Wszędzie drogo, gdzie najdrożej?

Fot. Archiwum

Nie milkną echa wysokich cen paliw w Polsce. Po naszych ubiegłotygodniowych artykułach dotyczących drożyzny, czytelnicy z różnych rejonów Podkarpacia zaczęli przesyłać nam zdjęcia rosnących stawek. W większości przypadków ocierają się one o symboliczną kwotę 6 zł. Tak było m.in. wczoraj na stacjach w Rzeszowie, Przemyślu, Sanoku, Tarnobrzegu czy Kolbuszowej. Drogo jest w całej Europie, lecz niektóre kraje postanowiły ulżyć kierowcom. W jaki sposób?

Wysoka inflacja w Polsce idzie w parze z dynamicznie rosnącymi cenami paliw. Od kilku tygodni media w naszym kraju alarmują o drożyźnie na stacjach benzynowych. Jak podaje serwis paliwowy E-petrol, w najbliższych dniach za litr Pb95 kierowcy zapłacą średnio 5,90 – 6,03 zł, za litr Pb98 6,10 – 6,25 zł, za litr ON 5,90 – 6,03 zł, a za litr LPG 3,11 – 3,20 zł. To oczywiście przeciętne stawki, bo jak od kilku dni informują nas czytelnicy „Super Nowości”, w wielu rejonach Podkarpacia, szczególnie na południu regionu, ceny w trakcie weekendu były znacznie wyższe. W okolicach Brzozowa i Domaradza litr Pb95 kosztował nawet 6,09 zł. Za paliwo w rejonie Sanoka trzeba było płacić 6,05 zł (nieco taniej było w samym Sanoku), a w okolicy Krosna 6,04 zł. Wczoraj z kolei w Rzeszowie i Tarnobrzegu można było znaleźć stacje, na których litr Pb95 kosztował poniżej 6 zł. Podobnie było w Przemyślu i Mielcu. Jednak to marne pocieszenie, bowiem i tak paliwo kosztuje krocie. Jak będzie w kolejnych dniach? Ceny nadal będą oscylować w granicy 6 zł i nie ma co liczyć, że będzie taniej. Wielu kierowców nie kryje tym faktem irytacji i dopytuje, jakie elementy wpływają na to, że paliwo jest aż tak drogie? Składników ceny jest kilka (patrz grafika). Mowa o: podatku VAT, akcyzie, opłacie paliwowej, opłacie emisyjnej, czy cenie hurtowej w rafinerii, która obecnie wynosi ok. 3 zł za litr. Tymczasem na stacji benzynowej kierowcy muszą płacić drugie tyle.

Może być taniej, ale…

W ostatnim czasie pojawiło się kilka pomysłów na obniżenie cen benzyny. Politycy PSL mówili o zmniejszeniu wysokości akcyzy oraz marży na stacjach paliw PKN Orlen, co finalnie miałoby „oznaczać niższą cenę litra paliwa o nawet złotówkę”. Kilka dni temu na łamach RMF FM prezes PiS Jarosław Kaczyński raczej odrzucił taką opcję. – Nie uważam, żeby akurat ta metoda w tym momencie była najlepsza. Po prostu dlatego, że dla dokonania w Polsce zmian, pozytywnych zmian dla ogromnej większości społeczeństwa, a w gruncie rzeczy dla całego społeczeństwa, wymaga to pieniędzy, więc ja bym dochodów państwa nie obniżał – tłumaczył.
Z kolei odwrotną drogą poszli politycy na Półwyspie Iberyjskim. Portugalski rząd zdecydował o tymczasowym obniżeniu akcyzy na paliwa – chodzi o mniejsze obciążenie producentów o 1 eurocenta na 1 litrze oleju napędowego oraz o 2 eurocenty na 1 litrze benzyny. Niższa akcyza, która jest ukłonem w kierunku obywateli, ma obowiązywać przynajmniej do 31 stycznia 2022 r. Podobny scenariusz w Polsce wydaje się być mało prawdopodobny.

kl

26 Responses to "Wszędzie drogo, gdzie najdrożej?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.