
W ostatnich tygodniach serial Squid Game bije rekordy popularności w Polsce. Pomimo że film jest przeznaczony dla widzów 16+, ale jak się okazuje, oglądają go również najmłodsi. Co gorsza, zaczynają czerpać inspiracje z filmowej gry do własnej zabawy. W mediach społecznościowych już pojawiają się wyzwania, które zachęcają ich do ryzykownych zachowań.
O czym jest koreański serial? „Squid Game opowiada o 456 bardzo różnych osobach, które otrzymują zaproszenie do udziału w tajemniczej grze. Łączy je jedno – wszyscy mają poważne problemy finansowe. Gra, w której stawką jest 45,6 miliarda południowokoreańskich wonów, toczy się na tajnym i zamkniętym terenie i obejmuje serię „tradycyjnych” dziecięcych zabaw, w których karą za przegraną jest śmierć ”
– brzmi oficjalny opis serialu Netflixa.
Choć jest przeznaczony dla dorosłych, uczniowie najmłodszych klas również się nim zachwycili.
– Słyszymy od nauczycieli i od samych dzieci o 9 – 10 latkach, które organizują pokazywane w serialu gry, dzielą się na graczy i strażników, udają zadawanie śmierci i umieranie, zdarza się, że stosują realną przemoc wobec przegranych – strzał zastępują uderzeniem w głowę, a nawet pobiciem. Tak jak bohaterowie filmu dostają od tajemniczych osób wizytówki z numerem telefonu oznaczone symbolami kółka, kwadratu i trójkąta, tak uczniowie podrzucają sobie podobne wizytówki do szkolnych szafek – relacjonuje Łukasz Wojtasik z Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę. – Dzieci, które nie oglądały filmu, słyszą o nim w szczegółach od rówieśników. Pogadanka z psychologiem na ten temat w jednej z warszawskich szkół ujawniła wysoki poziom lęku kilkorga uczniów, którzy mieli kontakt z serialem. Okazuje się, że wiele dzieci ogląda ten serial nie tylko za przyzwoleniem rodziców, ale nawet wspólnie z nimi – dodaje.
Fundacja zaapelowała do nauczycieli, by rozmawiali o tym z uczniami, a także o komunikację z rodzicami. „Warto zapytać o ich odbiór, emocje. Powiedzieć, że negatywne przemocowe zachowania aktorów nie pokazują realnych sytuacji i nie można ich pod żadnym pozorem naśladować; wesprzeć dzieci, u których kontakt z serialem wywołał niezrozumienie i niepokój. Ważne, by zadbać o przyjazną atmosferę takiej rozmowy, nie oceniać, nie mieć do dziecka pretensji i żalu”
– czytamy.
O serial zapytano również ministra Edukacji i Nauki. – Przyznam się szczerze, że nie miałem okazji obejrzeć jeszcze tego serialu. Moje dzieci również go nie widziały. Jednak po apelach nauczycieli i rodziców, nasz resort przyjrzy się tej produkcji. Jesteśmy w stałym kontakcie z kuratorami, którzy będą badać ten problem. Takie treści nie powinny mieć miejsca – powiedział Przemysław Czarnek w rozmowie z Faktem.
wk



5 Responses to "Zabawa w zabijanie"