– Aktualnie w podkarpackich szpitalach przebywa ponad 100 osób chorych na COVID-19. 10 z nich wymaga wsparcia respiratorowego. W ostatnim czasie podjęłam decyzję o zwiększeniu liczby łóżek dla pacjentów covidowych o 35. Musimy niestety liczyć się z tym, że liczba chorych w naszym regionie będzie rosła. Z tego powodu bardzo ważną kwestią jest to, byśmy skorzystali z możliwości zaszczepienia się – mówiła wojewoda Ewa Leniart.
Wojewoda zapewniła, że województwo jest przygotowane do zmagania się z kolejną falą zachorowań. – Poczyniliśmy duże nakłady finansowe na przygotowanie i przebudowę instalacji tlenowych. Placówki ochrony zdrowia zostały doposażone w odpowiedni sprzęt – kardiomonitory, respiratory, ale także w środki ochrony osobistej. Od listopada ubiegłego roku utrzymujemy szpital tymczasowy jako aktywny. Umowa na jego funkcjonowanie została przedłużona do końca kwietnia 2022 r. – podkreśliła. Przypomniała również, że w połowie sierpnia br. w trasę wyruszył podkarpacki szczepionkobus, który dojeżdża do miejscowości o najniższym poziomie zaszczepienia mieszkańców. Dotychczas z takiej możliwości skorzystało prawie 1000 osób. – Ponadto realizowane są różne akcje promocyjne. W konferencji prasowej wziął udział także podkarpacki państwowy wojewódzki inspektor sanitarny dr Adam Sidor, który omówił strukturę zakażeń w regionie, a także sytuację w podkarpackich szkołach. – Na ten moment, nauczanie hybrydowe dotyczy 23 klas w 11 placówkach oświatowych, żadna ze szkół nie przeszła całkowicie na nauczanie zdalne
– mówił. Apelował też o szczepienie się podkreślając, że najmniej wyszczepionym powiatem jest powiat niżański i stalowowolski. Wyszczepienie na Podkarpaciu też jest na najniższym poziomie w Polsce. Daleko nam do odporności populacyjnej, czyli ok. 70 proc., Mamy nieznacznie powyżej 36 proc. – Jedyne, co możemy zrobić, aby zapobiec kolejnym falom zakażeń, to skorzystać z bezpiecznego szczepienia lub przechorować, ale to drugie wiąże się, niestety, z ryzykiem ciężkich powikłań, a nawet zgonu – mówił dr hab. n. med. Andrzej Cieśla, kierownik Klinicznego Oddziału Chorób Zakaźnych w Centrum Medycznym w Łańcucie. – W łańcuckim oddziale jest hospitalizowanych około 50 osób, z czego 10 pod respiratorami. 90 proc. z nich nie było zaszczepione. Wśród nich dominują osoby poniżej 65. roku życia, gro pacjentów mamy też w wieku 30 – 40 lat. Co zaskakujące, te młode osoby trafiły do nas z zapaleniem płuc, a czasem z niewydolnością oddechową. Na szczęście ich młode organizmy lepiej radzą sobie z chorobą niż seniorzy obciążeni wielochorobowością.
Anna Moraniec



5 Responses to "Jesteśmy gotowi na IV falę"