Są zatrzymania w sprawie polsko-romskich rozruchów

Konflikt polsko-romski w Mielcu narastał od kilku tygodni. Do rękoczynów jednak nie doszło dzięki szybkiej i sprawnej interwencji policji. Fot. Paweł Galek

Policja zatrzymała 35-letnią mieszkankę Mielca, która miała podżegać tłum do agresji wobec Romów. Kobieta usłyszała prokuratorskie zarzuty udziału w nielegalnym zbiegowisku, kierowanie gróźb karalnych oraz nawoływanie do przestępstwa. Wszczęto również postępowanie wobec
37-letniego mielczanina, który z impetem wjechał swoim samochodem w grupę ludzi stojących na terenie Miasteczka Młodego Robotnika.

Genezę, przebieg i kulisy rozruchów polsko-romskich w Mielcu szczegółowo opisaliśmy w ostatnich wydaniach Super Nowości. Przypomnijmy, że doszło do nich w niedzielę (27 ub.m.) wieczorem w Miasteczku Młodego Robotnika, gdzie jest największe skupisko Romów. To właśnie tam naprzeciw siebie stanęły dwie grupy mężczyzn, dążąc do konfrontacji. Niektórzy z nich mieli w rękach maczugi, pałki, kije i inną „broń”.

Bójka nastolatków

Do akcji przystąpili policjanci. Byli oni wyposażeni w gaz i broń gładkolufową. – Dzięki szybkiej i skutecznej interwencji sytuację udało się opanować. W zdarzeniu nikt nie odniósł obrażeń – mówiła Urszula Chmura, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Mielcu. – Wylegitymowano osoby, które mogły uczestniczyć w tym zajściu – dodała.
Policja informuje, że genezą zamieszek było zdarzenie sprzed ponad trzech tygodni. Dokładnie 3 czerwca. w Parku Leśnym na Górce Cyranowskiej do 16-letniego chłopaka podszedł nastolatek narodowości romskiej i uderzył go w twarz, łamiąc mu dwa zęby. Nagrał to monitoring, dzięki czemu napastnik został ustalony, a sprawa trafiła do Sądu Rodzinnego. Wkrótce potem na terenie miasta pojawiły się antyromskie napisy. Niektóre z nich są do dziś.

Podżegała do zemsty

To wszystko podgrzewało negatywne emocje, czego efektem były niedzielne burdy w Mielcu. Jak udało nam się ustalić, stała za nimi kobieta – osoba z najbliższej rodziny 16-latka, który trzy tygodnie temu został uderzony przez romskiego rówieśnika. To ona miała przyprowadzić grupę uzbrojonych w kije osób, by „zemścić się” na Romach. Wcześniej w ich stronę miała kierować groźby karalne. Jak się okazało, była to 35-letnia mieszkanka miasta.
– Kobieta została zatrzymana w poniedziałek. Na chwilę obecną przedstawiono jej zarzuty: udziału w nielegalnym zbiegowisku, kierowania gróźb karalnych oraz nawoływania do przestępstwa. 35-latka złożyła wyjaśnienia. Prokurator zastosował wobec niej środki zapobiegawcze w postaci dozoru policyjnego oraz zakaz zbliżania się do 64-letniego pokrzywdzonego, wobec którego kobieta kierowała groźby – wylicza Urszula Chmura.

To on wjechał w tłum

Zebrany materiał dowodowy pozwolił również wszcząć postępowanie wobec 37-letniego mężczyzny, który celowo wjechał swoim bmw w tłum osób, które stały na parkingu wzdłuż zaparkowanych samochodów na terenie Miasteczka Młodego Robotnika.
Zarzuca się mu narażenie ludzi na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. W związku z tym mieleccy policjanci proszą o zgłaszanie się do komendy pokrzywdzonych lub świadków, którzy widzieli to zdarzenie.
Temat polsko-romskich zamieszek w Mielcu ma charakter rozwojowy. – W dalszym ciągu trwają czynności w tej sprawie. Policjanci zbierają materiał dowodowy, ustalają i przesłuchują świadków, i analizują zabezpieczony materiał wideo – zaznacza Urszula Chmura.

Paweł Galek

14 Responses to "Są zatrzymania w sprawie polsko-romskich rozruchów"

Leave a Reply

Your email address will not be published.