
Nad Afganistanem rozpościerają się z wolna czarne skrzydła szariatu wsparte błyszczącymi lufami AK 47. Ostatni twitt Zarify Ghafari – burmistrzyni Majdanszahr – ma cztery dni. Ciekawe co u niej? Tymczasem polski samolot C-130 Hercules zabrał z lotniska w Kabulu 50 osób, druga grupa 40 Afgańczyków z dziećmi nie zdołała się przedostać na lotnisko otoczone przez talibów. Gehenna dopiero się zacznie.
Tymczasem w pobliżu miejscowości Usnarz Górny w pasie ziemi niczyjej koczuje od tygodnia grupa około pięćdziesięciorga arabskich uchodźców z Iraku i Afganistanu. Wyrzuceni z Białorusi zostali zatrzymani przez polskich pograniczników. Na początku Straż Graniczna jeszcze im pomaga, donosząc żywność, napoje i środki czystości – „Pogranicznicy karmią tych ludzi od kilku dni z własnych środków. Kupują pieluchy dla dzieci” – pisze Mirosław Miniszewski, mieszkający na Podlasiu pisarz i bloger. Potem przychodzą nowe rozkazy z Warszawy. Jak donosi Krystian Marcin Wichert: „Panie Hania i Ika przyjechały z sąsiedniej wsi, przywiozły gorące leczo, pizzę i chleb. Dowódca SG odmówił przyjęcia i przekazania uchodźcom, mówił, że oni są po drugiej stronie paska, że złamałby prawo. „Mirosław Miniszewski wrzuca do sieci nocne filmy płonących wokół ognisk. Na jednym z nich słychać przerażający płacz dziecka – „Tego nie da się zapomnieć…” – pisze Miniszewski.
Tymczasem minister Maciej Wąsik z MSWiA informuje o instalacji 150 km drutu kolczastego na granicy polsko – białoruskiej. To tak zwany drut żyletkowy…
Polacy z utęsknieniem wyczekują świąt Bożego Narodzenia, by pozostawić puste miejsce przy stole dla samotnego, zagubionego wędrowca.
Ciekawe, czy wpuszczą go z płaczącym dzieckiem.
Redaktor Naczelny Super Nowości Jakub Karyś



28 Responses to "Gehenna dopiero się zacznie"