Chcą zmian granic polderów

Głowili się, jak rozwiązać problem zmiany granic polderów powodziowych zaplanowanych na zlecenie Wód Polskich, a które zostały wyznaczone w miejscach, gdzie istnieją m.in.: osiedla mieszkalne, tereny rolnicze, zabytki, a nawet droga wojewódzka.

W Tarnobrzegu planowane lokalizacje polderów mogą zahamować rozwój budownictwa jednorodzinnego, rewitalizację obiektów zabytkowych i historycznych, a także wiązać się z utratą terenów rolniczych, często stanowiących jedyne źródło utrzymania wielu rodzin. Polder, który został zaplanowany na osiedlu Zakrzów, dodatkowo koliduje z głównym, strategicznym dla miasta kolektorem kanalizacyjnym doprowadzającym ścieki do oczyszczalni. Wskazana w planach zleconych przez Wody Polskie lokalizacja polderów na obszarze Tarnobrzega uniemożliwi też poprowadzenie trasy szybkiego ruchu – S74, co zablokuje rozwój miasta!

Wizja lokalna

23 sierpnia, w siedzibie Starostwa Powiatowego w Tarnobrzegu spotkali się członkowie Zespołu ds. Poprawy Bezpieczeństwa Powodziowego na Obszarze Dorzecza Wisły w Rejonie „Wisły Sandomierz”. Rozmawiano o polderach przeciwpowodziowych, których plany powstały na zlecenie Wód Polskich. Problem, nad którym pracuje zespół, to zmiana granic polderów, które zostały wyznaczone w miejscach, gdzie istnieją osiedla mieszkalne, tereny rolnicze, zabytki, a nawet droga wojewódzka. Problemy z polderami mają nie tylko władze Tarnobrzega i jego mieszkańcy. Uwagi zgłaszają także inni samorządowcy.
Wiceburmistrz Baranowa Sandomierskiego Marek Barszcz, w trakcie wizyty w jego gminie podkreślił m. in. że polder „Babulówka I” jest przecięty drogą wojewódzką łączącą Tarnobrzeg z Mielcem, czyli dwie strefy ekonomiczne. Mówił także o tym, że granice polderu „Babulówka II” przylegają bezpośrednio do Zespołu Zamkowego w Baranowie, co oznacza, że polder jest planowany w znacznej części w strefie konserwatorskiej ochrony zabytków, a dodatkowo jego część zaplanowano na udokumentowanych złożach siarki.
Samorządowcy z regionu wspólnie z przedstawicielami zarządów zlewni ze Stalowej Woli i Sandomierza wraz reprezentantami nadzoru wodnego z Sandomierza i Tarnobrzega po krótkim spotkaniu wprowadzającym w starostwie wyjechali na wizję lokalną obszarów, w których planowane są poldery.
O podobnym problemie dotyczącym złóż siarki mówił także wójt Padwi Robert Pluta, bowiem i w tej gminie polder „Młodochowski” sięga do siarkowych terenów. W gminie Padew, co także podkreślał wójt, poldery zaplanowano również na terenach, na których istnieje infrastruktura wodno – kanalizacyjna, gazowa oraz budynki mieszkalne i gospodarcze.

Nie tylko Wisła

Gospodarz spotkania, wicestarosta Jacek Rożek, prócz uwag dotyczących przebiegu granic polderów, mówił o tym, że terenom, które reprezentują członkowie komisji zagraża nie tylko Wisła, ale też mniejsze rzeki, więc przechwycenie wody z jej dopływów poprzez budowanie m. in. zbiorników retencyjnych, będących też cennym źródłem wody dla rolników, byłoby dobrym rozwiązaniem.
O tym, że zbiorniki retencyjne mogłyby rozwiązać problem zagrożenia powodzią mówił też wójt Robert Pluta i przekonywał, że retencja, lepsza niż poldery, mogłaby uchronić wiele terenów. Podkreślił też, że deklaracje wsparcia w budowie zbiorników retencyjnych złożyła Agencja Rozwoju Przemysłu.

mrok

One Response to "Chcą zmian granic polderów"

Leave a Reply

Your email address will not be published.