
Niemal gotowy jest projekt zagospodarowania przestrzennego między mostem Karpackim a mostem Zamkowym w Rzeszowie. Oprócz terenów zielonych i rekreacyjnych, dokument może zakładać budowę sieci kładek pieszo-rowerowych łączących ul. Podwisłocze
z Bulwarową.
Powstający miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego dla terenu między mostem Karpackim a mostem Zamkowym w Rzeszowie ma pozwolić uporządkować obszar zieleni oraz zabezpieczyć go przed chaotyczną zabudową. Biuro Rozwoju Miasta określi w dokumencie powierzchnię ukierunkowaną pod zieleń, alejki spacerowe, rekreację, a także parametry ewentualnej zabudowy w rejonie ul. Podwisłocze. Plan może zakładać również budowę sieci kładek rowerowych, które łączyłyby prawy brzeg z lewym brzegiem Wisłoka.
Wstępnie wskazano, że estakady rozpoczynałyby się w rejonie ul. Podwisłocze, a kończyły przy ul. Bulwarowej, obok SP nr 17. Miałyby kilka odgałęzień. – Projektanci zaproponowali rozwiązania komunikacyjne, jednak to tylko zapisy, pewien kierunek działań i czy będzie realizowany, tego nie wiadomo. Jeżeli chodzi o estetykę, to forma kładek może zostać zmieniona – wyjaśnia Artur Gernand z biura prasowego UM Rzeszowa. Co warto zaznaczyć, od 23 lipca do 13 sierpnia zaplanowano wyłożenie publiczne planu, a to oznacza, że mieszkańcy będą mogli zapoznać się z jego założeniami. Z kolei 12 sierpnia odbędzie się publiczna dyskusja w tej sprawie.
Jednak już dziś słychać wśród części rzeszowian wiele negatywnych komentarzy na temat estetyki oraz zasadności potencjalnej budowy kładek. Padają pytania m.in. o koszty przedsięwzięcia (wykupienie terenów i sama inwestycja). „Po co betonować bulwary?”, „Bez sensu rozwiązanie”, „To zniszczy zieleń” – wskazują w mediach społecznościowych mieszkańcy. Inni bronią pomysłu, tłumacząc, że „centrum miasa powinno być dobrze skomunikowane”.
Sporo wątpliwości co do samej idei ma szef klubu PiS w Radzie Miasta Marcin Fijołek. – Integracja kładek rowerowych jest potrzebna, ale w tym przypadku boje się, że powstanie betonowa sieć. Mówimy o setkach metrów długości kładek, w związku z czym rodzi się pytanie o koszty inwestycji, estetykę terenu oraz o dalszy los obecnej kładki – mówi Marcin Fijołek.
Kamil Lech



8 Responses to "Nowe kładki nad Wisłokiem?"