
KRAJ, RZESZÓW. W piątek w całej Polsce protestowali pracownicy administracyjni sądów, żądając podwyżek płac, zwiększenia liczby etatów i zmiany organizacji pracy. W Rzeszowie przed budynek Sądu Okręgowego wyszli pracownicy administracyjni tego sądu wspierani przez kilku sędziów. Choć mogłoby wydawać się inaczej, administracja w sądach zarabia niewiele. Co prawda „łaskawi” rządzący dali im podwyżki 2 lata temu, ale płace pracowników administracyjnych sądów są znacznie niższe niż średnia krajowa i wahają się pomiędzy 2,5 a 3 tys. zł brutto. Dlatego teraz i ci pracownicy chcą podwyżek i to niemałych. Związki zawodowe mówią o nawet 12- procentowym wzroście ich płac. Do tego chcą zwiększenia liczby etatów administracyjnych i zmian w organizacji pracy tej cześć pracowników sądów. A administracji jest w sądach sporo. Np. w rzeszowskiej „okręgówce” to około 150 osób, czyli 75 proc. wszystkich pracowników. – Domagamy się realnych podwyżek, a nie iluzorycznych. Propozycje rządowe na poziomie 4,4 proc. wzrostu płac są poniżej poziomu inflacji. Zatem to tylko częściowe zneutralizowanie skutków inflacji, która sięga już 5 proc. – mówił podczas protestu pod rzeszowskim SO Marcin Puźniak, starszy inspektor w Sądzie Okręgowym w Rzeszowie.
emka



5 Responses to "Sądowa administracja żąda realnych podwyżek"