
W ostatnią sobotę Stal Rzeszów w hicie eWinner II ligi bezapelacyjnie okazała się lepsza od celującej w awans Chojniczanki. Po tak dobrym spotkaniu apetyty kibiców wzrosły jeszcze bardziej i nikt z fanów biało-niebieskich nie wyobraża sobie, aby rzeszowski team miał zostać zatrzymany przez KKS Kalisz, który traci do Stali dwa „oczka”. Bo skoro „żurawie” w imponującym stylu pokonały ówczesnego lidera z Chojnic, co może im przeszkodzić w Kaliszu?
Obecna dyspozycja stalowców pozwala wyłącznie optymistycznie patrzeć na dzisiejszy mecz z KKS-em. Aby jednak nie dopisywać sobie 3 punktów przed tym spotkaniem, warto zwrócić uwagę, że na papierze gospodarze nie odbiegają aż tak znacznie od rzeszowskiego zespołu. Co prawda kadrowo są słabsi, ale niewiele gorzej zainaugurowali bieżące rozgrywki, gromadząc w trzech meczach 7 punktów, co daje im obecnie trzecią lokatę w tabeli i jeśli zdołają pokonać biało-niebieskich, zepchną ich z fotela lidera. Nie sposób również zapomnieć o otarciu się Dumy Kalisza o zaplecze ekstraklasy. 19 czerwca najbliższy przeciwnik Stali przegrał w finale baraży 0-3 ze Skrą Częstochowa.
Kaliszanie rozpoczęli sezon od szczęśliwie wywalczonego remisu z Olimpią Elbląg. „Trójkolorowi” przed własną publicznością przegrywali do 88. minuty 0-2, ale ostatecznie zdołali odrobić straty. W kolejnym meczu na własnym stadionie podopieczni Ryszarda Wieczorka podejmowali Wigry Suwałki, z którymi zagrali zdecydowanie bardziej konsekwentnie w obronie, a dzięki bramce pozyskanego z Bytovii Piotra Giela, zaksięgowali komplet punktów. W minionej kolejce KKS ograł w delegacji Sokoła Ostróda 2-0 i w równie dobrych nastrojach co Stal przystąpi do najciekawiej zapowiadającego się pojedynku 4. serii gier. Analizując zespół przeciwnika biało-niebieskich, warto zwrócić uwagę na jego zmiany kadrowe. Największym ubytkiem klubu z Wielkopolski jest odejście hiszpańskiego pomocnika Nestora Gordillo, który spędził w Kaliszu rundę wiosenną ubiegłego sezonu. Hiszpan w 18 meczach za każdym razem wychodził w podstawowej jedenastce i 8 razy pokonywał bramkarzy rywali. Urodzonego w Las Palmas piłkarza dobrze zapamiętali też defensorzy Stali Rzeszów, której strzelił dwa gole, dzięki czemu jego były już zespół urwał stalowcom punkty, remisując 3-3. Gordillo po przegranych barażach zmienił barwy klubowe, wybierając ofertę Arki Gdynia. Innym osłabieniem ekipy Wieczorka jest odejście kolejnego podstawowego zawodnika, Tomasza Hołoty. 30-latek zmagał się z kontuzją, przez co nie trenował z zespołem od początku przygotowań i klub nie przedłużył z nim kontraktu. Mimo tych osłabień, KKS dalej wydaje się mocną drużyną. Siłę ataku wzmocnił wspomniany Giel, który w zdegradowanej Bytovii 15-krotnie wpisał się na listę strzelców, będąc czwartym snajperem minionych rozgrywek. 31-latek w koszulce kaliszan już zdobył dwie bramki i obrona rzeszowian będzie musiała wziąć go pod lupę. Z nowych zawodników w ostatnim meczu z Sokołem w pierwszym składzie wybiegli też Karol Smajdor pozyskany z rezerw Lecha Poznań oraz Jakub Staszak z GKS-u Bełchatów. W drugiej połowie z nowych twarzy na murawie pojawili się Mateusz Wysokiński, Przemysław Stolc oraz Hiszpan Toni Segura. Jak informuje trener Wieczorek, ostatni dwaj trochę za późno dołączyli do drużyny i ciągle jeszcze muszą zgrywać się z zespołem.
Takich problemów nie mają w Rzeszowie, a każdy z nowych piłkarzy świetnie wkomponował się w układankę Daniela Myśliwca. Jego podopieczni będą w Kaliszu faworytem i jeśli nie zgubią po drodze formy, powinni wrócić do domu z tarczą. W podróż do historycznej stolicy Wielkopolski nie udał się z „żurawiami” Damian Kostkowski, który został wystawiony na listę transferową.
lukas
KKS – STAL,
środa, godz. 18



One Response to "Zagrać jak dotychczas"