Odpowiedź na sprostowanie Marka Kuchcińskiego

W czwartkowym wydaniu Super Nowości zamieściliśmy treść sprostowania, które do naszej redakcji przysłał pełnomocnik eksmarszałka Sejmu, Marka Kuchcińskiego. Sprostowanie dotyczyło materiału, który ukazał się na naszych łamach i nosił tytuł „Gdzie są słynne „sekstaśmy”? Co wiedział Wojciech J., i dlaczego musi milczeć.” Artykuł traktował o zatrzymaniu byłego agenta CBA, wspomnianego Wojciecha J. w związku z postawionymi mu przez warszawską prokuraturę zarzutów dotyczących „ujawnienia lub wykorzystania informacji niejawnej” o różnych klauzulach tajności i to tuż przed tym, kiedy miał być świadkiem w sprawie Kuchciński kontra Rozenek.
Były marszałek Marek Kuchciński z PiS uznał, że przekazane przez nas informacje rażąco naruszają jego dobra osobiste. Zdaniem pełnomocnika eksmarszałka, fakt, iż lwia część publikacji stanowi cytaty z innych
– ogólnopolskich i cieszących się popularnością – mediów nie ma tu znaczenia. Cóż, naszym zdaniem – pomimo opublikowania przez nas sprostowania – ma to kolosalne znaczenie. Zacytowaliśmy np. byłego szefa CBA, inspektora Wojtunika oraz posła Andrzeja Rozenka, którzy wypowiedzieli się całkiem jawnie i oficjalnie na antenie TVN24, co – kolokwialnie rzecz ujmując – poszło w eter na całą Polskę i być może nie tylko Polskę.
Abstrahując jednak od tego faktu…Pełnomocnik marszałka Kuchcińskiego podnosi, że informacje, które na temat jego mocodawcy podaje były agent CBA od dwóch lat, dotychczas nie zostały poparte żadnym dowodem, ani przez nikogo potwierdzone. To jest prawda i my nic innego nie napisaliśmy. Do tego, o czym wspomniał pełnomocnik Kuchcińskiego, „służba Wojciecha J. w CBA została zakończona z uwagi na zatajenie przez niego leczenia psychiatrycznego, które uniemożliwiało posiadanie przez niego dostępu do informacji niejawnych”. Przykro o tym wspominać, ale to pokazuje, w jakim stanie jest nasze państwo w zakresie działania zarówno śledczych podległych ministrowi Zbigniewowi Ziobrze, jak i służb specjalnych. Otóż człowiek mający być agentem CBA – jak widać bez problemu jest w stanie zataić, iż leczył się psychiatrycznie i tym agentem CBA zostaje! Służba, która ma – z założenia – potrafić skutecznie „prześwietlić” każdego obywatela, którego działania mogą być niezgodne z prawem, nie jest w stanie sprawdzić, kogo przyjmuje w swoje szeregi. Następnie – jak wynika z treści sprostowania, ów człowiek, który do CBA trafić nigdy nie powinien, a trafił – znów zgodnie z tym, co czytamy w sprostowaniu – pomawia drugą osobę w państwie, tj. marszałka Sejmu oraz – tym razem zgodnie z tym, co twierdzi prokuratura – ujawnia na prawo i lewo informacje o różnym stopniu tajności i …nie dzieje się w zasadzie nic! Owszem, pełnomocnik M. Kuchcińskiego wspomina o sprawach cywilnych, które przeciwko J. wytoczył jego mocodawca oraz o kilku postępowaniach karnych przeciw byłemu agentowi CBA, ale mowa – przypomnijmy – o dwóch latach! O dwóch latach, podczas których Wojciech J. rozmawia z dziennikarzami, udziela wywiadów i informacji itd. Wnioski na temat tej sytuacji pozostawiamy naszym Czytelnikom. Co natomiast do zawartego w treści sprostowania stwierdzenia, że cytowana przez Pawła Wojtunika teza, jakoby postawienie przez prokuraturę Wojciechowi J. zarzutu miało stanowić potwierdzenie głoszonych przez niego tez nie stanowi opinii redakcji jest słuszna…Otóż oczywiście, że nie stanowi! Pan inspektor Wojtunik, były szef CBA, nigdy nie pracował w naszej redakcji, ani z nią nie współpracuje. Skąd zatem jego opinia – dodajmy, że nagrana przez dziennikarzy TVN24 – miałaby stanowić opinię naszej redakcji? Skąd w ogóle sugestia, że tak miałoby być? Czy jeśli pan premier Morawiecki powie na antenie TVN24, że mamy najlepszy na świecie rząd, a my to zacytujemy, to też zostanie to uznane za opinię naszej redakcji i będziemy musieli to prostować? No właśnie …

Redaktor Monika Kamińska

One Response to "Odpowiedź na sprostowanie Marka Kuchcińskiego"

Leave a Reply

Your email address will not be published.