konieczna – tłumaczy Grzegorz Cessak, szef Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych.
Jak to ma wyglądać w realu
Obecnie pierwszą dawką zaszczepionych jest ponad 16,6 mln osób i czeka ich jeszcze drugi zastrzyk (w regionie 713 802 osoby). Dotychczas drugą dawkę mogli przyjąć w miejscu zaszczepienia pierwszą. Teraz będą mogli jechać na urlop i drugą dawkę przyjąć w dowolnym miejscu Polski i to bez konieczności wcześniejszego umawiania się, z tzw. marszu. Co jednak ważne, musi minąć minimalny czas między szczepieniami, czyli minimum trzy tygodnie. Jeśli np. mieliśmy wyznaczony termin podania drugiej dawki w połowie lipca, nie ma przeszkód, by przyjąć ją w tym terminie, ale po prostu w innym miejscu. Wybierając się na urlop, wystarczy sprawdzić, gdzie w pobliżu naszej miejscowości wypoczynkowej jest punkt szczepień i tam się udać. Ważne, by na szczepienie wziąć ze sobą dokument tożsamości i zaświadczenie o szczepieniu pierwszą dawką. Nie musimy się martwić tym, że mamy wyznaczony termin w innym miejscu. Punkt, który wykona nam zastrzyk, sam dokona zmian w systemie i nasza wizyta w innym miejscu zostanie anulowana.
Pilotażowo punkty szczepień uruchomiono już w 9 centrach handlowych. Powstały one w galeriach: Atrium Mosty w Płocku, Atrium Plejada w Bytomiu, Blue City w Warszawie, CH Karolinka w Opolu, M1 w Markach, Manufakturze w Łodzi, CH Platan w Zabrzu i Plaza Toruń. Oprócz galerii handlowych nowe punkty zostaną wkrótce utworzone także w aptekach. W tych miejscach chętni też będą mogli się szczepić bez wcześniejszych zapisów i umawiania. Otrzymają jednodawkową szczepionkę Johnson&Johnson.
Delta szaleje na świecie
21 czerwca miał być w Wielkiej Brytanii wielkim dniem znoszenia obostrzeń. Przez wariant delta, który odpowiada obecnie za ponad 95 proc. zakażeń na Wyspach (wciągu niespełna trzech tygodni czerwca liczba zakażeń wariantem Delta koronawirusa wzrosła tam niemal trzykrotnie – z 3283 przypadków do 10,5 tys.), mamy kwarantannę dla podróżujących z Wielkiej Brytanii do Polski, a w samym Królestwie przedłużone restrykcje do 19 lipca.
Izrael, który jest uznawany za jednego z liderów walki z pandemią, odnotowuje w ostatnich dniach rosnącą liczbę przypadków zakażeń szczepem Delta wśród osób w pełni zaszczepionych. Prawie połowa nowych przypadków dotyczy osób zaszczepionych. Zachorowania u nich mają jednak łagodny przebieg.
Przymus szczepień będzie logiczną decyzją
Podczas trzeciej fali koronawirusa na wiosnę pod punktami szczepień ustawiały się kolejki. Sam „Medyk” szczepił wtedy po 4 tys. osób dziennie, dziś na Podkarpaciu wykonano tylko nieco ponad 2 tys. zastrzyków. Zachorowań jest mniej i ludzie przestali się bać zabójczego wirusa. W dodatku coraz głośniejszy jest ruch antyszczepionkowy. Czy w związku z dużą popularnością ruchu antyszczepionkowego szczepienia powinny być przymusowe lub powinny warunkować np. wstęp do kin albo na koncerty?
– Antyszczepionkowcy często wskazują jako wzór do naśladowania kraje skandynawskie, gdzie szczepienia są dobrowolne. Tyle, że „zapominają” o innej istotnej rzeczy: w tych państwach, mimo braku przymusu, większość ludzi i tak się szczepi. To jest po prostu mądre społeczeństwo, nie bazuje na głupotach, słucha ludzi, którzy się na tym znają. Polacy zaś coraz częściej wolą czerpać wiedzę z Internetu, słuchać bzdur niepotwierdzonych naukowo. W obliczu rosnącego zagrożenia nie pozostaje więc nic innego, niż ten przymus wprowadzić, bo konsekwencje ich głupoty poniesie reszta społeczeństwa – komentował dla Onetu Dawid Ciemięga, lekarz pediatra i aktywista ekologiczny, od lat prowadzący w mediach społecznościowych walkę z antyszczepionkowymi oraz pseudonaukowymi mitami i fake newsami.
Anna Moraniec



5 Responses to "Bez szczepień czwarta fala będzie zabijać"