Podniebną gondolą wzdłuż zapory

Fot.. Archiwum

To będzie bez wątpienia jedna z największych atrakcji turystycznych w Bieszczadach. Latem przyszłego roku będziemy mogli podziwiać jezioro solińskie z wagoników kolejki gondolowej, która zlokalizowana będzie wzdłuż zapory w Solinie. Budowa idzie pełną parą,
a obiekt będzie wyjątkowy i pod wieloma względami rekordowy. To też najprawdopodobniej jedyna na świecie kolej linowa przebiegającą wzdłuż zapory wodnej.

– Kolejka była moim marzeniem – przyznaje z dumą Adam Piątkowski, wójt gminy Solina. – Dużo rozmawiam z turystami. mówią, że Bieszczady są piękne, ale brakuje im tutaj atrakcji – dodaje. To dlatego w głowie samorządowca zrodził się plan, w który, jak przyznaje, na początku nie każdy chciał wierzyć. – Pomyślałem, że podziwianie piękna Jeziora Solińskiego i okalających go zielonych wzgórz z lotu ptaka byłoby nie lada atrakcją – wspomina wójt. Pierwotnie plan zakładał budowę kolejki w miejscu, w którym w latach 60. ubiegłego wieku biegła kolej, którą transportowano materiały wykorzystywane do budowy zapory solińskiej. Szybko jednak okazało się, że plan trzeba zmodyfikować. Potrzebny był też inwestor, który sfinansuje budowę, bo gminy zwyczajnie nie było na to stać. – Po wygranych wyborach samorządowych zacząłem powoli wcielać odważny pomysł w życie. Znaleźliśmy dojścia do przedstawicieli Polskich Kolei Linowych, zaprezentowaliśmy im nasz projekt, ale na początku nie było ze strony PKL zainteresowania
– opowiada wójt Soliny.
Włodarze gminy byli jednak nieustępliwi. Wierzyli, że ambitny plan zbudowania nad zaporą kolejki gondolowej to strzał w dziesiątkę, a sama inwestycja przełoży się na większe zainteresowanie wypoczynkiem nie tylko w gminie Solina, ale i w całych Bieszczadach.
– To należy podkreślić – nie robimy tego tylko dla siebie, ale właśnie dla całego regionu, który skorzysta na naszej inwestycji. Nieraz słyszałem od ludzi, którzy przyjechali do nas na wakacje, że Bieszczady wprawdzie piękne, ale ileż można chodzić po połoninach. ludzie potrzebują też innych rozrywek, a my mamy plan, jak im ten pobyt urozmaicić – podkreśla nasz rozmówca.

Polskie Koleje Linowe wchodzą do gry

W 2016 roku do gminy Solina przyjechali przedstawiciele Polskich Kolei Linowych, obejrzeli teren, zrobili badania rynku, aby sprawdzić, czy budowa nad zaporą ma komercyjny potencjał. Wyniki były pozytywne, zaczęły się więc pierwsze poważne rozmowy o powstaniu inwestycji. W 2019 roku radni gminy Solina zmienili miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego dla gruntów, na których zaplanowano budowę kolejki, rok później gmina ogłosiła pierwszy przetarg na budowę kolejki, pod koniec maja 2020 roku udało się wyłonić wykonawcę – Polskie Koleje Linowe. Za 10 działek w sąsiedztwie zapory w Solinie inwestor zapłacił nieco ponad pięć milionów złotych.

Solina z lotu ptaka

Podróż 8-osobowym wagonikiem kolei linowej rozpocznie się od stacji Plasza zlokalizowanej przy solińskim deptaku. Stąd turyści, podziwiając monumentalną zaporę oraz pięknie położone jezioro solińskie, wyruszą w podróż do stacji zlokalizowanej na górze Jawor.
Na trasie kolei znajdować się będzie pięć podpór o różnych wysokościach, dlatego pasażerowie wagonika będą mogli podziwiać widoki z różnych poziomów. Najniższa podpora osiągnie wysokość 17 metrów, a najwyższa 75 metrów i będzie to najwyższa podpora kolei linowej w Polsce. Trasa będzie miała ponad półtora kilometra długości. Odległość między drugą a trzecią podporą wyniesie aż 682 metry, co również będzie rekordową odległością w naszym kraju.
Podróżujący wagonikiem kolejki dotrą na górę Jawor, na której wybudowana zostanie wieża widokowa. To z niej turyści z wysokości 50 metrów zobaczą jezioro solińskie, zaporę oraz zapierający dech w piersiach bieszczadzki krajobraz. Tutaj także zlokalizowana będzie karczma, w której chętni będą mogli spróbować lokalnych specjałów.

