Tasakiem odciął rowerzyście dłoń!

Narzędziem, które posłużyło napastnikowi do ataku, był kuchenny tasak. (Zdjęcie ilustracyjne). Fot. Google Street View

Mieszkańcy Leżajska nadal są w szoku po informacji, która obiegła wszystkie media w kraju. W poniedziałek późnym wieczorem w tej niewielkiej miejscowości doszło do brutalnego napadu. 43-letni Marek T. miał podjechać do 21-letniego rowerzysty i odciąć mu dłoń kuchennym tasakiem. Ranny trafił do szpitala w Krakowie, gdzie lekarze walczą o uratowanie ręki. Już rankiem, następnego dnia policjanci zatrzymali podejrzewanego o napaść mężczyznę. Znaleziono przy nim narzędzie, którym najprawdopodobniej okaleczył ofiarę.

– Potwierdzam, że doszło do takiego zdarzenia. Ze względu na dobro prowadzonego śledztwa nie możemy jednak udzielać więcej informacji – oświadcza Tomasz Potejko, oficer prasowy KPP w Leżajsku. I odsyła do prokuratury.
Ta zdradza więcej szczegółów. – Zdarzenie miało miejsce w poniedziałek na ul. Lipy w Leżajsku. Pokrzywdzony jechał rowerem. Zatrzymał się, gdy nagle podjechał do niego napastnik na skuterze. Narzędziem typu tasak kuchenny odciął mu lewą dłoń, a następnie uciekł w nieznanym kierunku – relacjonuje nam prok. Krzysztof Ciechanowski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie.
Policja szybko ustaliła podejrzewanego o zaatakowanie 21-letniego mężczyzny. To 43-letni Marek T., mieszkaniec powiatu leżajskiego. Prawdopodobnego sprawcę zatrzymano we wtorek rano w Leżajsku. – Co ciekawe, znaleziono przy nim narzędzie, którym najprawdopodobniej odciął dłoń – zaznacza prok. Ciechanowski. Tasak zostanie poddany badaniom. Śledczy liczą, że uda się na nim zabezpieczyć ślady DNA pokrzywdzonego, które będą dodatkowym dowodem.
– Na tę chwilę postępowanie jest prowadzone w sprawie, a nie przeciwko – mówi prok. Krzysztof Ciechanowski. – Pokrzywdzony z uwagi na charakter obrażeń został przewieziony do Szpitala Specjalistycznego w Krakowie, gdzie lekarze próbują przyszyć mu dłoń. Siłą rzeczy nie został więc przesłuchany. Z kolei zatrzymany korzysta ze swojego prawa i nie chce składać wyjaśnień – dodaje.
Prokuratura nie zna motywu, jaki mógł skłonić Marka T. do tak brutalnej napaści. – Nie ustaliliśmy jeszcze, czy mężczyźni się znali. Najprawdopodobniej tak, bo trudno, żeby jeden drugiego zaatakował. Chyba, że sprawca jest niezrównoważony psychicznie czy emocjonalnie, ale nic na to nie wskazuje – zaznacza rzecznik prokuratury okręgowej.
Zatrzymanemu pobrano krew do badań na obecność alkoholu oraz środków odurzających. Policjanci pod nadzorem prokuratury pracują nad sprawą i zbierają materiał dowodowy, który pozwoli na postawienie 43-latkowi zarzutów.
– Jeżeli to się uda, a wszystko na to wskazuje, na 22 września planowane są czynności z udziałem zatrzymanego już w charakterze podejrzanego. Formalnie zostanie mu przedstawiony zarzut spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Kara, jaka za to grozi, to pozbawienie wolności na czas nie krótszy niż 3 lata – informuje prok. Ciechanowski. – W takiej sytuacji skierujemy do sądu wniosek o zastosowanie środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania – dodaje.

Wioletta Kruk

8 Responses to "Tasakiem odciął rowerzyście dłoń!"

Leave a Reply

Your email address will not be published.