Poseł Suski zabrał głos – śmiać się czy płakać?

Mówi się, że czasem lepiej milczeć i sprawiać wrażenie niezbyt rozgarniętej osoby, niż otworzyć usta i rozwiać wszelkie w tym względzie wątpliwości. Jeśli chodzi o polityków PiS, to ta zasada jest przez nich chyba nieznana, bo systematycznie otwierają buzie i obnażają swój stan intelektu, który – delikatnie rzecz ujmując – nazwać można nienachalnym. Przoduje w tym sztandarowy poseł PiS, Marek Suski. Tak, ten sam, który podczas obrad komisji śledczej ws. Amber Gold dopytywał o nazwisko Katarzyny Wielkiej, rosyjskiej carycy, a prowadząc inną komisję dopiero pod wpływem perswazji dał się przekonać, że 12 to jednak więcej niż 11.
Tego to właśnie tuza intelektu, posła Marka Suskiego, jedynie słuszna obecnie przewodnia siła narodu, czyli partia PiS, uczyniła szefem rady programowej Polskiego Radia, chyba dla żartu, albo po to, żeby sprawdzić, co jeszcze dziwnego, albo śmiesznego można Polakom zrobić i nie zareagują.
Tak czy siak poseł Suski sobie jest, od czasu do czasu coś powie i ludzie mają z tego jakąś tam rozrywkę, bo doprawdy trudno – mimo sporych wysiłków polityków władzy w tym zakresie – znaleźć kogoś, kto wypowiada się – z przeproszeniem- tak niedorzecznie jak wspomniany poseł.
Teraz poseł Suski wypowiedział się na temat planowanej przez PiS nowelizacji ustawy dotyczącej mediów. Zacząć należy od tego, że każdy, kto obserwuje działania obecnej władzy doskonale widzi, iż wolne media są jej solą w oku. Nic dziwnego, bo tylko z nich można się dowiedzieć, co owa władza wyprawia. Media ongiś publiczne stały się pod rządami PiS mediami po prostu rządowymi, a poziom propagandy w nich jest taki, że prześcignęły już w tym zakresie sławetny „Dziennik Telewizyjny” i „Polską Kronikę Filmową” z czasów głębokiego PRL-u. Prawda jest taka, że dziś po prostu wstyd oglądać TVP. Do tego władzy „udało się” zniszczyć nawet radiową „Trójkę”, a wykupienie przez PKN Orlen lokalnych mediów było oczywistym posunięciem mającym na celu uczynienie z nich kolejnej tuby ekipy rządzącej. Widać wyraźnie, że PiS dąży konsekwentnie do przejęcia wszystkich mediów, jak to się stało na Węgrzech, gdzie praktycznie zniszczono rynek medialny.
W Polsce na „placu boju” zostały nieliczne, ale za to prężne media niezależne. Najbardziej niewygodnym z nich dla PiS-u jest stacja TVN. Władza ma z nią problem, bo dziennikarze tej stacji patrzą jej na ręce, a stacja należy – ku rozpaczy rządzących- do amerykańskiej grupy Discovery. Nie da się więc nawet wmówić naiwnym, że TVN reprezentuje wrogie Polsce niemieckie media, a tym owych naiwnych karmiono przez lata, strasząc „prawdziwych Polaków” mediami z grupy Polska Press.
Teraz PiS wpadł na pomysł nowelizacji ustawy medialnej, w myśl której nie będzie koncesji dla mediów, w którym pakiet większościowy będą mieć podmioty zagraniczne. To oczywisty „strzał” w stronę TVN-u. Jednak jakoś trzeba ludziom to wytłumaczyć. I tu władza po raz kolejny już do wytłumaczenia tego oczywistego ruchu wystawiła swego asa erudycji – Marka Suskiego. Poseł znany z tego, że jest już zwyczajnie nie tak zabawny, jak śmieszny w tym, że na niczym się nie zna i nic nie rozumie – no może poza robieniem peruk, bo M. Suski jest z zawodu perukarzem- oznajmił na łamach „Rzeczpospolitej”, że po pierwsze TVN powinien się od TVP uczyć rzetelności dziennikarskiej. Po drugie natomiast Suski „wyjaśnił”, że nowelizacja ustawy medialnej nie ma na celu zniszczenia TVN-u, a ograniczenie działalności medialnej w Polsce państwom nam wrogim, na przykład …Rosji. Rzecz w tym, że TVN nic z Rosją wspólnego nie ma i w ogóle nie ma u nas liczących się mediów z rosyjskim kapitałem. Brakowało tylko, żeby Suski wspomniał coś o zrzucaniu u nas przez Rosjan – albo jak dawniej Amerykanów – stonki na pola uprawne, albo rynek medialny. Suski podkreślił, że do TVN-u nic nie ma, ale „wspaniale” rozwinął nazwę stacji w rozmowie w Polsat News: – Na TVN wpływ ma przemożna Platforma, nawet padały słowa, że to jest „Tusk wazelina network” – powiedział Suski. I teraz nie wiadomo, czy śmiać się – poniekąd znów – z intelektu pana Suskiego, czy płakać nad tym, że jest on bądź co bądź posłem …

Redaktor Monika Kamińska

12 Responses to "Poseł Suski zabrał głos – śmiać się czy płakać?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.