
PODKARPACIE. Problemy i nieporozumienia. Na Podkarpaciu są trzy gminy o tej samej nazwie – Czarna. Są położone w powiatach: bieszczadzkim, dębickim i łańcuckim. Prowadzi to do różnych pomyłek, zwłaszcza korespondencyjnych.
– Co kilka dni trafiają do nas pisma, których adresatem jest Czarna w powiecie łańcuckim, a od czasu do czasu dochodzą do nas listy z gminy Czarna w powiecie bieszczadzkim – mówi Józef Chudy, wójt gminy Czarna w powiecie dębickim.
Do takich sytuacji nie dochodziłoby, gdyby każda z tych miejscowości miała podwójną nazwę uściślającą, o którą gminę chodzi. Wystarczyłoby, gdyby przy nazwie Czarna dopisywano np. Dębicka, Bieszczadzka, czy Łańcucka. Jednak na mapach, gminy te, zgodnie zresztą z przepisami administracyjnymi, są oznaczane jedynie jako Czarna.
Mnogość Czarnych prowadzi też do innego rodzaju nieporozumień. – W ubiegłym roku do Urzędu Gminy w Czarnej (w powiecie dębickim) przyszła oferta od firmy z Nowego Sącza, która chciała wziąć udział w przetargu na remont domu kultury- opowiada Józef Chudy, wójt gminy Czarna k. Dębicy. – Sekretarka poszła z tym pismem do działu inwestycji, gdzie zdziwieni urzędnicy stwierdzili, że i owszem dom kultury ma być remontowany, ale nie w Czarnej k. Dębicy, tylko w tej drugiej, w powiecie łańcuckim. Doszło więc do pomyłki i nowosądecka firma zamierzała odnowić budynek nie tam gdzie trzeba.
Pieniądze czasowo “zabrała” inna Czarna
Zdarzyło się też, że przez jakiś czas w gminie Czarna (pow. dębicki) nie wiedziano, gdzie zapodziały się pieniądze z Europejskiego Funduszu Rozwoju Wsi i Rolnictwa, które właśnie miały wpłynąć do samorządowej kasy. Po jakimś czasie okazało się, że tak ważne fundusze dotarły do budżetu gminy Czarna, ale… w powicie bieszczadzkim. Na szczęście tamtejsze władze nie przywłaszczyły sobie nie swoich pieniędzy i szybko je zwróciły do kasy gminy Czarna k. Dębicy.
– Jeżeli do naszego urzędu dochodzą dokumenty, które powinny trafić do innej Czarnej, w innym powiecie, to odsyłamy je do nadawcy – informuje Ewa Panek, sekretarz Urzędu Gminy w Czarnej (pow. łańcucki). – Zdarza się, że na kopercie jest adres naszego urzędu, ale komuś chodziło o gminę Czarna, ale w powiecie dębickim, albo w bieszczadzkim.
W podobnej sytuacji są urzędnicy z gminy Czarna w powiecie bieszczadzkim. Tam również przez pomyłkę trafiają dokumenty adresowane do dwóch innych urzędów, zlokalizowanych w dwóch innych Czarnych.
-A może powołamy zawiązek gmin: Czarna-Czarna-Czarna. To dopiero będzie siła Czarnych – dodał Józef Chudy, wójt gminy Czarna.
Mariusz Andres



9 Responses to "Komedia pomyłek czyli… 3 gminy o nazwie Czarna"