Jesteś chory na COVID-19? Otrzymasz Amantadynę!

Doktor Bodnar jest zdziwiony, dlaczego niektórzy lekarze jeszcze przed zakończeniem badań klinicznych tak ostro negują leczenie amantadyną. „Wmawiają pacjentom chorym na COVID-19, którzy brali amantadynę i finalnie trafiali na oddział, że amantadyna nie działa. Co gorsza, twierdzą, że to ona uszkodziła im: wątrobę, nerki, spowodowała padaczkę lub cokolwiek podpowie im wyobraźnia” – podkreśla na stronie przychodni. Fot. Archiwum

„Każdy kwalifikujący się pacjent chory na COVID-19 może dołączyć do badania klinicznego TITAN dotyczącego amantadyny, gdzie otrzyma najwyższy poziom leczenia i diagnostyki, który jest podstawą w leczeniu COVID-19” – czytamy na stronie przychodni OPTIMA w Przemyślu.

W badaniu TITAN, pod kierownictwem profesora Adama Barczyka, każdy pacjent otrzymuje leczenie pod nadzorem pulmonologów z całej Polski, a część także otrzyma amantadynę. Co ważne, badanie posiada wszelkie zgody Komisji Bioetycznych i urzędów, jak choćby URPL. Otrzymując wszelkie zgody udowodniliśmy, że amantadyna z niczym nie koliduje. Badanie jest też niezwykle etyczne, bo każdy pacjent jest badany, otrzymuje równą opiekę i komplet leczenia powikłań, jak i osocze, remdesivir i inne wspomagające leki dostępne w szpitalu. Daje to pacjentowi zdecydowanie najlepszą opiekę, szansę na przeżycie i powrót do zdrowia w stosunku do leczenia przez teleporadę – pisze doktor Bodnar. I podkreśla, że do badania mogą dołączyć wyłącznie pacjenci chorzy (nie jest to badanie w celu uzyskania recepty po przebytym COVID-19 itp!) Mogą dołączyć tylko pacjenci chorzy, którzy do tej pory nie otrzymali amantadyny i są w czasie trwania infekcji SARS-CoV-2. Finalną decyzję podejmuje lekarz, czy dany pacjent może się kwalifikować do badania.
W badaniu docelowo ma wziąć udział 20 – 30 oddziałów pulmonologicznych w całej Polsce, jednak do tej pory uruchomiono tylko kilka ośrodków. Doktor Bodnar jest zdziwiony dlaczego niektórzy lekarze jeszcze przed zakończeniem badań klinicznych tak ostro negują leczenie amantadyną. „Wmawiają pacjentom chorym na COVID-19, którzy brali amantadynę i finalnie trafiali na oddział, że amantadyna nie działa. Co gorsza, twierdzą, że to ona uszkodziła im: wątrobę, nerki, spowodowała padaczkę lub cokolwiek podpowie im wyobraźnia” – podkreśla na stronie przychodni. „Twierdzą to lekarze, którzy nigdy nie używali tego leku i jednocześnie negują doniesienia naukowe i kliniczne o jego braku toksyczności. Przypisują amantadynie powikłania, które spowodowane są samą chorobą COVID-19, negując w ten sposób doniesienia naukowe” – dowodzi. I tłumaczy: „Właściwie to jest efekt leczenia bez badania pacjenta, który w akcie desperacji przyjął amantadynę, bo jedyne co otrzymał od lekarza wcześniej to kwarantannę i paracetamol lub antybiotyk. Drodzy krytycy, a jak ci pacjenci nie mieli trafić do szpitala w ciężkim stanie? Czy ktoś ich badał? Kto stwierdził, że mają na przykład rozległe nieleczone zapalenie płuc? Nikt! Jak pacjent miał się sam zdiagnozować? Czy pytano o ich historię, jak zbieraliście wywiad? Opublikujcie Państwo, co przyczyniło się do ich tragedii” – apeluje.
Ubolewa również, że „idąc tym tokiem rozumowania nie trzeba nam żadnych innych leków – przecież amantadyna ma wszystko wyleczyć, to złoty środek! Jeśli wszystkiego nie wyleczyła, to nie działa! Ja na miejscu lekarza bym już nic nie mówił, bo to jest wstyd dla zawodu i etyki lekarza. Stosując przenośnię – rodzinie zmarłego w wypadku samochodowym można powiedzieć „widzicie Państwo – miał zapięte pasy bezpieczeństwa, a jednak zginął!”. Zastanawia się również, czy mimo rzucania mu kłód pod nogi (przez rok nie było zgody na badania kliniczne nad amantadyną, a część personelu odmawiała wykonania zleconych przez niego iniekcji, przez co niektórzy pacjenci zmarli, bo nie otrzymali leczenia na czas), ma dalej leczyć, narażając się na utratę prawa wykonywania zawodu, „bo choroby COVID-19 przecież oficjalnie nie można leczyć”. „ A amantadyna jest śmiertelnie niebezpieczna i toksyczna mimo dowodów naukowych, że tak nie jest”.
Dowodzi, że na bezpłatnym szkoleniu w przemyskiej placówce do tej pory było ok. 30 lekarzy. „Mieli się okazję przekonać, jak wygląda leczenie, w jakim ciężkim stanie przyjeżdżali do mnie pacjenci z całej Polski, nie mam żadnych tajemnic. Powtarzam od miesięcy, jestem gotów pojechać do każdej kliniki w Polsce. Nadal czekam na to zaproszenie”- pisze. I dodaje, że do dzisiaj nadal nie ma rekomendacji jakiekolwiek leczenia na pierwszym etapie choroby, pacjenci zamykani są na kwarantannie, oczekując na pogorszenie stanu zdrowia, by finalnie trafić w ciężkim stanie z licznymi powikłaniami na oddział. Ci, którzy będą się kwalifikować, dołączą do badania klinicznego amantadyny. Taką możliwość prawidłowego leczenia będzie mieć tylko niecałe 500 osób w Polsce, co, mam nadzieję, uratuje kilkaset osób. Uważam, że amantadyna jest pomocna w leczeniu COVID-19, a te badania to tylko potwierdzą – kończy.

am

2 Responses to "Jesteś chory na COVID-19? Otrzymasz Amantadynę!"

Leave a Reply

Your email address will not be published.