Dzikie lisy na ul. Staszica

Wczoraj około godziny 9 nasz Czytelnik zauważył dwa lisy biegnące ulicą Staszica. Fot. Wit Hadło

Wczoraj rano otrzymaliśmy sygnał od naszego Czytelnika o tym, że po ul. Staszica w Rzeszowie biegły dwalisy. Taki widok może zrodzić pytanie, czy zwierzęta nie są niebezpieczne? Szczególnie dziwi fakt, że w pobliżu nie znajduje się żaden teren mocno zalesiony. Skąd więc lisy na gęsto zabudowanym osiedlu?

Należy pamiętać, że jest to gatunek zwierząt, który bardzo łatwo przystosowuje się do życia w środowisku, jakie zostało przekształcone przez człowieka, dlatego też lisy nierzadko można spotkać w zabudowanych terenach miejskich. – Bardzo prawdopodobne jest, że atrakcyjne są dla nich chociażby odpadki jedzenia. Te zwierzęta co jakiś czas są widywane na uliczkach miasta – mówi Łukasz Lis, rzecznik prasowy Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Rzeszowie.
Czy jest się czego obawiać? Niepokoić może fakt przebywania lisów tak blisko ludzi. – W związku z wrześniowa akcją szczepienia tych zwierząt maleje zagrożenie wystąpienia wścieklizny. Nie ma więc powodów do obaw – zapewnia Łukasz Lis. Jak jednak rozpoznać tę chorobę? Głównym objawem jest utrata wrodzonego lęku. Występuje także agresja przejawiająca się atakami na zwierzęta domowe, gospodarskie i ludzi.
Zdrowe osobniki nie są agresywne, jeżeli nie poczują się zagrożone. W przypadku zetknięcia się ze zwierzęciem nie należy robić niczego szczególnego: płoszyć, dotykać, karmić, a nawet podchodzić. Jeżeli lis pojawi się na naszej drodze, koniecznie trzeba zachować nakazane środki ostrożności. Ich częste pojawianie się w tej samej okolicy można zgłosić do straży miejskiej.

ks

25 Responses to "Dzikie lisy na ul. Staszica"

Leave a Reply

Your email address will not be published.