Czeski chirurg w rzeszowskim szpitalu

Operacje z robotem Da Vinci dedykowane pacjentom ze schorzeniami nowotworowymi wykonywane są w KSW od maja br. W Podkarpackim Centrum Chirurgii Robotycznej wykonano 40 zabiegów: 37 urologicznych i 3 ginekologiczne. Fot. arch szpitala

Ze wsparciem robota Da Vinci przeprowadzono już 40 zabiegów: 37 urologicznych i 3 ginekologiczne. Operatorem tych ostatnich był czeski chirurg prof. Radovan Pilka z Uniwersyteckiego Szpitala w Ołomuńcu w Czechach, gdzie od 2009 roku systematycznie wykorzystuje się chirurgię robotyczną w zabiegach ginekologicznych (on sam wykonał blisko 300 tego typu operacji). Czeski chirurg operował w asyście zespołu operacyjnego KSW nr 1, któremu przewodził dr hab. n. med. Tomasz Kluz, kierownik Kliniki Ginekologii i Położnictwa i konsultant wojewódzki w dziedzinie ginekologii onkologicznej.

Pierwsze zabiegi ginekologiczne z wykorzystaniem robota Da Vinci przeprowadzono 30 i 31 lipca br. W sumie wykonano trzy operacje nowotworów trzonu macicy, wszystkie odbyły się bez komplikacji, a pacjentki w dobrym stanie zdrowia opuściły szpital w trzy dni po operacji.- Nasza klinika skupia przede wszystkim pacjentki wymagające leczenia operacyjnego w zakresie ginekologii onkologicznej (rocznie operowanych jest 250 nowotworów trzonu macicy). Chirurgia robotyczna to kolejne narzędzie po chirurgii tradycyjnej i małoinwazyjnej laparoskopii do leczenia tego rodzaju schorzeń – mówi dr Tomasz Kluz. – Kandydatkami do operacji robotycznych są pacjentki z rakiem trzonu macicy, a target tej choroby to osoby cierpiące na otyłość, w tym otyłość dużego stopnia. Wsparcie robota pozwala te nowotwory operować z nieporównywalną precyzją i zmniejszeniem ryzyka powikłań.
– Jedna z operowanych pac-jentek ważyła dużo ponad 100 kilogramów. W pierwszym etapie operacji pomimo otyłości, dzięki kilku małym nacięciom udało nam się pobrać próbkę węzła wartowniczego, która została poddana śródoperacyjnemu badaniu histopatologicznemu. Mogliśmy dzięki temu stwierdzić brak przerzutów w sąsiednich węzłach chłonnych, co oznacza, że dalsze leczenie nie będzie wymagało zabiegów chirurgicznych – mówi o operacji prof. Radovan Pilka. – W kolejnym kroku dokonaliśmy usunięcia macicy z przydatkami. W ośrodku w Czechach przeprowadzane są zabiegi ze wsparciem robotycznym u pacjentek skrajnie otyłych, a małoinwazyjna metoda skutkuje w takich przypadkach znacznym skróceniem opieki pooperacyjnej i czasu gojenia się rany.
– Cieszę się, że tak duży onkologiczny ośrodek jak nasz szpital poszerza swój arsenał technik operacyjnych o robotykę. To dziś konieczne. W Polsce jesteśmy niestety wciąż zacofani w tym zakresie, nie mamy specjalistów, którzy mogliby szkolić innych lekarzy. W chirurgii robotycznej dedykowanej ginekologii wyprzedził nas nie tylko Zachód, ale także kraje dawnego bloku wschodniego jak Rumunia czy Bułgaria. Dzisiaj musimy je dogonić – podsumowuje Tomasz Kluz.
Pod wrażeniem możliwości technologicznych robota Da Vinci jest cały zespół, który zachwyca się precyzją i sprawnością narzędzi, ostrością obrazu i dokładnością, z jaką widać drobne naczynia krwionośne i limfatyczne. – Robot nie zastępuje w pracy chirurga, ale ją doskonali – dzieli się swoimi wrażeniami dr Anna Bogaczyk, starszy asystent w Klinice Ginekologii i Położnictwa. – To duży krok naprzód dla podkarpackiej medycyny i naszych pac-jentek. Zwłaszcza tych obciążonych, które znacznie trudniej znosiłyby standardową operację. Dr Bogaczyk podkreśla, że należy brać dziś pod uwagę rosnącą liczbę pacjentek z nowotworami ginekologicznymi. Stale wzrasta też liczba osób z chorobami towarzyszącymi: otyłością, cukrzycą, nadciśnieniem, czyli tych predysponowanych do powikłań pooperacyjnych. Takie grupy pacjentek zdecydowanie lepiej tolerują leczenie małoinwazyjne.

Anna Moraniec

Leave a Reply

Your email address will not be published.