
z kilku źródeł, nie tylko z NFZ, ale z pieniędzy na badania naukowe, środków z grantów zagranicznych i ministerialnych. Fot. arch UR
Gmina Świlcza nieodpłatnie przekazała Uniwersytetowi Rzeszowskiemu ponad 35 ha gruntu. Dzięki podpisanej umowie uczelnia stanie się wkrótce (po podpisaniu aktu mnotarialnego) właścicielem terenu i na nim planuje wybudować nowy szpital uniwersytecki. Koszt inwestycji ogromny, prawie 1 miliard zł. – Dla mieszkańców będzie to dostęp do szeroko rozumianej opieki medycznej. To również ogromne szanse w obszarze rozwoju gospodarczego. Dla uczelni to poszukiwanie nowych technologii, nowoczesnych metod leczenia i diagnostyki – mówił Adam Dziedzic, wójt Gminy Świlcza.
To ważny krok nie tylko dla rozwoju uniwersytetu, ale również istotny element rozwoju infrastruktury naszego regionu. Specyfika planowanego szpitala spowoduje, że stanie się on nie tylko ważnym ośrodkiem naukowym i dydaktycznym, ale będzie też ważnym ogniwem w łańcuchu oferowanych w naszym regionie usług z obszaru zdrowia. Jestem przekonany, że już niebawem będziemy stawiać kolejne kroki prowadzące do osiągnięcia tego ważnego celu – mówił prof. dr hab. Sylwester Czopek, rektor UR. Jego zdaniem, rozpoczęcie inwestycji będzie możliwe już za dwa lata. – Mam nadzieję, że ten moment jest przełomowy i za kolejne 6 lat zaprosimy już na otwarcie, jeśli nie całości kompleksu, to części
– dodał.
Chcą postawić na onkologię i psychiatrię
– Chcemy stworzyć szpital perełkę, leczyć choroby nowotworowe, tak jak leczą w Australii czy Szwecji, według najlepszych światowych trendów robiąc badania genetyczne, a potem ustawiając terapię pod konkretnego pacjenta, co znacznie zwiększy szanse na wyleczenie – wyjaśniał prof. Józef Cebulski, prorektor ds. infrastruktury i współpracy z gospodarką UR.
Wstępnie planowanych jest tu około pół tysiąca łóżek onkologicznych. W kompleksie ma się też znaleźć miejsce dla chirurgii plastycznej, koniecznej w niektórych przypadkach, np. po mastektomii piersi. W planach jest również budowa od podstaw ośrodka leczenia chorób psychicznych dla dzieci i dorosłych w Rzeszowie, który ściśle współpracowałby z oddziałami w Żurawicy i Dębicy. Ośrodek zapewniałby pacjentom – dzieciom i dorosłym – opiekę przez całą dobę. – Będziemy pracować nad ostatecznym porozumieniem przekazującym nam Kliniczny Szpital Wojewódzki nr 1, który czeka reorganizacja, tu bowiem planowany jest duży oddział psychiatryczny – mówił rektor UR.
We wstępnym schemacie organizacji i kierunków rozwoju KSW z uwzględnieniem jego roli jako centrum przyszłego szpitala uniwersyteckiego przewidziano również: leczenie nowotworów piersi i gruczołu krokowego, transplantację komórek krwiotwórczych u pacjentów cierpiących na białaczkę i chłoniaki oraz małoinwazyjne operacje onkologiczne z wykorzystaniem systemów robotycznych.
O budowie szpitala uniwersyteckiego zaczęto mówić już kilka lat temu
Najpierw uczelnia próbowała uruchomić taką placówkę w oparciu o infrastrukturę istniejących szpitali KSW nr 1 albo nr 2 w Rzeszowie. Nic z tego jednak nie wyszło. Podjęto więc decyzję, aby w porozumieniu z władzami Świlczy, wybudować całkowicie nowy kompleks medyczny. – W 2018 roku podpisaliśmy pierwszy list intencyjny, gdzie strony zobowiązały się do wzajemnej współpracy w dążeniu do tej inwestycji – mówił Adam Dziedzic.
Dlaczego jednak uniwersytecki szpital powstanie nie w Rzeszowie, a w Świlczy? Ponieważ tak olbrzymie przedsięwzięcie potrzebuje przestrzeni. Na całym świecie nowe kampusy buduje się na uboczu, bo baza doświadczalna potrzebuje spokojnego miejsca, bez drgań i hałasu. Miasto Rzeszów nie miało dużych działek, pod uwagę brano jeszcze lokalizację w gminie Trzebownisko i Krasne. Postawino na Świlczę, bo oferowana ponad 35 ha działka leży w pobliżu węzła autostradowego i drogi ekspresowej S19, co daje możliwość szybkiego dojazdu do szpitala z całego województwa. Lokalizacja ta pozwala także na szybki, w ciągu 7 minut, dojazd do centrum Rzeszowa.
Anna Moraniec



16 Responses to "Szpital za miliard złotych"