Fotopułapki na wandali

Za pomocą fotopułapek burmistrz walczy z wandalami i osobami łamiącymi przepisy. Jak się okazuje – skutecznie. Fot. Zdjęcie z fotopułapki

Burmistrz Ustrzyk Dolnych w pomysłowy sposób walczy z wandalami. W różnych częściach miasta zainstalowane zostały przenośne kamery – tzw. fotopułapki, które rejestrują wykroczenia popełniane przez mieszkańców. Zdjęcia z fotopułapek burmistrz zamieszcza
w mediach społecznościowych z apelem o dobrowolne naprawienie szkody, w przeciwnym razie sprawa kierowana jest na policję.

Fotopułapki pojawiły się na terenie Ustrzyk Dolnych kilka tygodni temu. Zostały zainstalowane w różnych częściach miasta, m.in. tam, gdzie najczęściej dochodzi do aktów wandalizmu oraz naruszenia przepisów prawa, np. w zakresie gospodarki odpadami. – Pomysł zrodził się kiedy zobaczyliśmy, że mamy duże zniszczenia mienia komunalnego
– wiat przystankowych, placów zabaw, parków. Zakupiliśmy kilka fotopułapek i ulokowaliśmy w newralgicznych miejscach w mieście. Co jakiś czas zmieniamy ich lokalizację, w zależności od tego, gdzie widzimy potrzebę, aby skontrolować dane miejsce – wyjaśnia Bartosz Romowicz, burmistrz Ustrzyk Dolnych.
Na efekty, jak przyznaje burmistrz, nie trzeba było długo czekać. – Zarejestrowaliśmy sporo rzeczy, jakie nie powinny mieć miejsca – przyznaje gospodarz Ustrzyk Dolnych.
Zdjęcia z fotopułapek, na których widać wandali lub osoby łamiące przepisy, burmistrz publikuje w mediach społecznościowych. – Oczywiście wcześniej zamazujemy twarze i tablice rejestracyjne. Nie chodzi nam o stygmatyzowanie określonych osób, ale piętnowanie nieodpowiednich zachowań – podkreśla.
Sprawcy mają zazwyczaj kilka dni na dobrowolne naprawienie szkody, w przeciwnym razie materiały trafiają na policję. – Zazwyczaj w przeciągu kilku, kilkunastu godzin od wrzucenia przeze mnie zdjęcia w media społecznościowe, osoby, które się na nich rozpoznały, zgłaszają się i pytają, jak mogą załatwić sprawę ugodowo i w większości przypadków się udaje – relacjonuje nasz rozmówca.
W ostatnim czasie miejskie fotopułapki utrwaliły wizerunek kilkunastu mieszkańców gminy, którzy podrzucają odpady do komunalnych pojemników na śmieci. – W szczególności bulwersuje fakt, że znaczna część z tych osób to przedsiębiorcy, którzy powinni wytworzone odpady oddać firmie, z którą mają podpisaną umowę i zapłacić według oddanej ilości – zwraca uwagę burmistrz Romowicz.
Jak relacjonuje, wśród przedsiębiorców zarejestrowanych przez fotopułapkę są tacy, którzy notorycznie wrzucają śmieci do miejskich kontenerów. – Konsekwencje takiego zachowania ponoszą wszyscy mieszkańcy, bo gmina więcej płaci za utylizację śmieci, a to przekłada się na wysokość opłat za odbiór śmieci dla mieszkańców – wyjaśnia burmistrz Romowicz.
Tym razem, publikacja zdjęć z fotopułapki przyniosła zamierzony efekt. – Przedsiębiorcy zgłaszają się, aby pokryć koszty odpadów i podpisać umowy na ich odbiór – informuje burmistrz.
Mimo że pomysł burmistrza na walkę z osobami łamiącymi przepisy nie wszystkim się spodobał, gospodarz gminy zapowiada, że akcja będzie kontynuowana. – Mam świadomość tego, że część osób krytykuje tę metodę, ale jest ona skuteczna i przynosi wymierny efekt. Oczywiście, życzyłbym sobie, aby każdy przestrzegał prawa i nie trzeba było robić takich rzeczy. Mamy jeszcze sporo zdjęć, będziemy je sukcesywnie publikować i eliminować najgorsze zachowania. Mam nadzieję, że nauczymy w ten sposób mieszkańców dbać o wspólne dobro – podsumowuje Bartosz Romowicz.

Martyna Sokołowska

5 Responses to "Fotopułapki na wandali"

Leave a Reply

Your email address will not be published.