Medycy zaostrzają protest

W Białym Miasteczku swój dyżur 30 września miały pielęgniarki i położne z Przemyśla. Miasteczko działa znowu w swojej pierwotnej formie, przez cały weekend były tu prowadzone szczepienia przeciw COVID-19 dla wszystkich chętnych i różne badania profilaktyczne. Fot Facebook

– Zaostrzamy nasz protest i przygotowujemy się do wtorkowego (5 października) spotkania z Ministerstwem Zdrowia. To będzie przedostanie spotkanie – powiedział w piątek, 1 października, Gilbert Kolbe, rzecznik medyków protestujących od 11 września
w Białym Miasteczku 2.0.

Według wstępnych zapowiedzi, zaostrzenie protestu nie będzie mieć jednej formy. Może oznaczać wypowiadanie opt-outów (zgoda na pracę w wydłużonym czasie), wybieranie zaległego urlopu wypoczynkowego, akcję oddawania krwi (co wiąże się z dniem wolnym), wnioskami o urlop na opiekę. Wreszcie wypowiadaniem umów o pracę. – Jeśli pracodawcy oferują złe warunki pracy, jeśli pracownicy są mobbingowani, zastraszani, że muszą wziąć dodatkowe godziny w pracy, mimo że nie mają już na to ochoty, to proponuję wypowiadanie tych umów i poszukiwanie pracodawców, którzy tworzą właściwe warunki pracy i dobrą atmosferę – powiedziała Krystyna Ptok, przewodnicząca OZZPiP. Dodała również, że medycy pracują po 300 godzin. – Skoro państwo o was nie dba, to zachęcamy do tego, żebyście sami zadbali o swoje zdrowie – żeby pracować 160 godzin w miesiącu, czyli tyle, co przeciętny obywatel Polski – powiedziała.
Podczas konferencji Gilbert Kolbe wymieniał zaś miasta, w których ze względu na braki kadrowe wstrzymano w ostatnich dniach pracę szpitalnych oddziałów i pytał ministra zdrowia Adama Niedzielskiego, dlaczego jest tak dobrze, skoro jest tak źle. Nawiązał w ten sposób do wypowiedzi szefa resortu zdrowia, który powiedział dziennikarzom, że jeśli chodzi o problemy kadrowe, „sytuacje kryzysowe mamy już za sobą”.

Zawieszane oddziały karetki bez obsady

W Zielonej Górze z powodu braku obsady ratowników medycznych i pielęgniarek sparaliżowany jest SOR. Za sprawą rozpoczętego protestu ratowników medycznych poważne braki w obsadzie karetek występują między innymi w: Błoniu, Grodzisku Mazowieckim, Milanówku, Starych Babicach, Łomiankach, Ożarowie Mazowieckim, Aleksandrowie Kujawskim, Wyszogrodzie. Wszystkie zespoły z tamtych terenów nie mają obsady. W Poznaniu bez obsady jest 65 proc. zespołów ratownictwa medycznego, we Włocławku 70 proc., w Płocku aż 80 proc. – informował rzecznik Białego Miasteczka 2.0.
Wojewoda wielkopolski dla zażegnania problemów z obsadą karetek zdecydował o uzupełnieniu kadr pogotowia ratunkowego ratownikami medycznymi pracującymi w strukturach straży pożarnej i wojsku. Ci zgłosili się do w stacji pogotowia, ale odmówili pracy. Po negocjacjach ustalono, że strażacy stworzą doraźnie pięć zespołów ratownictwa medycznego swoimi karetkami – bez podpisywania umów i oddelegowania do pracy – podał Robert Judek, rzecznik poznańskiego pogotowia ratunkowego.
W piątek (1 października) Szpital Uniwersytecki w Zielonej Górze na kilka godzin wstrzymał przyjęcia, gdyż większość zatrudnionych tam ratowników medycznych i pielęgniarek przedłożyła zwolnienia lekarskie. Wieczorem SOR wznowił działalność, bo szpital skierował do pracy na szpitalnym oddziale ratunkowym medyków z innych oddziałów. Również w piątek, 1 października, ponad połowa karetek nie wyjechała do pracy w Gdańsku. Także tam ratownicy medyczni przystąpili do protestu, który, zgodnie z zapowiedziami, potrwać może nawet do 10 października. W Gdańsku aż 8 na 14 karetek nie ma obsady.
Rzecznik Białego Miasteczka pytany o negocjacje dotyczące podwyżek wynagrodzeń wskazał, że Ministerstwo Zdrowia nie przygotowało dotychczas żadnych wyliczeń. – MZ zaproponowało głównie zmiany w nazewnictwie poszczególnych tabel i rozmieszczeniu zawodów w tych tabelach. Ale nadal liczymy na to, że będzie możliwość zawarcia porozumienia. Jeśli jednak we wtorek pan minister nie będzie gotowy, to w czwartek dojdzie do rozmów już ostatniej szansy – stwierdził Kolbe.
– Nie chcemy narażać pacjentów, a niedogadanie się ministra zdrowia z komitetem protestacyjnym, który zrzesza ok. 540 tys. pracowników ochrony zdrowia, oznacza również, że to minister poniesie odpowiedzialność za to, co będzie się działo w momencie nieuzyskania porozumienia – zaznaczyła natomiast Ptok. Postulujemy np. 30-proc. wzrost wyceny świadczeń w Państwowym Ratownictwie Medycznym. Jednak w obszarach dotyczących finansowania nadal nie ma porozumienia. Nadal nie zbliżamy się wycenami, dlatego że resort pokazuje stare dane, które były dyskutowane jeszcze na zespole trójstronnym w lutym tego roku. My tej ustawy nie poparliśmy – przypomina.
Medycy zapewniają jednak, że w przypadku każdej formy protestu podstawowa opieka na pewno będzie zapewniona. Mogą być natomiast przesuwane planowe wizyty w ambulatoriach czy planowe zabiegi w szpitalach.
30 września do protestu medyków dołączyli pracownicy sądów i prokuratur. Obok Białego Miasteczka stanęło Czerwone Miasteczko. Pewny jest już także protest nauczycieli. Możliwe, że zostanie powołany Ogólnopolski Komitet Protestacyjno-Strajkowy zrzeszający wszystkie protestujące grupy zawodowe.

Anna Moraniec

7 Responses to "Medycy zaostrzają protest"

Leave a Reply

Your email address will not be published.