Czwarta fala zabójcza dla niezaszczepionych

– Warto pamiętać, że my możemy przejść łagodnie chorobę, ale ktoś, kogo zarazimy, może umrzeć, z naszego powodu
– mówi Jolanta Kluz-Zawadzka, wojewódzki konsultant ds. epidemiologii.
Fot. Wit Hadło

– Dzisiejszy (15 września) wynik dobowych zakażeń wynosi 767 nowych przypadków (na Podkarpaciu 59). To jest o ponad 44 proc. więcej. Mamy 21 osób, które zmarły (w regionie 1). Przybywa także w szpitalach osób z COVID-19, większość z nich się nie zaszczepiła – wskazał w środę wiceminister zdrowia Waldemar Kraska.
– Ten wynik, jeśli chodzi o nowe zakażenia, powinien być dla nas już nie żółtym światłem ostrzegawczym, ale czerwonym. To czerwona lampka, która pokazuje, że jeszcze warto się zaszczepić – podkreślił.

MZ podało, że hospitalizowanych jest obecnie już 823 chorych z COVID-19 (15 sierpnia w szpitalach było 317 osób), w tym 91 pacjentów podłączonych do respiratorów. Na Podkarpaciu analogicznie 91/9. Liczba osób wymagajacych hospitalizacji systematycznie rośnie. 26 sierpnia w szpitalach było 374 pacjentów (na Podkarpaciu 39). 31 sierpnia – 465 osób (w regionie 41). 7 września w szpitalach przebywało 570 chorych z COVID-19 (na Podkarpaciu 49).
– Rosnąca liczba zakażeń i hospitalizacji to takie uderzenie w dzwon, że to ostatnia szansa na szczepienia przeciw COVID-19, bo daleko nam do odporności stadnej, która zabezpieczyłaby tych, którzy zaszczepić się nie mogą, choć bardzo by chcieli. Warto pamiętać, że my możemy przejść łagodnie chorobę, ale ktoś kogo zarazimy może umrzeć, z naszego powodu – mówi Jolanta Kluz-Zawadzka, wojewódzki konsultant ds epidemiologii.

Ciągle zbyt mało zaszczepionych

Jak podkreślają eksperci, czwarta fala już u nas jest, natomiast to, jak będzie przebiegać, zależy m.in. od intensyfikacji szczepień i wprowadzenia ewentualnego lockdownu. Szacuje się, że swoje maksimum osiągnie ona na przełomie jesieni i zimy. – Aktualnie współczynnik R w kraju zbliża się do 1,4. To oznacza, że mniej więcej co dwa tygodnie następuje podwojenie liczby zakażeń. W najgorszym momencie drugiej fali to podwojenie następowało co tydzień – wyjaśnia analityk dr Jakub Zieliński z Zespołu Modelu Epidemiologicznego w Interdyscyplinarnym Centrum Modelowania Matematycznego i Komputerowego UW. I dodaje, że za początek danej fali możemy uznać moment, kiedy R przekracza 1 i zaczyna rosnąć, wtedy też zaczyna rosnąć liczba zakażeń. Natomiast kiedy R spada poniżej 1, epidemia zaczyna hamować.
W Polsce w pełni zaszczepionych jest nieco ponad 19 mln osób. Na Podkarpaciu 738 853 osoby. Specjaliści obawiają się, że brak sukcesu Narodowego Programu Szczepień (15 września w ciągu doby zaszczepiono 27 436 Polaków, w tym na Podkarpaciu 1249. Dla porównania, 3 czerwca szczepień wykonano 620 834, a w regionie Medyk szczepił po 4 tys. os.) w połączeniu z brakiem szerokiej strategii testowania może to przynieść opłakane skutki w postaci wysokiej fali nie tylko zakażeń, ale również zgonów.

Anna Moraniec

12 Responses to "Czwarta fala zabójcza dla niezaszczepionych"

Leave a Reply

Your email address will not be published.