Egzotyka na wyciągnięcie ręki. Jak zwiedzić świat, nie opuszczając kraju?
W trakcie przymusowego zamknięcia w domach, brak możliwości swobodnego podróżowania doskwiera(ł) wyjątkowo mocno. Nikt nie jest w stanie przewidzieć, kiedy granice znów otworzą się w pełni – przykładowo Japonia nie zdecydowała się wpuścić kibiców z innych krajów na areny przełożonych, letnich Igrzysk Olimpijskich 2020. W takich okolicznościach warto rozejrzeć się za alternatywą, która byłaby czymś więcej niż marną namiastką wrażeń z dalekiej wycieczki.
W kilku miejscach w Polsce można znaleźć fantastycznie urządzone ogrody japońskie
Zwiedzanie różnych regionów w rzeczywistości wirtualnej, na przykład za pośrednictwem Google Earth, niewątpliwie ma swoje zalety. Aczkolwiek nic nie może równać się doświadczeniem pewnych rzeczy osobiście, wszystkimi dostępnymi zmysłami. W przypadku wspomnianego we wstępie Kraju Kwitnącej Wiśni mamy wystarczająco dobre warunki, by wiernie odtworzyć nie tylko tamtejszą architekturę, ale też bogactwo japońskiej flory. Tylko na Dolnym Śląsku funkcjonują 3 niezależne ogrody, przenosząc swoich gości do świata żywcem wyjętego z Dalekiego Wschodu. Orientalne gatunki, z miniaturowymi bonsai na czele, doskonale komponują się z naszą lokalną przyrodą. Jednym z takich niezwykle malowniczych miejsc jest Mała Japonia – Ogród Japoński Siruwia w Przesiece, niedaleko Karpacza. Warto zajrzeć na stronę https://www.malajaponia.pl/ i obejrzeć niezwykle sugestywne zdjęcia. Kiedy zatem nie ma możliwości, by pojechać za granicę, Kraj Wschodzącego Słońca można poznać bliżej urządzając wycieczkę w swojskie Karkonosze.
Powstanie kolejnych parków, inspirowanych innymi krajami to tylko kwestia czasu
Co ważne, egzotyczne rośliny to nie jedyna atrakcja, na jaką mogą liczyć turyści spragnieni bliskiego kontaktu z Japonią. W takich miejscach często organizowane są rozmaite wystawy i inne wydarzenia, które przybliżają fascynującą kulturę dalekiego, zupełnie odmiennego kraju. Żelaznym punktem każdej wizyty w takim parku jest też kupno pamiątek. Szczególnie wartościowe są te, które wykonano albo w prezentowanym kraju, albo metodami stosowanymi przez tamtejszych rzemieślników. I tak jednym ze znaków rozpoznawczych Japonii są laleczki kokeshi, talizmany omamori i juzu, a także papierowe origami. Niezwykle cenna jest także możliwość spróbowania lokalnych specjałów kulinarnych.
Japonia to nie jedyny „kierunek”, jaki obrali twórcy tego rodzaju parków i zakątków. W Polsce można znaleźć także miejsca inspirowane Stanami Zjednoczonymi, Norwegią czy Finlandią. Pełna lista byłaby znacznie, znacznie dłuższa. W wielu przypadkach powtarza się podobny schemat: założyciele, zauroczeni jakimś krajem, w którym spędzili sporo czasu, chcą zabrać jego cząstkę ze sobą. I podzielić się nią z innymi. Dzięki temu również inni, dla których daleka podróż jest z różnych względów poza zasięgiem, mają możliwość poczuć oryginalny klimat i atmosferę różnych rejonów z całego świata.
Artykuł partnera



