
KRAJ, PODKARPACIE. Producenci mocnych alkoholi narzekają, że wyroby piwne traktowane są w sposób preferencyjny w polityce akcyzowej. Pojawiają się głosy, że najlepszym rozwiązaniem byłoby zwiększenie akcyzy. O tym temacie dyskutowano podczas Forum Ekonomicznego w Karpaczu. Kwestię podniosła branża spirytusowa, wskazując, że piwo w polityce akcyzowej traktuje się preferencyjnie, z kolei podatek akcyzowy do napojów spirytusowych naliczany jest od procentowej ilości alkoholu etylowego. Mówiąc najprościej, im więcej alkoholu, tym podatek osiąga wyższy poziom. W przypadku piwa ta sytuacja wgląda odmiennie, a akcyza na ten trunek liczona jest od tzw. stopnia Plato. Stawka akcyzy to dziś 8,57 zł od 1 hl za każdy stopień Plato wyrobu. Dlatego podczas forum Związek Pracodawców Polski Przemysł Spirytusowy miał wskazać, że wszyscy producenci alkoholi powinni płacić wysokość akcyzy od zawartości alkoholu.
Wg producentów piwa, którzy stają w obronie obecnej sytuacji, akcyza na piwo w ostatnich latach wielokrotnie rosła. W ich ocenie, cena wódki jest w Polsce niezwykle niska i pół litra tego trunku można już kupić za nawet 20 zł. Mówiono o tym, że wódka staje się „ulubionym trunkiem nastolatków” sugerując ponadto, że akcyza na mocne wyroby spirytusowe powinna skoczyć do poziomu 40 proc. Cała sytuacja przypomina konflikt obu branż alkoholowych. Z perspektywy budżetu państwa, wzrost akcyzy na piwo mógłby oznaczać większy przychód do budżetu państwa.
kl


