Nie lekceważ Bieszczadów!

Gdyby nie szybka i sprawna akcja, ta wyprawa w góry mogła zakończyć się dla 35-letniego turysty tragicznie. Fot. Bieszczadzka Grupa GOPR

Ta wyprawa w góry dla 35-letniego turysty mogła zakończyć się tragicznie. Mężczyzna schodząc z Tarnicy zgubił szlak i zabłądził. Pomoc sprowadził taksówkarz, z którym mężczyzna umówił się wcześniej w Wołosatem. Zagubionego 35-latka dzięki sygnałom świetlnym namierzył śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Krzysztof Szczurek, naczelnik Bieszczadzkiej Grupy GOPR apeluje: – Nie lekceważcie Bieszczadów, góry nie wybaczają błędów!”.

W Bieszczadach od kilku dni pada śnieg, w wysokich partiach gór leży go już ponad pół metra, jest zimno, widoczność jest ograniczona i wieje wiatr. To wszystko sprawia, że zarówno ratownicy Bieszczadzkiej Grupy GOPR jak i kierownictwo Bieszczadzkiego Parku Narodowego w ostatnich komunikatach odradzało wyjście w góry.
Dla 35-letniego turysty, który mimo kiepskich warunków turystycznych wybrał się na Tarnicę, ta wyprawa mogła skończyć się tragicznie. – Po godz. 18 otrzymaliśmy informację od taksówkarza, który poinformował nas, że przyjechał do Wołosatego po turystę, z którym się umówił, ten jednak nie pojawił się – relacjonują ratownicy Bieszczadzkiej Grupy GOPR.
Zaniepokojony taksówkarz zadzwonił do klienta, od którego dowiedział się, że potrzebuje pomocy, bo zabłądził w górach i nie jest w stanie samodzielnie odnaleźć szlaku. Taksówkarz informację przekazał ratownikowi dyżurnemu GOPR w Sanoku. – Ratownik dyżurny skontaktował się z turystą w celu zebrania dokładnego wywiadu, z którego wynikało, że wyszedł w góry o godz. 15 z Wołosatego w kierunku Tarnicy, schodząc z Tarnicy zgubił szlak, nie wie gdzie jest, jest mu bardzo zimno, zamarzają mu ręce i stopy, nie jest w stanie zainstalować aplikacji Ratunek i nie jest w stanie wrócić po swoich śladach, ponieważ są zawiane – przekazuje Bieszczadzkie GOPR.
Na miejsce skierowano ratowników z Ustrzyk Górnych oraz ratowników przebywających w tym czasie na szkoleniu w okolicach Kopy Bukowskiej, a także śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego w celu przetransportowania ratowników w rejon Tarnicy. – Ustalono, że podczas dolotu do Ustrzyk Górnych przelecą nad Przełęczą Goprowców, Tarnicą oraz Szerokim Wierchem. W trakcie lotu ratownicy na pokładzie śmigłowca zlokalizowali turystę, który wcześniej został poinformowany, że widząc i słysząc śmigłowiec ma włączyć latarkę w trybie migania – relacjonuje Bieszczadzkie GOPR.
Dwóch ratowników GOPR zostało przetransportowanych śmigłowcem w rejon, gdzie znajdował się mężczyzna, po udzieleniu pierwszej pomocy turysta z objawami hipotermii został ewakuowany śmigłowcem i przekazany do SOR w Sanoku.
– Gdyby pomoc przyszła kilka godzin później, mogło być różnie – mówi Krzysztof Szczurek, naczelnik Bieszczadzkiej Grupy GOPR. Turysta, jak relacjonuje nasz rozmówca, nie był odpowiednio przygotowany do wędrówki w zimowych warunkach. – Od lat przypominamy o tym, że Bieszczady wbrew pozorom nie są łatwymi górami, szczególnie w zimie, zagrożenie jest realne
– przestrzega naczelnik.
Podkreśla, że wyprawę trzeba odpowiednio zaplanować i się do niej przygotować. – Odpowiednie buty i ciepła odzież to podstawa. W plecaku musi znaleźć się ubranie na zmianę, czapka, rękawiczki. Trasę trzeba wcześniej zaplanować i dobrze jest poinformować kogoś o celu naszej wędrówki i orientacyjnej godzinie, o której powinniśmy tam dotrzeć. Trzeba też pamiętać o tym, że teraz w górach robi się ciemno już około godziny 16, najlepiej więc wyjść wcześnie rano i tak zaplanować wyprawę, aby zdążyć zejść z gór przed zmrokiem – mówi Krzysztof Szczurek.
W ostatnim komunikacie kierownictwo Bieszczadzkiego Parku Narodowego poinformowało, że z powodu intensywnych opadów śniegu, w górach nastąpiło gwałtowne pogorszenie warunków do uprawiania turystyki. Na szlakach, mogą znajdować się powalone drzewa i zwisające gałęzie. Szlaki są nieprzetarte i śliskie.
W grzbietowych partiach Bieszczadów znajduje się około 50 cm śniegu, miejscami sięgającymi do 100 cm. Ogłoszono pierwszy w pięciostopniowej skali stopień zagrożenia lawinowego.

Martyna Sokołowska

Leave a Reply

Your email address will not be published.