Akacja złamała się na Rynku

Fot. Grzegorz Bukała/Urząd Miasta Rzeszowa

RZESZÓW. W nocy z poniedziałku na wtorek wichura ułamała jeden z konarów akacji, która rośnie na rynku w Rzeszowie. Wstępne oględziny wykazały, że drzewo w środku jest spróchniałe. Ekspertyza dendrologa zadecyduje, jakie losy czekają teraz akację. – Stoimy przed poważnym problemem. Na pewno będziemy robić wszystko, aby drzewo uratować. Musimy jednak pamiętać o tym, aby nie doszło tu do tragedii, bo może się okazać, że w każdej chwili może ono runąć. Mam nadzieję, że znajdzie się sposób, aby drzewo pozostało na swoim miejscu – mówi Konrad Fijołek, prezydent Rzeszowa. Ekspertyza dendrologiczna powinna być gotowa w ciągu najbliższych dwóch dni. Na razie teren wokół akacji został ogrodzony ze względów bezpieczeństwa.
Do incydentu doszło w poniedziałek w nocy ok. godz. 23. Łamiące się drzewo spadło niemal pod nogi przechodzących obok rzeszowian, wśród których była znana w Rzeszowie projektantka mody Basia Olearka wraz z 8-letnim synkiem.
– Wróciliśmy właśnie z wakacji z zagranicy, a jako że mam lęk przed lataniem samolotem, chciałam spokojnie odreagować ten stres udając się na kolację na jedno z bezpieczniejszych miejsc w mieście, jakim jest Rynek. Nagle usłyszałam trzask i instynktownie złapałam syna. Ułamek sekundy później akacja się złamała i spadła m.in. na stolik i krzesła jednej z restauracji. Tylko cudem nikomu nic się nie stało, lecz cała sytuacji napędziła sporo strachu – relacjonuje dla Super Nowości Basia Olearka.
O wynikach badań dendrologicznych poinformujemy.
kl

9 Responses to "Akacja złamała się na Rynku"

Leave a Reply

Your email address will not be published.