Z protezą, a jak na własnej nodze

Daniel Walaszek i Tomasz Czarnecki w otoczeniu techników ortopedii Rzeszowskich Zakładów Ortopedycznych, którzy wykonali dla nich protezy mocowane do wszczepionych dwa miesiące temu implantów. Fot. Archiwum RZOFot. Archiwum RZO

Daniel Walaszek i Tomasz Czarnecki to pierwsi pacjenci, którzy przeszli zabieg osseointegracji – nowatorskiej metody protezowania, polegającej na śródkostnym wszczepieniu implantu, który następnie mocuje się bezpośrednio do zewnętrznych elementów protezy. I tego właśnie mocowania protezy do wszczepionego implantu uczyli się we wtorek w Rzeszowie. Zajmuje im to ok. 20 sekund.

– Protezę z lejem zakładałem co najmniej 20 minut i sprawiało mi to sporo problemów, bo w wypadku, w którym straciłem nogę, straciłem także rękę – mówi Tomasz Czarnecki. 13 lat temu
Daniel, który po amputacji jest zaledwie 2 lata natychmiast zaczął chodzić. – Jedyne ograniczenie dla niego to fakt, że implant się jeszcze integruje z kością – mówi Mariusz Grela z RZO. I dodaje, że w przypadku Daniela, powrót do pełnej sprawności z pełnym zakresem ruchu nastąpi za około 3 miesiące. U Tomka, który miał amputację 12 lat temu, integracja implantu z kością będzie trwała trochę dłużej. Technicy ortopedzi z Niemiec, którzy od 20 lat „uruchamiają” pacjentów przez osseointegrację twierdzą, że Tomek do pełnej sprawności wróci po około 5 miesiącach.
O innowacyjności osseointegracji może świadczyć fakt, że Polska jest w pierwszej dziesiątce krajów Europy, gdzie takie zabiegi zaczęto wykonywać. Wcześniej jej nie stosowano ze względu na koszty – 150 – 200 tys. zł. Przykład pierwszych pacjentów pokazuje jednak, że zebranie takiej kwoty nie jest niemożliwe.
Dla pacjentów to bowiem nowa jakość życia – normalne funkcjonowanie, choć po amputacji. – Chodzę i nic mnie nie uwiera, bo proteza nie ma leja, który powodował odparzenia czy rany. W zasadzie poruszam się, jakbym miał własną nogę – mówi Daniel.
Dla rzeszowskich techników ortopedów to także nowe doświadczenie, ale są przekonani, że to przyszłość dla ich pacjentów. – 3 lata zabiegaliśmy o to, by osseointegracja zaistniała w Polsce. Wreszcie się udało – cieszy się Mariusz Grela. Mężczyźni muszą jeszcze parę miesięcy poczekać, nie forsując nogi, dopóki implant nie zleje się całkowicie z kością. Powrót od wszczepienia implantu do pełnej sprawności może trwać nawet 9 miesięcy.
Osseointegracja to największa rewolucja w operacyjnym zaopatrywaniu pacjentów po amputacjach, która stanowi nowoczesną alternatywę dla konwencjonalnej protezy z lejem, umożliwiająca pacjentom po amputacji nowy poziom kontroli ruchów i funkcjonalności. Jest rekomendowana pacjentom po amputacji kończyn dolnych i górnych, szczególnie aktywnym oraz tym, które chcą wrócić do pracy wiążącej się z wykonywaniem aktywności fizycznej. Przyczyny amputacji są różne: wady wrodzone, istniejące choroby (miażdżyca) lub traumatyczne wydarzenia takie jak wypadki komunikacyjne czy wypadki przy pracy (zmiażdżenia, wyrwania, porażenia prądem elektrycznym itp.). – My jesteśmy książkowymi przykładami osób, u których można taką operację przeprowadzić. Jesteśmy w kwiecie wieku, 35 – 40 lat. Po wypadku komunikacyjnym, ze zdrowymi kośćmi udowymi, w które bez problemu można wszczepić implant – mówi Tomasz Czarnecki.

Anna Moraniec

2 Responses to "Z protezą, a jak na własnej nodze"

Leave a Reply

Your email address will not be published.