
Armatorzy rybołówstwa rekreacyjnego wspierani przez rolników z AgroUnii przez kilka godzin blokowali w sobotę drogę na Hel. Mają dość pustych obietnic i polityki rządu, która uniemożliwia im pracę, a co za tym idzie zarabianie. – Panie premierze, panie prezydencie, jak mamy żyć? – pytali rozgoryczeni.
Protest rozpoczął się o godzinie 9 i trwał pięć godzin. W tym czasie uczestnicy protestu zablokowali przejazd samochodów, przepuszczając wyłącznie pojazdy uprzywilejowane oraz samochody, w których znajdowały się małe dzieci. – Jeśli ktoś stoi w korku w drodze na wakacje, to może napisać mail do premiera, by wywiązał się z danego rybakom słowa. Ludzie, którzy dziś protestują stracili możliwość pracy. Od dwóch lat nie mogą zarabiać. Też mają rodziny, też mają kredyty. Nie jeżdżą na wakacje, bo nie mają z czego żyć
– mówił podczas protestu Michał Kołodziejczak, lider AgroUnii.
Dziś kolejny protest
To już trzecia manifestacja na lądzie armatorów rybołówstwa i jak informowali podczas sobotniego protestu, nie ostatnia. – W poniedziałek zostanie zgłoszony kolejny protest – zapowiedzieli. „W związku z tragiczną sytuacją armatorów rybołówstwa rekreacyjnego postanowiliśmy przystąpić do wznowienia akcji protestacyjnych. Do dnia dzisiejszego podpisane porozumienie z ówczesnym Ministrem Gospodarki Morskiej Markiem Gróbarczykiem nie zostało zrealizowane. We wszystkich polskich portach stoją statki, które już nie wrócą do zawodu. Morskie farmy wiatrowe na Bałtyku zabierają nam nasze jedyne łowiska, a zakaz połowu dorsza będzie przedłużony. Armatorzy podjęli decyzję o blokowaniu miejscowości nadmorskich od strony lądu, niech ta drastyczna forma zwróci uwagę rządu” – poinformował w komunikacie Sztab Kryzysowy Armatorów Rybołówstwa.
Wzywają do podjęcia dialogu
W piątek sejmowa komisja gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej przyjęła dezyderat opisujący problemy rybołówstwa rekreacyjnego i wzywający rząd do podjęcia dialogu. – Trzeba powiedzieć wprost: PiS-owski rząd oszukał rybaków. Przecież było wynegocjowane i podpisane porozumienie. Zakazali im pracować. Uciszyli. Oszukali. Teraz ktoś się dziwi, że blokują drogę? Pretensje trzeba mieć do rządu. To rząd i premier na czele zmusili tych ludzi do tak radykalnych kroków. Nie ma naszej zgody na wygaszanie polskich biznesów i niszczenie ludzi i niszczenie gospodarki – zapowiedział lider AgroUnii, Michał Kołodziejczak.
Martyna Sokołowska



9 Responses to "„PiS-owski rząd oszukał rybaków”"