
Rada Polityki Pieniężnej podniosła wczoraj o 75 punktów bazowych (z 0,5 proc. do 1,25 proc.) główną stopę referencyjną. Eksperci spodziewali się podwyżki stóp procentowych o 0,5 pkt procentowego, tymczasem okazało się, że Narodowy Bank Polski zdecydował się na znacznie wyższą. To niezbyt dobra wiadomość dla spłacających kredyty.
Wczorajsza decyzja o podniesieniu stóp to rozpaczliwa wręcz walka z osłabieniem złotego i galopującą inflacją. Tymczasem szef NBP, Adam Glapiński, jeszcze całkiem niedawno przekonywał Polaków, że nasza kondycja gospodarcza jest wspaniała i nie rozwijaliśmy się tak dynamicznie gospodarczo od czasów zaborów. Pytany o inflację podtrzymywał, że będzie ona na poziomie… 0. – Za tym zerem może być jakiś przecinek, a po nim jakaś liczba, ale to wszystko – twierdził. Glapiński informował też, że wkrótce wszystkie kraje świata będą się zwracać do Polski o pożyczki. Twierdził również niedawno, że kary nałożone na Polskę przez UE za nieprzestrzeganie unijnego prawa to „świństwo”, ale doskonale poradzimy sobie bez funduszy ze Wspólnoty. Glapiński chwalił nie tylko polską gospodarkę, ale też… siebie jako szefa NBP. Przypomnijmy tu, że prezes Narodowego Banku Polskiego został niedawno oceniony przez ekspertów z Global Finance jako jeden z najgorszych bankierów centralnych w Europie. Otrzymał on taką samą ocenę, jak prezesi banków centralnych Ukrainy i Białorusi.
Dziś, gdy inflacja u nas przekroczyła 6 proc., Adamowi Glapińskiemu przyszło poinformować Polaków o dość drastycznej podwyżce stóp procentowych. Jeśli ktoś spodziewał się, iż przyzna on, że nasza sytuacja jest zła i pokaja się, bo wszak także on za nią odpowiada, to srogo się zawiódł.
Glapińśki zapewniając dalej o cudzie gospodarczym w Polsce oznajmił, iż podwyżka stóp procentowych nie obniży obecnej inflacji i może ona już niebawem przekroczyć 7 proc. Zdaniem szefa NBP całą winę za sytuację w naszej gospodarce ponosi pandemia COVID-19 oraz… polityka klimatyczna UE. Dostało się też Rosji i polityce GAZPROM-u. Glapiński pocieszył nas jednak, że w Niemczech na przykład jest jeszcze drożej niż u nas! – Sytuacja w Polsce jest bardzo dobra – zapewnił szef NBP. Ciekawe, kto w to wierzy…
emka
Po listopadowym posiedzeniu RPP stopy procentowe w Polsce będą wynosić:
– Stopa referencyjna 1,25 proc. w skali rocznej.
– Stopa lombardowa 1,75 proc. w skali rocznej.
– Stopa depozytowa 0,75 proc. w skali rocznej.
– Stopa redyskonta weksli 1,30 proc. w skali rocznej.



16 Responses to "Stopy procentowe mocno w górę"