Pan premier mówi, że rząd… nie ma swoich mediów

Pan premier Mateusz Morawiecki ma narodową (bo u nas wszystko jest w zasadzie narodowe, co jest związane z PiS-em) ksywkę „Pinokio”, która nawiązuje do skłonności pana premiera do mijania się z prawdą. Pan premier Morawiecki po prostu – jak to śpiewał pewien wykonawca disco polo – lubi często kłamać. Nie jest to bynajmniej czyjaś opinia, tylko hobby pana premiera potwierdzone wyrokiem sądu. Ale wyrokami sądów pan premier się nie przejmuje, tym bardziej, że jak wspomniał w ostatnim wywiadzie dla TV Republika, dotychczasowe tempo reformy polskiego wymiaru sprawiedliwości go nie zadowala i liczy na więcej i lepiej. Czyli liczy na to, że Zbigniew Ziobro do końca zgnębi niezależnych sędziów i prokuratorów i zapanuje wszechwładza PiS-u. Pan premier nie omieszkał przy tym stwierdzić, że tak sobie życzy także większość Polaków, no ale to, że pan premier często mija się z prawdą, to już wszyscy wiemy.
Bułat Okudżawa napisał kiedyś, że „pierwsze kłamstwo, myślisz, ech zażartował ktoś”… Pan premier Morawiecki już w 2019 roku tak sobie właśnie żartował kłamiąc, albo – kto woli – kłamał żartując, gdy bawiąc w Strzelinie na Dolnym Śląsku w związku z promocją „Piątki Kaczyńskiego” opowiadał ludziom w żywe oczy, że partia rządząca nie ma sprzyjających jej mediów. – My nie mamy mediów. Potężne media stoją za naszymi przeciwnikami politycznymi. Potężny biznes stoi za naszymi przeciwnikami, konkurentami politycznymi. My mamy was, ludzi. Ludzi, którzy muszą wyjść do narodu i prosić o poparcie, zaufanie – mówił wówczas pan premier Morawiecki. Tak ordynarne kłamstwo można było uznać tylko za kiepski, bo kiepski, ale wyłącznie żart. Ów żart powtarzał potem w Wieluniu pan prezes PiS, Jarosław Kaczyński, który z kolei – jak też wszyscy wiemy – nie słynie ze szczególnie błyskotliwego poczucia humoru. Biorąc pod uwagę działalność mediów publicznych z TVP na czele dwa lata temu, można było pęknąć ze śmiechu słysząc androny wygłaszane przez pana premiera i pana prezesa.
Wspomniany Bułat Okudżawa w swoim genialnym wierszu „Trzy miłości, kontynuując temat kłamstwa napisał „drugie kłamstwo- gorzki śmiech, śmiechu nigdy dość”. No właśnie, jest coraz „śmieszniej”, bo pan premier Morawiecki, silnie – jak widać- przywiązany do wierutnego kłamstwa o tym, że rząd nie ma swoich mediów nadal tę bzdurę powtarza. Ostatnio, udzielając wywiadu TV Republika, która sama jest medium tak prorządowym, że tylko TVP, przez wielu Polaków zwana „pieszczotliwie” TVPiS, wyprzedza ją w propagandzie rządowej (choć nie zawsze – gwoli sprawiedliwości). Pan premier, podobnie jak dwa lata temu wspomniał, że politycy PiS muszą jeździć po Polsce, by promować Polski Ład, bo: – My nie mamy mediów, jak nasi oponenci polityczni – powiedział, a potem dodał, że PiS-owi sprzyja tylko 20 proc. redakcji, dlatego tak ważne są bezpośrednie spotkania polityków PiS ze społeczeństwem. Fakt, że politycy PiS za nasze pieniądze jeżdżą sobie po kraju, by promować kolejne pomysły Kaczyńskiego i jego świty przestało już na Polakach robić wrażenie, ale żeby tak po prostu łgać, że to z powodu tego, iż media partii rządzącej nie sprzyjają, to już potrafi nawet Polaków i nawet teraz – po prawie 6 latach rządów PiS – zaskoczyć.
Tak więc mamy stale mijającego się z prawdą pana premiera, mamy kiepski żart i gorzki śmiech. No i mamy TVP, która jest tak jawną tubą władzy, że Polacy przestali telewizję tę nazywać publiczną i nazywają ją – w większości – telewizją rządową. Na tę telewizję – przypomnijmy – poszły 2 mld złotych, zamiast na chorych na raka. W tej telewizji gloryfikuje się władzę, manipuluje faktami, kłamie i obraza opozycję i obywateli. Ale pan premier Morawiecki mówi, że PiS nie ma swoich mediów – wszystko jasne, a w Polsce jest wspaniale! Tylko Pinokio jest smutny, bo mu pan premier Morawiecki zepsuł reputację …

Redaktor Monika Kamińska

17 Responses to "Pan premier mówi, że rząd… nie ma swoich mediów"

Leave a Reply

Your email address will not be published.