Sprawa seksafery podkarpackiej

Sąd Okręgowy w Rzeszowie zwrócił się do Sądu Najwyższego z wnioskiem o przeniesienie sprawy seksafery podkarpackiej do innego sądu. Ma chodzić o dobro wymiaru sprawiedliwości. Oskarżonymi są byli funkcjonariusze CBŚP i CBA, którzy mieli chronić prowadzących agencje towarzyskie – braci Aleksieja R. i Jewgenija R. – w zamian za usługi seksualne.

– Potwierdzam, że został sformułowany wniosek do Sądu Najwyższego o przekazanie sprawy do innego, równorzędnego sądu. Jeszcze w tym tygodniu akta zostaną przesłane – mówi nam sędzia Tomasz Mucha, rzecznik Sądu Okręgowego w Rzeszowie. Nie informuje jednak o argumentach, jakie podano w dokumencie. Ile czasu SN ma na ustosunkowanie się do wniosku? – Nie ma określonego terminu. Sąd Najwyższy powinien to zrobić bez zbędnej zwłoki. Materiał jest obszerny, ale myślę, że w najbliższych miesiącach decyzja zostanie wydana – ocenia sędzia.
Sprawa dotyczy 6 osób. Jak informowała Prokuratura Krajowa, byli funkcjonariusze CBŚP i CBA zostali oskarżeni o czyny o charakterze korupcyjnym w ramach śledztwa prowadzonego przeciwko Danielowi Ś. i innym, a uprzednio także przeciwko Aleksiejowi R. i Jewgenijowi R.
Oskarżeni to Krzysztof B. – były naczelnik Zarządu w Rzeszowie CBŚP, podlegający mu Daniel Ś. – były naczelnik Wydziału do Zwalczania Zorganizowanej Przestępczości Ekonomicznej Zarządu w Rzeszowie CBŚP i Damian W. – były naczelnik Wydziału do Zwalczania Zorganizowanej Przestępczości Narkotykowej Zarządu CBŚP w Rzeszowie. Oskarżonymi są także: Piotr J. – były naczelnik Zarządu w Rzeszowie CBŚP (uprzednio naczelnik Wydziału Zamiejscowego w Przemyślu Zarządu w Rzeszowie CBŚP), a także Robert P. – były dyrektor Delegatury Centralnego Biura Antykorupcyjnego w Rzeszowie (wcześniej funkcjonariusz Zarządu w Rzeszowie CBŚ KGP) i Ryszard J., który kierował rzeszowskim oddziałem Biura Spraw Wewnętrznych Komendy Głównej Policji.
Śledztwo prowadził Małopolski Wydział Zamiejscowy Departamentu ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji PK w Krakowie. Materiał dowodowy liczy kilkaset tomów akt jawnych i niejawnych. Część jawna aktu oskarżenia obejmuje 164 strony, natomiast uzasadnienie aktu oskarżenia o klauzuli „ściśle tajne” sporządzone zostało na 633 stronach.
Z aktu oskarżenia wynika, że policjanci mieli być opłacani przez Aleksieja R. i Jewgenija R. Korzyściami miały być usługi seksualne w postaci stosunków płciowych świadczonych przez osoby zatrudnione w agencjach towarzyskich prowadzonych przez braci R.., tańce erotyczne wykonywane przez striptizerki zatrudnione w ich agencjach towarzyskich, alkohol, posiłki, przekąski i imprezy towarzyskie z udziałem prostytutek. – Korzyści te były przyjmowane w zamian za zaniechanie prowadzenia czynności służbowych i nadawania biegu posiadanym informacjom o kierowaniu przez Aleksieja R. i Jewgenija R. międzynarodową zorganizowaną grupą przestępczą, mającą na celu popełnianie przestępstw m. in. przeciwko wolności seksualnej i obyczajności – tłumaczyła Prokuratura Krajowa.
Z kolei oskarżeni o przekroczenie uprawnień i niedopełnienie obowiązków Robert P. i Ryszard J. mieli chronić kolegów. W przypadku pierwszego miało to polegać „na przekazywaniu i ujawnianiu Danielowi Ś. informacji o wpływających do Delegatury CBA w Rzeszowie materiałach świadczących o jego przestępczej działalności”. W przypadku Ryszarda J. – na „zaniechaniu prowadzenia w stosunku do wymienionych osób czynności służbowych i przekazywaniu informacji o wpływających do Wydziału w Rzeszowie BSW Komendy Głównej Policji materiałach świadczących o przestępczej działalności Daniela Ś.” Oskarżonym grozi do 10 lat więzienia.

wk

26 Responses to "Sprawa seksafery podkarpackiej"

Leave a Reply

Your email address will not be published.