
O tym, że rządzący coraz bardziej, kolokwialnie mówiąc, zaglądają Polakom do łóżek wiadomo, od dłuższego czasu. Senator Koalicji Obywatelskiej, Krzysztof Brejza ujawnił tymczasem, że już od Nowego Roku wszelkie podmioty lecznicze będą wprowadzać do Systemu Informacji Medycznej dane o pacjentkach w ciąży! A wszystko to w ramach nowelizacji przepisów wprowadzanej przez ekipę rządzącą. Brejza w trybie interwencji senatorskiej już zapytał resort zdrowia, czemu ma służyć rejestrowanie ciąż Polek i kto wpadł na taki „genialny” pomysł.
– Rząd od 1.I wprowadza rejestrację ciąż. Wszelkie podmioty lecznicze będą wprowadzać do Systemu Informacji Medycznej info o pacjentkach z ciążami. Skierowałem w tej sprawie interw. do Min. Zdrowia. Domagam się wyjaśnień: – Kto zainicjował tę zmianę? – jaki jest jej faktyczny cel? – napisał senator KO (pisownia oryginalna), a swój tweet uzupełnił o dokumenty dotyczące noweli przepisów zaplanowanej przez rządzących. W kolejnym tweecie Brejza poinformował, że pytania o ten kuriozalny pomysł skierował także do ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego w jednym, czyli Zbigniewa Ziobry. Konkretnie senator KO zapytał Ziobrę o to, czy on lub podlegli mu prokuratorzy kierowali „jakiekolwiek sugestie/oczekiwania” do Ministerstwa Zdrowia związane z realizacją „tak zwanego wyroku tak zwanego Trybunału Konstytucyjnego”. Chodziło oczywiście o zeszłoroczny wyrok TK Julii Przyłębskiej, w myśl którego za niezgodną z konstytucją RP uznano legalną aborcję, gdy płód posiada wady letalne.
Obligatoryjna informacja o ciąży
Co tak naprawdę zakłada nowela rozporządzenia Ministra Zdrowia ws. szczegółowego zakresu danych zdarzenia medycznego przetwarzanego w systemie informacji oraz sposobu i terminu przekazania tych danych do Systemu Informacji Medycznych, przed którą ostrzega Brejza? Zacznijmy od tego, jak sprawa wygląda obecnie. Otóż w myśl jeszcze obowiązujących przepisów w tej chwili do Systemu Informacji Medycznej wprowadzane są wyłącznie dane pozwalające na zidentyfikowanie pacjenta. Po planowanej przez władzę zmianie do SIM mają trafiać takie informacje, jak te o alergiach pacjentów, ich grupie krwi, a także i ciążach pacjentek. Mowa tu, co warto podkreślić, także o ciążach w początkowej ich fazie. W zasadzie być może w normalnych okolicznościach i w normalnym kraju taki zapis w nowelizacji przepisów nie wzbudziłby niczyjego niepokoju. Jednak nie żyjemy w normalnym kraju, a okoliczności są takie, że władza systematycznie chce ograniczać prawa kobiet o decydowaniu o sobie i swoim rodzicielstwie. Nie uspokaja w tej kwestii odpowiedź na wywołaną przez Brejzę „burzę” Centrum e-Zdrowie Ministerstwa Zdrowia: – Konieczność raportowania i pozyskania informacji o ciąży jest podyktowana względami medycznymi, m.in. związanymi z ordynowaniem leków – pozwoli w przyszłości na uniknięcie przepisania leków niewskazanych przy ciąży oraz w sytuacji udzielania świadczeń ratujących życie w przypadku niemożności pozyskania informacji od pacjenta. Ponadto wykorzystanie informacji o ciąży jest niezbędne do weryfikacji uprawnień dodatkowych, jak np. uprawnień ciężarnych do otrzymania bezpłatnych leków lub prawa dostępu do świadczeń poza kolejnością – przekazało w komunikacie Centrum.
Holandia chce pomóc Polkom
Jakieś wyjaśnienie podać musiano, ale nikt rozsądny nie ma wątpliwości, że nowelizacja przepisów ma najprawdopodobniej na celu ograniczenie tzw. turystyki aborcyjne, a może być także „przymiarką” do zmiany prawa w kierunku karania kobiet za aborcję. Jeśli chodzi o tzw. turystykę aborcyjnąj, to była ona popularna jeszcze przed zaostrzeniem przepisów aborcyjnych przez TK Przyłębskiej. Teraz, gdy niemożliwe jest legalne usunięcie ciąży, gdy płód ma wady letalne, wyjazd za granicę w celu wykonania tam aborcji stanie się jeszcze popularniejszy. Tym bardziej, że pomocną dłoń do kobiet w takiej sytuacji wyciąga na przykład Holandia. Ostatnio parlament tego kraju postanowił, że rząd będzie mógł finansować dostęp do bezpiecznej aborcji dla obywatelek krajów Europy, gdzie ograniczono prawa kobiet. Na liście takich krajów znalazła się Polska. Holenderscy parlamentarzyści nie kryją, że ich decyzja to reakcja na śmierć pani Izabeli z Pszczyny.
Zdecydowanie negatywna ocena
Co na temat nowelizacji przepisów mówią politycy opozycji łatwo się domyślić, ale i w obozie rządzącym pomysł z rejestracją ciąż najwyraźniej wywołał konsternację. – Pojęcie mam, ale się nie wypowiem – powiedział Marek Kuchciński, eksmarszałek Sejmu z PiS, pytany o nowelę. Rozmowniejszy okazał się senator z PiS, Jan Maria Jackowski, który wspomniał, że na ten temat rozmawiał z kobietami ze swej rodziny i… – Wolałbym nie powtarzać co mówiły – przyznał senator, który nie po raz pierwszy mówi „innym głosem” niż jego partyjni koledzy. Jackowski dopytywany, co konkretnie mówiły o noweli „jego” kobiety, wyznał w końcu: – Ocena tego jest jednoznacznie negatywna!
Problem w tym, że nasza władza nie przejmuje się tym, co obywatele uważają za negatywne, tylko o ile tak się jej zachce, to sobie to wprowadza. Pokazał to dobitnie wyrok TK Przyłębskiej z zeszłego roku, który wywołał protesty w całym kraju. Teraz rządzący znów chcą upodlić kobiety i odebrać im kolejne prawa. Senatorze Brejza, brawo za czujność!



16 Responses to "Obowiązkowa rejestracja każdej ciąży"