
Miesiąc po akcji ratowania kilkumiesięcznego kocurka, który na 9 dni utknął w rurze ciepłowniczej, Fundacja Felineus przekazała tragiczne wieści. „Wczorajszy dzień był dla nas bardzo smutny. Odszedł Rurek, kot, w którego ratowanie zaangażowana była cała Polska” – poinformowali w środę przedstawiciele fundacji.
Tym wydarzeniem żył cały Rzeszów. 24 października przechodzień usłyszał dochodzące z rury miauczenie. Okazało się, że w tunelu z rurami ciepłowniczymi zaklinował się kot. Powiadomiono o tym straż miejską, straż pożarną i Miejskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej.
Akcja ratowania zwierzaka trwała 9 dni. Zaangażowało się w nią wiele osób oraz służb, wśród nich m.in.: Straż Pożarna, pracownicy MPWiK, Miejskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej, grupa wolontariuszy, a także przedstawiciele Rady Miasta Rzeszowa. Wydarzenia z ul. Ciepłowniczej relacjonowały media w całej Polsce. W końcu, 2 listopada, kotek został uwolniony. Były oklaski i łzy wzruszenia. A bohaterowi całego zamieszania nadano symboliczne imię „Ruruś”.
Ocalony zwierzak trafił pod opiekę Fundacji Felineus. Pierwsze 3 dni spędził w kocim szpitalu, ponieważ jego stan zdrowia wymagał stałego monitorowania. Potem trafił do domu tymczasowego, w którym przebywał do 18 listopada.
„17 dni od momentu przyjęcia go do fundacji trafił do nowego domu. W dniu wydania nie wykazywał żadnych objawów chorobowych. One pojawiły się dwa dni później… Tak, to niestety prawda, choć bardzo byśmy chcieli napisać, że nie. Rurek zachorował na panleukopenię (red. – choroba wirusowa przebiegająca z ostrym zapaleniem jelit). Podejrzewamy, że był jej nosicielem. To było coś czego baliśmy się najbardziej, bo wiedzieliśmy, że jego organizm może nie wygrać z tym wirusem, mimo tego, że od początku zabezpieczony był surowicą od kota ozdrowieńca” – wyjaśnia Fundacja.
Lekarze zrobili, co mogli. Niestety, zwierzaka nie udało się uratować. „(…) mamy prośbę – Proszę uszanować nasz smutek. To że informacja nie pojawiła się wczoraj to tylko dlatego że nikt z nas nie miał już na to siły. Prosimy nie oskarżajcie nikogo o jego śmierć – zwłaszcza lecznicy, która tak naprawdę zrobiła dla niego najwięcej” – apelują członkowie fundacji.
wk



34 Responses to "Kot Rurek nie żyje"