
SOKOŁÓW MAŁOPOLSKI. Trwa wojna o wiatraki.
Jedna z firm chce wybudować cztery elektrownie wiatrowe w płn. części Sokołowa Małopolskiego. Pomysł uzyskał akceptację władz gminy. Zdaniem speców od środowiska, nie ma z tego tytułu zagrożeń zarówno dla rozwoju miasta, jak i zdrowia jego mieszkańców. Innego zdania jest pięciu radnych, którzy zielonej energii mówią nie. Z ich inicjatywy w niedzielę (28 bm.) odbyły się w tej sprawie konsultacje społeczne.
Odległości wiatraków od domostw wynosiłaby od 1400-1892 m. Co istotne, w okolicach mas przebiegać projektowana droga szybkiego ruchu S19. W związku z tym, budowa tam budynków mieszkalnych wydaje się być niemożliwa. Szacunkowe wpływy do budżetu gminy z wiatraków też nie są bez znaczenia. Wynoszą one ok. 800 tys. zł rocznie.
Zielona energia kontra pięciu radnych
Elektrownia wiatrowa wytwarza hałas, a dokładnie szmer, który jest związany ze zmianą ciśnienia na łopatach. Jednak jest on na niższym poziomie niż… rozmowa dwóch osób. Infradźwięki są groźne, gdy ich poziom przekracza 170-190 dB. W elektrowniach wiatrowych jest on wiele razy niższy. Stąd ta zielona energia wydaje się być całkowicie bezpieczna.
Nie przekonuje to jednak przeciwników inicjatywy radnych: Andrzeja Pasierba, Pawła Prucnala, Bogdana Sidora, Mariusza Mula i Jerzego Jedynaka. – W naszym kraju jest prawie 200 miejsc, w których społeczeństwo protestuje przeciw takim inwestycjom – czytamy w ich oświadczeniu. – Wiele jest opinii na temat negatywnych efektów infradźwięków, które wytwarzają łopaty wiatraków. One szkodzą zdrowiu ludzi – piszą sokołowscy radni.
Komisja konsultacyjna: – Bez komentarza-
Polskie prawo mówi, że w strefie oddziaływania turbin, czyli ok. 500 m., nie można budować obiektów mieszkalnych. A co będzie, jeśli ta strefa będzie wynosić 2 km, jak w Niemczech, czy innych krajach Europy? Północna część Sokołowa Młp. zostanie na zawsze pozbawiona możliwości rozwoju – przekonują przeciwnicy wiatraków, tłumacząc potrzebę przeprowadzenia konsultacji społecznych w tej sprawie. Takowe odbyły się w ub. niedzielę.
Głosowanie odbyło się w Miejsko-Gminnym Ośrodku Kultury, Sportu i Rekreacji. W składzie 5-osobowej komisji było trzech radnych, zdeklarowanych przeciwników wiatraków. Jednak nikt z nich nie chciał z nami rozmawiać. – Bez komentarza, proszę przyjść jutro – wkurzali się panowie z komisji. Bardziej rozmowni byli za to mieszkańcy. – Zagłosowałem na tak – mówi nam pan Jacek Marszałek, który dopiero co wrzucił swój głos do urny.
“Może ktoś ma tam pole?”
– Wiatraki mi nie przeszkadzają – dodaje z uśmiechem . – Wręcz przeciwnie. Uważam, że to dobre rozwiązanie. Nie sądzę, żeby był tańszy prąd, ale jakieś dochody dla gminy na pewno z tego tytułu będą. Są tacy, którzy nie chcą wiatraków? Może ktoś ma tam pole? Dlaczego członkowie komisji nie chcą rozmawiać z dziennikarzami? Może im nie wolno? – zastanawia się.
Paweł Galek



8 Responses to "Eksperci: – Energia z wiatru nie zagrozi rozwojowi miasta, ani zdrowiu jego mieszkańców!"