Otwarcie kolejki w przyszłe wakacje

W ciągu godziny kolejka będzie mogła przewieźć około 1200 pasażerów. Przepustowość kolejki będzie na bieżąco monitorowana, a liczba kursów dostosowywania do ruchu turystycznego. Kolejka ma działać przez 10 – 11 miesięcy, pozostały czas ma być wykorzystany na konserwację i serwis techniczny. – Moment, w którym mogliśmy ogłosić start inwestycji był dla naszej gminy i dla całych Bieszczadów historyczną chwilą. Budowa kolejki widokowej to dla naszego regionu ogromna szansa na uatrakcyjnienie tego miejsca, ale także nowe miejsca pracy dla mieszkańców, co jest dla nas równie istotne. Młodzi ludzie, którzy mogliby być motorem napędowym Soliny, wyjeżdżają do większych miast, bo tam jest praca i większe szanse rozwoju. Mam nadzieję, że chociaż część z nich uda nam się zatrzymać
– mówi wójt Adam Piątkowski.
Budowa kolejki ruszyła w grudniu ubiegłego roku. Tempo prac, jak zapewnia wójt, jest bardzo dobre. Wprawdzie otwarcie, pierwotnie zaplanowane na długi majowy weekend przyszłego roku, przeciągnie się o kilka miesięcy i najprawdopodobniej odbędzie się w połowie przyszłorocznych wakacji.
– Opóźnienia spowodowane są pandemią, no ale to jest coś, na co nie mamy wpływu. musimy dostosować się do panujących warunków – komentuje wójt.
Kolej w Solinie zostanie wyposażona w najnowsze technologie, które – jak zapewnia inwestor – zapewnią najwyższy standard bezpieczeństwa, a systemy napędu awaryjnego oraz newralgiczne elementy kolei zostaną zdublowane, dzięki czemu w razie awarii umożliwią bezpieczne sprowadzenie wagonów do stacji.

Nie tylko kolejka, ale i park tematyczny

Oprócz kolejki obok zapory powstanie park tematyczny, na wzór Centrum Nauki Kopernik. Zlokalizowany na prawie pięciu hektarach na zboczu góry Jawor, w którym każdy będzie mógł aktywnie spędzić czas, poznać legendarną historię tego wyjątkowego regionu Polski, odkrywając Bieszczady na nowo. – Nie chcemy jeszcze zdradzać szczegółów, ale to bez wątpienia będzie unikatowa inwestycja w skali całego kraju. Miejsce, gdzie będzie można aktywnie spędzić czas, łącząc naukę, zabawę i aktywność – cieszy się wójt Piątkowski. Aby zwiedzić cały park, trzeba będzie wygospodarować od 12 do 14 godzin. Dwa razy w roku ekspozycja w parku ma być zmieniana, niemniej zawsze powiązana będzie z historią Bieszczadów.
Zarówno kolejka, jak i park tematyczny mają być atrakcjami, które czynne będą przez cały rok. Włodarzom gminy zależy bowiem na wydłużeniu sezonu turystycznego. – Chcemy wykorzystać potencjał tego miejsca, który jest ogromny, a takiego parku, jaki powstanie u nas w gminie, nie ma nigdzie w Polsce – podkreśla wójt i dodaje, że to nie koniec planów. – Rozmawiamy o dwóch dużych kolejnych inwestycjach oraz swoistym pakiecie turystycznym, który ma zachęcić do przyjazdu w ten zakątek Polski. To wszystko udaje nam się dzięki świetnej współpracy na poziomie lokalnym i centralnym – zapewnia wójt.
Budowa kolejki i zagospodarowanie jej sąsiedztwa ma kosztować około 110 milionów złotych. Gmina realizuje inwestycję wspólnie z Polskimi Kolejami Linowymi oraz Polskim Funduszem Rozwoju. – Sami nie dalibyśmy rady, ale dzięki wsparciu udaje nam się wcielać w życie nasz „american dream”. A to jeszcze nie jest nasze ostatnie słowo. Mamy w planie kolejne duże inwestycje, ale to na razie tajemnica…- podsumowuje wójt gminy Solina, Adam Piątkowski.

Martyna Sokołowska

Leave a Reply

Your email address will not be published.