
Po tym, jak z racji pandemii polski rząd znacznie ograniczył możliwość podróżowania z oraz na Ukrainę, nastąpiło znaczne rozluźnienie obostrzeń i można już korzystać z transportu samolotowego, autobusowego, samochodowego, a także z pieszych terminali na przejściach granicznych. Jednak z jakichś bliżej nieustalonych przyczyn nie wznowiono dotychczas transportu kolejowego między oboma sąsiedzkim krajami. Ma on ruszyć po wakacjach. Tymczasem w Przemyślu powstała grupa złożona z przedstawicieli fundacji i stowarzyszeń wspierających rozwój biznesu i turystyki, która wystosowała petycję w sprawie szybszego przywrócenia połączeń kolejowych z Ukrainą. Podpisało ją już ponad 1,1 tys. osób. Kolejne mogą podpisać ja na facebookowej stronie Przemyśl InterCity.
Gdy w czasie pierwszej fali pandemii koronawirusa, wiosną zeszłego roku dosłownie na kilka dni przywrócono możliwość wyjechania z Przemyśla pociągami na Ukrainę, mieszkańcy miasta nieco spanikowali. Stało się tak dlatego, że strona rządowa nie przygotowała należycie ani warunków transportu dla podróżnych, ani zabezpieczeń epidemicznych. Władze miasta zostały powiadomione o tym, że z Przemyśla ruszą na Ukrainę pociągi z Ukraińcami wracającymi na czas pandemii do domów, dosłownie kilka godzin przed wyjazdem pierwszego składu. Wszystkiemu towarzyszyły chaos, niepewność i zamieszanie.
Słowacy, Węgrzy i Austriacy potrafią, Polacy – nie
Ten czas jednak już minął, a intensywność zakażeń zaczęła u progu lata tego roku gwałtownie spadać, zaś liczba zaszczepionych Polaków rosnąć. Rząd zdecydował się zatem na rozluźnienie na granicy polsko-ukraińskiej. O możliwości podróżowania pociągiem nasz rząd jednak chyba… zapomniał. Tymczasem dla zarówno Ukraińców mieszkających z dala od granicy z Polską, jak i dla naszych rodaków chcących pojechać w głąb Ukrainy pociąg jest najlepszym środkiem transportu. Tym cała sprawa jest dziwniejsza, że z Przemyśla można pociągiem podróżować do Niemiec, Czech i Austrii oraz na Słowację, a rząd nie zgadza się na kursowanie ukraińskich pociągów Intercity Plus ze Lwowa, Kijowa i sypialnych z Odessy do Przemyśla i Wrocławia. Za to koleje ukraińskie jeżdżą już na Słowację, Węgry i do Austrii. Pomiędzy Ukrainą a tymi krajami kolejowy transport pasażerski kwitnie. – Postępowanie polskiego rządu jest w tej kwestii całkowicie niezrozumiałe – zauważa Karol Gajdzik, przedstawiciel grupy, która sformułowała petycję. – Skoro trzy kraje UE nie miały problemu z przywróceniem pasażerskich połączeń kolejowych z Ukrainą, to jaki problem ma z tym Polska?- pyta. – Pasażerowie przyzwyczają się do tego, że z Przemyśla nie można jeździć pociągami na Ukrainę i stracimy ich na rzecz Słowacji, Węgier i Austrii – ostrzega Mariusz Sidor, współinicjator apelu. – Chodzi nie tylko o straty kolei, ale też o straty dla Przemyśla jako miasta turystycznego – zauważa.
Tamci czasu nie potrzebowali, my tak
Trójka posłów KO: Paweł Poncyliusz, Marek Rząsa i Marta Wcisło, wystosowała pod koniec lipca interpelację do premiera Mateusza Morawieckiego, w której przedstawiła argumenty logiczne i ekonomiczne za przywróceniem połączeń kolejowych z Ukrainą i zapytała, czy rząd zechce je w końcu wznowić. Tymczasem na interpelację poselską odpowiada Ministerstwo Zdrowia, pisząc, że:
– PKP Intercity jest w kontakcie z przedstawicielami Kolei Ukraińskich w sprawie wznowienia kursowania 2 par pociągów relacji Kijów – Przemyśl. Od momentu uzyskania informacji o otwarciu granicy zewnętrznej UE przewoźnicy potrzebują 2 – 3 tygodni na przywrócenie połączeń – czytamy w wyjaśnieniu ministerstwa. Rzecz cała w tym, że coś tu się nie zgadza, bo Słowacja, Austria i Węgry to przecież także państwa unijne, a u nich przewoźnicy jakoś żwawiej się dogadali z Ukraińcami.
Nie wiadomo, kiedy nasze państwo upora się wreszcie z jakimiś najwyraźniej arcytrudnymi procedurami pozwalającymi na „puszczanie” pociągów, które od dawna u nas kursowały. Jeśli to nadal będzie szło tak ślamazarnie, to może okazać się, że stanie się to u progu czwartej fali pandemii i będzie to tzw. musztarda po obiedzie.
Monika Kamińska



2 Responses to "Polski problem z ukraińskim pociągami"