Podkarpacie coraz bliżej obostrzeń

Coraz więcej zakażeń. Będzie lockdown? Niedzielski przyznaje: – Rząd ma model z podziałem Polski na strefy. Fot. Tomasz Pietrzyk / Agencja Gazeta

Liderem jeśli chodzi o najwyższą liczbę zakażeń i najwyższą liczbę hospitalizacji jest obecnie województwo lubelskie. Największy odsetek zakażonych na 100 tys. mieszkańców obok województwa lubelskiego jest też w: podlaskim, zachodniopomorskim i podkarpackim – poinformował Adam Niedzielski, minister zdrowia. Na razie, nasz region jest na czwartym miejscu w kolejce do lockdownu, bo o ile w lubelskim jest 5 przypadków zakażeń na 100 tys. mieszkańców, w podlaskim 2,5 na 100 tys., zachodniopomorskim 2,4 na 100 tys.,to w podkarpackim jest to 2,1 na 100 tys. Niestety, jesteśmy najmniej wyszczepionym regionem i to może zdecydować o objęciu nas restrykcjami.

Pod względem liczby zakażonych na 100 tys. mieszkańców Podkarpacie na szczęście nie wysuwa się na podium. Nowa liczba zachorowań jeszcze ani razu nie przekroczyła setki. We wtorek liczba nowych zachorowań to jedynie 31 osób na 711 w kraju ( w lubelskim 109). Mniejsza jest też liczba osób wymagających hospitalizacji: w lubelskim 174, z czego 16 osób wymaga wsparcia respiratorowego, w podkarpackim 117, z czego pod respiratorem 11 pacjentów. Niestety, przodujemy jeżeli chodzi o niską liczbę wyszczepień. Mamy tylko 36 proc. zaszczepionych mieszkańców. Najgorsza sytuacja panuje w powiecie niżańskim, stalowowolskim i kolbuszowskim. Najmniej wyszczepionymi gminami w tych powiatach są: Jeżowe: 22,2 proc., Dzikowiec 22,5 proc., Cmolas i Bojanów 22,7 proc.

90 procent hospitalizowanych to niezaszczepieni

– Na przełomie sierpnia i września widać, że przybyło chorych na oddziale zakaźnym – mówił na poniedziałkowej konferencji prasowej dr hab. n. med. Andrzej Cieśla, kierownik Oddziału Chorób Zakaźnych w Centrum Medycznym w Łańcucie. Jak przyznał, obecnie w szpitalu w Łańcucie hospitalizowanych jest ok. 50 pacjentów z COVID-19 (jedni wychodzą, inni trafiają). 10 z nich znajduje się na intensywnej terapii pod respiratorami. – Ponad 90 proc. chorych to pacjenci niezaszczepieni – mówi Cieśla. – Wśród nich przeważają pacjenci poniżej 65 lat. Mamy sporo 20- i 30-latków, których choroba zupełnie zaskoczyła. Mają ciężkie zapalenie płuc, a nawet cierpią na ciężką niewydolność oddechową. Przewiduje, że wzbierająca czwarta fala będzie niestety na Podkarpaciu duża, bo w Polsce wyszczepialność wynosi 50 procent, a w regionie nawet nie zbliża się do 40. Nie osiągnęliśmy i nie osiągniemy odporności populacyjnej – zaznacza. W spocie, udostępnionym na stronie Urzędu Wojewódzkiego w Rzeszowie podkreśla, że podczas pandemii widział kilka tysięcy osób chorych na COVID-19. 600 z nich niestety nie przeżyło.

Jesteśmy w gotowości

– Zwiększyłam liczbę łóżek covidowych o 35 (obecnie 363) – poinformowała w poniedziałek Ewa Leniart, wojewoda podkarpacki. Nie wykluczyła także, że potrzebne będą kolejne miejsca w szpitalach, podkreślając, że ochrona zdrowia jest przygotowana na czwartą falę. – Duże nakłady finansowe przeznaczyliśmy na rozbudowę instalacji tlenowych, na kardiomonitory, respiratory i środki ochrony osobistej – stwierdziła dodając, że od listopada ubiegłego roku utrzymywany jest w gotowości szpital tymczasowy. Umowa na jego funkcjonowanie została przedłużona do końca kwietnia 2022 r.
Ministerstwo Zdrowia zwraca uwagę na zwiększający się odsetek pozytywnych testów w niektórych województwach. W województwie lubelskim, które w tej chwili jest liderem, jeżeli chodzi o najwyższą liczbę zakażeń i najwyższą liczbę hospitalizacji, odsetek pozytywnych testów wynosi już 5 proc. W województwie podkarpackim 4 proc. Średnio wykonuje się w naszym regionie ok. 15 tys. testów dziennie.

Kiedy wrócą obostrzenia?

– Przyjęliśmy umowną granicę tysiąca zakażeń dziennie, poniżej której nie będziemy prowadzili dyskusji nt. wprowadzania obostrzeń, bo to jest zbyt niski poziom zakażeń. Taki, który nie wymaga reakcji – zapowiedział minister Niedzielski. – Teraz nie nadszedł jeszcze czas na wprowadzanie obostrzeń, ale mamy przygotowany pewien model dzielenia na strefy żółte, zielone i czerwone. Uwzględnia on również poziom zaszczepienia w poszczególnych powiatach – zaznaczył. Gdy liczba zachorowań się zwiększy do wspomnianego poziomu, kraj zostanie podzielony na strefy żółte i czerwone. W pierwszej kolejności będą wprowadzane obostrzenia regionalne w miejscach, gdzie na 10 tys. mieszkańców odnotuje się 12 przypadków infekcji. Obecnie tylko jeden region spełnia wymagania dotyczące obostrzeń epidemicznych. Dotyczy to Łęcznej w woj. lubelskim, gdzie od 6 września odnotowano już 86 zakażeń. Z poniedziałkowego raportu zakażeń możemy się dowiedzieć, że miasto Łęczna i powiat łęczyński mogą wejść do żółtej strefy.

Żółta, czyli?

Według wcześniejszych rozporządzeń, ogłoszenie strefy żółtej wprowadzało masę ograniczeń, a wśród nich: działalność gastronomii możliwa była w godzinach 6 – 21, później wyłącznie na dowóz, zajęty mógł być co drugi stolik; transport publiczny: 50 proc. miejsc siedzących lub 30 proc. wszystkich może być zajętych; wesela i imprezy okolicznościowe – maksymalna liczba uczestników to 20 osób, bez zabawy tanecznej; maksymalnie 1 osoba na 4 mkw. podczas uroczystości religijnych; zgromadzenia publiczne do 25 osób; szkoły wyższe i ponadpodstawowe przechodzą w tryb nauki hybrydowej; wydarzenia sportowe bez udziału publiczności; wydarzenia kulturalne – do 25 proc. udziału publiczności; zawieszona działalność basenów, aquaparków, siłowni. Obecnie ma to być z wyłączeniem osób zaszczepionych, po przechorowaniu lub mających ujemny wynik testu na koronawirusa.

Anna Moraniec

9 Responses to "Podkarpacie coraz bliżej obostrzeń"

Leave a Reply

Your email address will not be published.