
W Równi koło Ustrzyk Dolnych powstało nowoczesne centrum szkolenia i prowadzenia transgranicznych akcji ratunkowych. Służby ratownicze mają w nim podnosić poziom wyszkolenia i uczyć się współpracy w działaniu. Wszystko po to, aby skuteczniej nieść pomoc potrzebującym.
Centrum powstało w budynku, w którym kiedyś mieściła się szkoła podstawowa. Gmina Ustrzyki Dolne, która była jego właścicielem, wyremontowała i przekazała obiekt Fundacji SOS Na Ratunek, która prowadzi ośrodek szkoleniowy. W ramach prac budynek został rozbudowany i dostosowany do prowadzenia specjalistycznych szkoleń oraz warsztatów. Dobudowane zostało także dodatkowe piętro, gdzie utworzono salę szkoleniową. Na parterze powstały pokoje treningowe, aula wykładowa oraz gabinet medyczny. W budynku jest też siłownia i baza noclegowa.
Szkolenia w terenie otwartym
W obiekcie powstały także nowoczesne, multimedialne sale wykładowe i sale warsztatowe, wyposażone w nowoczesny sprzęt medyczny, gdzie będą realizowane specjalistyczne ćwiczenia ratownicze i medyczne, skierowane zarówno do: goprowców, jak i strażaków, strażników granicznych i policjantów – słowem wszystkich służb, które w swojej pracy niosą pomoc innym. – Dobre wyszkolenie i umiejętność współpracy służb ma kluczowe znaczenie podczas akcji ratunkowych i w dużej mierze przekłada się na ich powodzenie – podkreśla Krzysztof Szczurek, naczelnik Bieszczadzkiej Grupy GOPR.
W projekcie ze względów finansowych wprowadzone zostały zmiany. Zrezygnowano z budowy multimedialnych sal treningowych, w których odwzorowywane miały być m.in. warunki atmosferyczne, jak wiatr czy mróz, czy odgłosy towarzyszące wypadkom drogowym – wycie syren, czy krzyk i płacz poszkodowanych osób. – Zdecydowaliśmy się przerzucić szkolenia na teren otwarty, który znajduje się w okolicach Ustrzyk Dolnych. Dysponujemy wyciągami narciarskimi, trasami biegowymi, a dotarcie na Tarnicę to kwestia godziny. Można równie efektywnie ćwiczyć na zewnątrz, zarówno w zimie, jak i w lecie – uważa nasz rozmówca.
Koordynacja akcji
Jak informuje Krzysztof Szczurek, głównym celem polsko-ukraińskiego projektu jest jak najlepsze skoordynowanie akcji ratowniczych prowadzonych w Bieszczadach po obu stronach granicy, oraz skrócenie czasu reakcji po otrzymaniu wezwania o pomoc. To ważne, bo liczba turystów odwiedzających Bieszczady z roku na rok rośnie, co przekłada się także na większą liczbę akcji ratunkowych po obu stronach granicy. A zgodnie z obowiązującymi przepisami, podczas akcji ratownicy nie mogą przekraczać granicy. To dlatego tak ważna jest dobra współpraca międzynarodowa.
– Podczas szkoleń ratownicy mają szansę sprawdzić się w działaniu podczas symulowanych zdarzeń. Przerabiają różne scenariusze akcji, uczą się współpracy. To wszystko sprawia, że podczas realnych zdarzeń działają automatycznie, nie tracąc cennych sekund na zastanawianie się co zrobić i jak reagować. Jeśli chcemy zapewnić turystom bezpieczeństwo, musimy podnosić swoje umiejętności i uczyć się współpracy – podkreśla Krzysztof Szczurek.
Martyna Sokołowska



2 Responses to "Uczą się współpracy, by lepiej pomagać"