
Jeszcze niedawno Wody Polskie informowały, że istnieje plan, aby odmulanie zalewu na rzece Wisłok w Rzeszowie rozpoczęło się pod koniec sierpnia. Jak dziś słyszymy, termin ten jest nieaktualny, a prace mają ruszyć we wrześniu. „Wciąż trwają rozmowy z Regionalną Dyrekcją Ochrony Środowiska w sprawie przebiegu inwestycji.”
Od 2019 r. trwa odmulanie zalewu na Wisłoku w Rzeszowie. Inwestycja ma docelowo pozwolić wydobyć osad, usunąć szuwary oraz powiększyć koryto rzeki. Pierwszy etap zrealizowano zgodnie z harmonogramem, lecz jesienią 2020 r. prace rozpoczęły się z opóźnieniem. Wody Polskie zerwały umowę na wykonawstwo z wcześniejszą firmą i wyłoniły nowego wykonawcę (Transpol Lider). Ten realizował swoją część zadania od grudnia ub.r., zajmując się wywożeniem osadu z geotub znad Wisłoka i odsysaniem mułu z dna zbiornika. Roboty potrwały do końca lutego, kiedy rozpoczął się sezon lęgowy.
W czerwcu Wody Polskie informowały, że jest pomysł wznowienia prac nie 15 października po okresie lęgowym, a jeszcze w sierpniu. Dziś okazuje się, że ten termin nie jest już realny. – Nadal trwają rozmowy z Regionalną Dyrekcją Ochrony Środowiska w zakresie pozwolenia na wcześniejsze rozpoczęcie prac dotyczących odmulania zalewu w Rzeszowie. Liczymy, że negocjacje zakończą się niedługo sukcesem i wykonawca rozpocznie prace we wrześniu. Sprzęt niezbędny do pracy został już przygotowany – wyjaśnia Krzysztof Gwizdak, rzecznik rzeszowskich Wód Polskich. W tym roku oprócz refulera, który standardowo będzie pracował na zalewie, pojawi się koparka wieloczerpakowa, która pozwoli wydobywać urobek mniej nasączony wodą, dzięki czemu będzie on na bieżąco wywożony.
Kamil Lech



18 Responses to "Odmulanie rzeszowskiego zalewu jednak dopiero we wrześniu"