
Powodem wniosku o dymisję Adama Niedzielskiego jest „całkowita utrata zaufania do niego w naszym środowisku oraz brak możliwości poprawy w tym zakresie”. Działania ministra to – jak wskazują – „monolog władzy(…) podszyty ignorancją i przekonaniem o własnej wyższości”.
Autorzy wniosku uważają, że działania ministra „pogarszają dostęp do opieki zdrowotnej, zwiększają migrację zewnętrzną i wewnętrzną pracowników systemu opieki zdrowotnej oraz zniechęcają absolwentów kierunków medycznych do podejmowania pracy w zawodzie w Polsce, potęgując tym samym szybki wzrost średniej wieku pracowników publicznego systemu opieki zdrowotnej”. – Epidemia COVID-19 nadwątliła i tak nie najlepszą sytuację kadrową, a o niewątpliwych błędach w walce z pandemią świadczy sytuacja, w której w ostatnim roku w Polsce liczba zgonów przekracza wieloletnie średnie i jest najwyższa w Europie – przekonują.
Resort ignoruje inne niż swoje rozwiązania
– Nasze zażenowanie wywołują kolejne publiczne zapewnienia pana ministra o prowadzeniu dialogu i rozmowach ze związkami zawodowymi i samorządami w sytuacji, gdy przedstawiciele resortu ignorują inne niż swoje rozwiązania, a od strony społecznej oczekują jedynie bezwzględnej akceptacji ministerialnych propozycji. Działania w tym zakresie ministra zdrowia to nie dialog(…). To monolog władzy nieliczącej się z pacjentem i personelem, podszyty ignorancją i przekonaniem o własnej wyższości – oceniają we wniosku. Głównym powodem żądania dymisji ministra zdrowia jest odrzucenie przez Sejm (15 czerwca) poprawek do nowelizacji ustawy o minimalnych wynagrodzeniach w ochronie zdrowia, zaproponowanych przez Senat, które średnio o ok. 20 proc. podwyższały współczynniki pracy zaproponowane przez Ministerstwo Zdrowia i traktowały ratowników jako ratowników.
Ile zarobią medycy od 1 lipca?
Najniższe wynagrodzenie lekarzy ze specjalizacją drugiego stopnia wyniesie 6 tys. 769 zł. Jest to o 19 zł brutto więcej niż obecnie dla tych specjalistów, którzy zadeklarowali, że nie będą pracować w innym podmiocie. Dotychczas mieli oni zagwarantowane wynagrodzenie minimalne na poziomie 6 tys. 750 zł. Lekarze z pierwszym stopniem specjalizacji zarobią minimum 6 tys. 201 zł, do 30 czerwca było to 6 tys. 46 zł, co oznacza wzrost o 155 zł. Lekarze bez specjalizacji – 5 tys. 478 zł, wcześniej było to 5 tys. 426 zł, wzrost o 52 zł. Lekarze stażyści zarobią 4 tys.186 zł, do czerwca były to 3 tys. 772 zł, wzrost o 414 zł. Farmaceuci, fizjoterapeuci, diagności laboratoryjni z wyższym wykształceniem i specjalizacją
– 5 tys.478 zł, wcześniej 5 tys. 426 zł, wzrost o 52 zł. Pielęgniarki z tytułem magistra pielęgniarstwa i specjalizacją
– 5 tys. 478 zł, do 30 czerwca było to 5 tys. 426 zł, czyli wzrost o 52 zł. Pielęgniarki i położne nieposiadające tytułu specjalisty – 3 tys.772 zł, do czerwca 3 tys. 307 zł, wzrost o 465 zł. Farmaceuci, fizjoterapeuci, diagności laboratoryjni ze średnim wykształceniem – 3 tys. 772 zł, do czerwca 3 tys. 307 zł, wzrost o 465 zł. Pracownicy niemedyczni – 3 tys. 49 zł, do czerwca 2 tys. 997 zł, wzrost o 52 zł.
– Podwyżka 19 zł brutto dla lekarza specjalisty jest żenująca i obrażająca dla lekarza. Wydaje mi się, że lekarze powinni w tej chwili odsyłać tę podwyżkę ministrowi zdrowia na dokończenie właściwej reformy ochrony zdrowia – mówił Andrzej Matyja, prezes Naczelnej Rady Lekarskiej na antenie TVN24.
Anna Moraniec



2 Responses to "Bunt medyków"