Hołownia: – Ceny w Mielcu rosną szybciej niż w Paryżu

– Skoro rządzący
nie stają na wysokości zadania, to my chcemy im pomóc. Proponujemy im konkretne rozwiązania, by zwalczyć drożyznę – mówił na spotkaniu w Mielcu Szymon Hołownia. Fot. Archiwum PL2050

Ruch Polska 2050 stawia na Mielec i buduje tam swoje struktury. Świadczy o tym fakt, że w ostatnim czasie wzmocnili go dwaj radni – Wiesław Truniarz i Grzegorz Ziomek. A samo miasto w czwartek (4 bm.) odwiedził lider stowarzyszenia, Szymon Hołownia, który spotkał się z mieszkańcami i podzielił się z nimi swoimi refleksjami.

– W porównaniu do zeszłego roku ceny poszybowały o ok. 7 proc. Takiej drożyzny nie było w Polsce od 20 lat – mówił Szymon Hołownia na spotkaniu z mieszkańcami Mielca. – Oczywiście można snuć opowieści o tym, że wszędzie na świecie jest drożej, ale przecież inflacja, czyli wzrost cen jest w Polsce najszybszy w Europie od ponad roku. A więc ceny w Mielcu rosną dwa razy szybciej niż w Paryżu, Rzymie czy Atenach. Niestety…

Jak walczyć z drożyzną?

– Rządzący nie stają na wysokości zadania, to chcemy im pomóc. Dlatego tydzień temu nasi posłowie złożyli w Sejmie projekt ustawy obniżającej VAT z 23 i 8 do 20 i 7 proc. W niedługim czasie rząd mógłby zatrzymać wzrost cen i ulżyć Polakom – zaznaczył.
– Mamy też kilka propozycji na już, czyli tzw. Piątkę Hołowni. Proponujemy, aby z 24 mld uzyskiwanych z handlu prawami do emisji CO2 połowę przeznaczyć na dopłatę do rachunków za energię elektryczną, a drugą połowę zainwestować w odnawialne źródła energii. Wnioskujemy również o to, aby z 6 mld, które Gazporom wpłacił w ramach rekompensaty PGNiG, odjąć od przyszłych rachunków za gaz. Proponujemy też zawieszenie opłaty emisyjnej w paliwie, obniżając jego koszt o 10 gr z dnia na dzień – wyliczał Hołownia.

Mielec straci 18 mln zł

Głos zabrał też Adam Kuśnierz, lider koła powiatowego ruchu w Mielcu: – Rząd podejmuje decyzję i zobowiązania, a następnie przenosi koszty ich realizacji na samorządy. Widzimy lawinowy wzrost kosztów związanych z zagospodarowaniem odpadów, przy czym rząd z tym problemem nie robi nic. Z powodu Polskiego Ładu miasto Mielec w 2022 r. straci 18 mln zł. Wszystko to spowoduje konieczność radykalnych cięć budżetowych, co zapewne przełoży się na zmniejszenie liczby inwestycji w kolejnych latach – oświadczył Kuśnierz.

Przedsiębiorcy mają dość

– Jestem przedsiębiorczynią posiadającą w mieleckiej strefie ekonomicznej własny zakład. Zatrudniam 120 osób. Zakładając 20 lat temu firmę miałam szczęście tworzyć ją w czasach, kiedy wspierano biznes i inwestycje – kiedy przedsiębiorcy byli traktowani poważnie – mówiła Elżbieta Burkiewicz z zarządu Stowarzyszenia Polska 2050. – Teraz, niestety, już tak nie jest. Mamy za to: niejednoznaczne prawo pracy; sztuczne – nie- związane ze wzrostem gospodarczym – regulacje prawne i podatkowe, robione dla „poklasku” wyborców.
– Mamy inflację, wysokie koszty energii, presję ze strony pracowników na wzrost wynagrodzeń, brak szybkiej ścieżki prawnej do odzyskiwania należności od nieuczciwych klientów. My jako przedsiębiorcy jesteśmy pozostawieni sami sobie. Jedyna nadzieja to wcześniejsze wybory i rządy osób, które uporządkują ten chaos i zaczną z nami rozmawiać – dodała.

Paweł Galek

Leave a Reply

Your email address will not be published.