
Nowy spór zbiorowy pielęgniarek i położnych z dyrekcją sanockiego szpitala? Chodzi
o pieniądze. – Jeśli nasze postulaty nie zostaną spełnione do piątego listopada, następnego dnia wchodzimy w spór zbiorowy z dyrekcją szpitala
– poinformowała Małgorzata Sawicka, przewodnicząca Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych w sanockim szpitalu.
26 października wygasło obowiązujące od 2018 r porozumienie pomiędzy kierownictwem sanockiego szpitala i Związkiem Zawodowym Pielęgniarek i Położnych w sprawie wzrostu wynagrodzeń tej grupy zawodowej zatrudnionej w szpitalu w Sanoku. Jak informuje Małgorzata Sawicka, już w pierwszym roku dyrektor placówki zaczął interpretować zapisy zawarte w dokumencie inaczej, przez co pensje pielęgniarek i położnych nie rosły zgodnie z zapisami porozumienia. Sytuacja miała powtarzać się w kolejnych latach.
– Naszym zdaniem dyrektor go nie respektował, a dla nas było obowiązującym prawem, zaczęłyśmy więc po kilku próbach negocjacji dochodzić swoich roszczeń na drodze prawnej – relacjonuje Sawicka. Jej zdaniem pielęgniarki i położne z powodu odmiennej interpretacji zapisów zawartych w porozumieniu przez kierownictwo szpitala, miały stracić od kilkuset złotych do kilkunastu tysięcy złotych. W lipcu złożyły do dyrekcji około 300 wniosków o wypłatę zaległych wynagrodzeń. Kiedy dyrektor uznał ich roszczenia za bezpodstawne, skierowały sprawę do prokuratury, a w najbliższym czasie skierują także do sądu pracy. – Uprzedzałyśmy pracodawcę, że jeśli nie wywiąże się z porozumienia w brzmieniu, które zostało przez nas podpisane, to tylko odciągnie w czasie konsekwencje, a te są takie, że już 27 października, dzień po wygaśnięciu poprzedniego porozumienia, przygotowaliśmy dokumenty do wejścia w kolejny spór zbiorowy – mówi Małgorzata Sawicka.
Spór zbiorowy ostatecznością
W ubiegły piątek, 29 listopada, podczas posiedzenia zarządu związku zapadła decyzja o wejściu w spór zbiorowy. Tego samego dnia dokument trafił na biurko dyrektora sanockiego szpitala, Grzegorza Panka. Na realizację zawartych w nim postulatów dyrektor ma czas do 5 listopada, jeśli tego nie zrobi, 6 listopada Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych wejdzie w spór zbiorowy z pracodawcą. Jak podkreśla szefowa związku, spór zbiorowy to ostateczność, bo wcześniejsze próby dojścia do porozumienia z dyrektorem zakończyły się fiaskiem. – Wysłałyśmy do dyrekcji pismo z informacją, że żądamy rozmów bez wchodzenia w spór zbiorowy. Zawarłyśmy w min tabelę wynagrodzeń, którą proponujemy. Otrzymaliśmy odpowiedź, że pan dyrektor przekierowuje nasze pismo do NFZ z prośbą o podniesienie wartości kontraktu – relacjonuje Sawicka i dodaje: – Z takiej odpowiedzi można wywnioskować tylko tyle, że dyrektor unika odpowiedzialności mimo pełnionej funkcji, ponieważ stroną w sporze zbiorowym jest tylko pracodawca i tylko związek zawodowy. Nas nie powinno interesować skąd dyrektor weźmie pieniądze, tylko z czym usiądzie do negocjacji. A podwyżki wynagrodzeń, jak podkreśla nasza rozmówczyni, to jedyny sposób, aby zachęcić młode osoby do pracy w zawodzie pielęgniarki i położnej. – W 2022 r. na terenie Okręgowej Izby Pielęgniarek i Położnych w Krośnie około 400 pielęgniarek będzie odchodziło na emeryturę, wśród nich są pielęgniarki ze szpitala w Sanoku. To ogromna grupa, więc trzeba zachęcić młodych ludzi do zawodu, bo za chwilę pacjentami w szpitalach nie będzie miał kto się opiekować – zaznacza Sawicka i dodaje: – Pielęgniarki wykonują bardzo ciężką i odpowiedzialną pracę i należy nam się za to godne wynagrodzenie.
Pierwszy termin 8 listopada
Termin pierwszych rokowań związku z dyrekcją szpitala został wyznaczony na 8 listopada na godz. 12. – Jesteśmy zdeterminowane, aby było krótko i szybko przyniosło oczekiwany efekt – zapewnia Małgorzata Sawicka. Dyrektor Grzegorz Panek nie chciał komentować szczegółów pisma, które w piątek trafiło na jego biurko. – Zapoznaję się i analizuję zapisy zawarte w dokumencie. Odniosę się do nich z najbliższym czasie – powiedział nam dyrektor.
Martyna Sokołowska



4 Responses to "Znowu wrze w sanockim szpitalu"