
Rzecznik rządu Piotr Müller został zapytany, czy rząd planuje wyznaczyć harmonogram obostrzeń na najbliższe tygodnie lub miesiące, gdy sytuacja się pogorszy. I czy śladem np. Niemiec osoba zaszczepiona, wyleczona lub zbadana będzie mogła wejść do kina, restauracji, czy też na imprezę masową. „Istnieje takie ryzyko, jeżeli zaczną się zmniejszać limity i to faktycznie przy obowiązujących przepisach. Teraz też mamy limit osób plus osoby zaszczepione, które nie liczą się do tego limitu. Możemy się spodziewać, że te limity, jeśli liczba chorych będzie rosła, będą się zmniejszały. Jeżeli mamy na weselu teraz 150 – 200 osób, a w październiku to będzie 25 lub 50 osób, to zaszczepieni faktycznie w tym sensie będą mieli łatwiej” – odpowiedział.
W podobnym tonie wypowiadał się również Adam Niedzielski, minister zdrowia.
– Regiony, które będą słabiej wyszczepione, będą bardziej narażone na wprowadzanie obostrzeń – mówił. W tym kontekście wymienił pięć województw: warmińsko-mazurskie, podlaskie, lubelskie, świętokrzyskie i podkarpackie.
W Polsce wyszczepienie jest na poziomie 46 proc. Ten wskaźnik najwyższy jest w Podkowie Leśnej – 64 proc., w Warszawie wynosi 63 proc., w Poznaniu i Raszynie 61 proc. Na Podkarpaciu część gmin i miast ma zaszczepionych w pełni powyżej 40 procent mieszkańców. To Cisna (44,7 proc.), Tarnobrzeg (45,9 proc.), Łańcut (44,8 proc.), Rzeszów (44,5 proc.), Lubaczów (43,9 proc.), Przemyśl (42,6 proc.), Lutowiska (40,8 proc.), Jarosław (40,6 proc.), Przeworsk (40,4 proc.). Są jednak gminy, w których zaszczepionych jest zaledwie kilkanaście procent mieszkańców, np. Jeżowe (19 proc.), Dzikowiec (19,1 proc.), Cmolas (19,5 proc.) i Osiek Jasielski (19,8 proc.).
Co czeka nas po wakacjach?
Zamknięte kina, muzea, biblioteki, teatry, siłownie, baseny, kluby taneczne, kluby fitness, restauracje? Wstrzymane wyjazdy do sanatoriów, zakazane przebywanie w hotelach? Ograniczenia w funkcjonowaniu działalności gospodarczej, funkcjonowania galerii handlowych, zakaz zgromadzeń? A może także zawieszone zajęcia w szkołach, przedszkolach, żłobkach? Oczywiście dla niezaszczepionych. W jaki sposób będzie przebiegać ewentualna kontrola osób zaszczepionych? – Mamy certyfikaty covidowe w telefonie, możemy je wydrukować. Sanepid, gdyby wchodził na weryfikację imprezy, która ma powyżej tego limitu, normalnie może zweryfikować czy osoby, które przekraczają ten limit, są zaszczepione – stwierdził Piotr Müller, rzecznik rządu. – W takich sytuacjach, aby przestrzegać przepisów prawa, przedsiębiorcy powinni kontrolować certyfikaty np. przy wejściu do restauracji. Tak się dzieje w niektórych miejscach i w związku z tym taka możliwość będzie – powiedział rzecznik rządu.
Niewykluczone, że wejdzie przepis, który będzie umożliwiał osobom zaszczepionym normalne poruszanie się, korzystanie ze wszystkich miejsc użyteczności publicznej w przeciwieństwie do osób, które się nie zaszczepią. – Byłoby to pewnie na zasadzie, że wprowadzamy restrykcje dla wszystkich, ale zdejmujemy je z osób zaszczepionych, ponieważ są to osoby bezpieczne. Tu nie ma mowy o żadnej segregacji. Jeżeli ktoś jest bezpieczny, może chodzić i uczestniczyć w życiu społecznym – podsumował Wojciech Andrusiewicz, rzecznik MZ.
Rząd analizuje też pomysły, żeby szkoły, które są w wysokim stopniu zaszczepione, czy zakłady pracy, których pracownicy są zaszczepieni, były obszarami wyjętymi z obostrzeń. Według Ministerstwa Zdrowia, nie jest to kwestia różnicowania, tylko kwestia stwierdzenia oczywistego faktu, że szczepienie chroni. Szczepienie stanowi skuteczne zabezpieczenie przede wszystkim przed ciężkim przebiegiem COVID-19.
Anna Moraniec
Komentarz
Stanisław Kłak, prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego w regionie: – Powiem krótko: szkoły nie były i nadal nie są przygotowane na koronawirusa, a już jest 5 sierpnia. Wytyczne, które powstały w resorcie edukacji, nijak się mają do możliwości większości szkół. Nie wyobrażam sobie nawet sprawdzania certyfikatów covidowych. Kto i na jakiej podstawie miałby to robić? Nauczyciel, woźna, czy dyrektor szkoły? To jakaś bzdura. W ubiegłym roku rodzice podnieśli krzyk, jak chcieliśmy mierzyć gorączkę, a żądanie okazywania paszportu covidowego? Przecież do wrażliwe dane osobowe. To nie do przyjęcia.am
Komentarz
– Nie wyobrażam sobie sytuacji, gdybyśmy byli zmuszeni prosić gości o okazywanie certyfikatu COVID, który potwierdzałby zaszczepienie
– mówi PrzemysŁaw Sowiński, menedżer w Restauracji „Radość” w Rzeszowie.
– Musielibyśmy pod tym względem wprowadzić wojskowy rygor. Nasi pracownicy staliby przy wejściu i prosili o taki dokument. Z tego powodu goście przestaliby nas odwiedzać, bo nie każdy mógłby wejść. Teraz stosujemy się do obowiązujących zasad – dystans między stolikami – zajęty może być co drugi stolik, odległość między nimi co najmniej 1,5 m. Dezynfekujemy stoliki. Trzeba też mieć założoną maseczkę przy zamawianiu posiłku. Oczywiście nasi klienci mogą jeść bez maseczek, bo gdyby jeszcze było takie obostrzenie, to byłby całkowity absurd. Przecież aktualne obostrzenia są w zupełności wystarczające. Okazywanie certyfikatu to złe rozwiązanie.and



19 Responses to "Rząd zamknie Podkarpacie"