
Władze miejskie Rzeszowa starają się o przejęcie pomnika Walk Rewolucyjnych od ojców bernardynów. Zależy im na zajęciu się tym pomnikiem, bo jest zaniedbany. Jeśli samorząd go odzyska, to go oczyści. Konrad Fijołek, prezydent Rzeszowa, poinformował też, że podobnie jak jego poprzednik Tadeusz Ferenc zrobi wszystko, żeby ten obelisk nie został wyburzony, jak tego chce Instytut Pamięci Narodowej.
– Były już wstępne rozmowy prezydenta Rzeszowa z przełożonym klasztoru Ojców Bernardynów w Rzeszowie w sprawie przejęcia pomnika Walk Rewolucyjnych – poinformował nas Artur Gernand z Kancelarii Prezydenta Miasta Rzeszowa. – Ale o tym, czy przejdzie on na własność miasta zdecydować muszą ogólnopolskie struktury zakonu. Na razie takiej decyzji nie ma.
Z informacji przekazanych przez Konrada Fijołka wynika, że o. Bolesław Opaliński, przełożony klasztoru Ojców Bernardynów w Rzeszowie, obiecał, że przekaże stanowisko władz miasta w sprawie odzyskania pomnika Walk Rewolucyjnych władzom zakonnym w Krakowie. Obecnie przebywają one na spotkaniu w Watykanie, więc trzeba poczekać na oficjalną opinię w tej sprawie ogólnopolskich władz zakonu bernardynów. Przedstawiciel zakonu chce rozmawiać z władzami samorządowymi Rzeszowa jeszcze w sierpniu.
Jeśli monument będzie własnością miasta, to pewne jest, że nie zostanie wyburzony. Prezydent Rzeszowa zapewnia, że wtedy pomnik będzie bezpieczny, bo uda się go uratować przed likwidacją. Pomnik nie jest wpisany do rejestru zabytków i od kilku lat grozi mu dekomunizacja. Gdyby do tego doszło, to mogłoby dojść do wyburzenia obelisku. Miasto chce uprzątnąć pomnik Walk Rewolucyjnych i poprawić jego estetykę.
Już od 15 lat Pomnik Walk Rewolucyjnych jest własnością Bernardynów. Klasztor przejął go z działką, na której zakonnicy utworzyli ogrody bernardyńskie. Teren z pomnikiem klasztor przejął za symboliczną złotówkę. Nadal zarówno podziemny parking, jak i kawiarnia pozostają w pieczy ojców Bernardynów.
and



41 Responses to "Prezydent chce odzyskać pomnik Walk Rewolucyjnych"